Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180946 miejsce

Strach przed przystąpieniem do strefy euro

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-12-04 11:07

Kto się boi euro w Polskiej gospodarce – rozmowa z Piotrem Szulcem, analitykiem finansowym.

Notowania złotówki do dolara są najwyższe od dziesięciu lat. Jakie są tego przyczyny?
– Po pierwsze, na siłę złotówki wpływają doskonałe dane o stanie naszej gospodarki. Po drugie, mamy do czynienia z dużym osłabieniem dolara wobec euro. Wszystko wskazuje na to, że padną kolejne rekordy i zejdziemy do poziomu nawet 2,80 zł za dolara.

Kto korzysta na takiej sytuacji?
– Przede wszystkim osoby, które zaciągnęły kredyty hipoteczne w dolarach. Przykładowo – jeżeli ktoś wziął kredyt na 100 tysięcy złotych, gdy dolar był po 3,10 złotego, to teraz ten sam kredyt wart jest zaledwie 80 tysięcy złotych. Dzięki temu klienci banków płacą o wiele niższe raty, a ich zadłużenie zmalało o blisko dziesięć procent.

Eksporterzy od dawna powtarzają, że chcą szybkiego wstąpienia Polski do strefy euro.
Tymczasem premier Jarosław Kaczyński twierdzi, że nie powinniśmy się spieszyć, właśnie dla dobra eksporterów. Skąd ta rozbieżność?
– Trudno powiedzieć, co premier miał na myśli. Szybkie wstąpienie do strefy euro na pewno będzie sprzyjać firmom, bo unikną niebezpiecznych wahań kursów walutowych.

Sondaże pokazują, że tylko co trzeci Polak chce wstąpienia do strefy euro. Reszta jest przeciwna. Skąd się biorą te obawy?
– Chodzi przede wszystkim o strach przed przewalutowaniem wynagrodzeń. Zawsze lepiej zarabiać kilka tysięcy złotych niż kilkaset euro. Do tego dochodzą obawy przed wzrostem cen.

Są uzasadnione?
– Doświadczenia, chociażby Niemców, pokazują, że ceny mogą wzrosnąć. Chodzi zwłaszcza o produkty spożywcze i pierwszej potrzeby.

Warto zatem rezygnować ze złotówki?
– Przede wszystkim trzeba sobie powiedzieć, że jest to nieuniknione. Dlatego zamiast przedłużać to w nieskończoność, lepiej zdecydować się na 2009 rok.

Łukasz Pałka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Osobiście uważam,że euro jest nam niepotrzebne. Wobec ciągle postępującego wzrostu gospodarczego i umacniania się złotówki jego wprowadzenie tylko narobi zamieszania, a nic nowego nam nie da. Trzymajmy się naszego "złotego" a dobrze na tym wyjdziemy. Przykład Wielkiej Brytanii czy Szwecji pokazuje,że pozostanie przy własnej walucie może dać sporo korzyści. Bo czy ktoś potrafi sobie wyobrazić dobrze funkcjonująca gospodarkę brytyjską gdyby nagle przeszli na euro? Ich funt to teraz najsilniejsza waluta w Europie i chwalą sobie. Własna waluta da nam pewną niezależność i będziemy bardziej odporni np. na nieoczekiwane zmiany kursu. Ale załóżmy, że przejdziemy to czy ktoś potrafi wyjaśnić w jakim stosunku miała by przebiegać ta wymiana? Czy aby nie stracilibyśmy na tym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirku,Francja tez odczula podwyżkę cen (mimo iż początkowo skrzętnie ukrywana ) od momentu wejścia Euro waluty w obieg.Początkowo bardzo czujni,konsumenci wciąż porównywali i przeliczali ceny na franki-wszędzie dostępne były małe kalkulatorki automatycznie przekładające dana cenę w euro na franki.Minęło parę lat i większość oporów zaniknęła.Kalkulatorki też.Część populacji (zwłaszcza ta starsza i ta zupełnie młoda...) zatraciła pojęcie różnicy miedzy 1 euro a 1 frankiem ...( 1 euro = 6.55 FF )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Im wcześniej, tym lepiej! A doświadczenia innych? Zapobiec temu - aż dziw, że Niemcy to tacy oszuści... Nigdy bym nie uwierzył!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.