Facebook Google+ Twitter

Strachy na lachy - "Autor"

Jesteśmy po premierze najnowszego projektu muzycznego Grabaża. Wraz z zespołem "Strachy na lachy" muzyk śpiewa utwory słynnego barda "Solidarności" Jacka Kaczmarskiego. Ja nie będę oceniać interpretacji, zajmę się wykonaniem.

Muszę otwarcie przyznać się, że nie znam twórczości Jacka Kaczmarskiego, słyszałem kawałek "murów" i to wszystko. Może był i jest wielkim artystą, ale nie dla mnie. Jeszcze nie. Jednak podoba mi się lwia część twórczości Grabaża i jego projektów z Pidżamą Porno, czy ze Strachami. Rock w ich wykonaniu zawsze cechował się wysokim wykonaniem. Czuło się, że dla muzyków granie to przyjemność, a nie zarabianie na życie. Ich utwory zawsze cechowały się prostotą tekstów zmuszających do myślenia..

Jednak z niepokojem i niecierpliwością czekałem na nową płytę. Wiem, że Kaczmarski to ktoś wyjątkowy i z całą pewnością ten projekt muzyczny będzie zupełnie inny... i jest. Po pierwszym przesłuchaniu płyty zapamiętałem dwa utwory: "Walka Jakuba z aniołem" oraz "Szklana góra". Pierwszy wymieniony utwór to pozycja melodyjna z ciepłym i przyjemnym wokalem. Bardzo miło się słucha. Właśnie do tej pozycji wracam najczęściej. Autor opisuje w niej biblijną scenę walki pomiędzy Jakubem a aniołem. Drugi z tych utworów, który od początku przykuł moją uwagę jest "Szklana góra". Głos wokalisty jest pełen tajemniczości i pewnego mistycyzmu. Doskonała aranżacja.

Teksty są znakomite, ale to zawdzięczamy Kaczmarskiemu, w końcu wszystkie wyszły spod jego pióra. Grabażowi należy się uznanie za mistrzowskie wykonanie tych utworów. Nie udaje on bohaterów piosenek. Przez krótki czas, po prostu się nimi staje. Utwory takie jak: "Siedzimy tu przez nieporozumienie " i "Ballada dla obywatela miasteczka P." są wyjątkowo dobrze zinterpretowane. Nic dodać i nic ująć, należą się ogromne brawa dla muzyków. "Czerwony autobus" , utwór promujący płytę to kwintesencja tego, co na niej usłyszymy. Lekko rockowa forma jest stylizowana na stare lata. Na wyróżnienie zasługuje także "Przedszkole" , które przybiera lekką reggaeową formę. W połączeniu z rockiem jest ciekawie zaaranżowana i przykuwa uwagę słuchacza. "Mury" kojarzą mi się z piosenką typowo dyskotekową, a w szczególności ich zakończenie. Myślę, że ta szokująca aranżacja piosenki wynika z chęci pokazania, że niewiele osób rozumie sens jej słów.

Muszę przyznać, że Grabaż z Strachami na lachy sprawili, iż zainteresowałem się twórczością Jacka Kaczmarskiego, która była mi wcześniej kompletnie nieznana. Przekonał nieprzekonanego. Dzięki muzyce
odczuwam coraz większą chęć poznania historii Polski ostatniego półwiecza. Kawał dobrej muzyki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Słuchałem płyty bardzo dobra. Recenzja godna przeczytania. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-))) no co ;-))) kocham muzyké ;-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

zajebiściutka płyta;-))) no muszę muszę się tak wyrazić bo inaczej nie dam rady;-))) gratka dla fanów Jacka i Grabarza;-) teksty widać są ponadczasowe nie ważne w czym wykonaniu brzmią świetnie;-) Grabarz interesująco i bardzo dobrze zaaranżował te utwory;-) siedzimy przez nieporozumienie i encore jeszcze raz ;-) poezja!!!!! akordeon, kontrabas, puzon;-) czego chcieć więcej;-)? trochę na swojską słowiańską nutę ;-))) i plus za to dla Grabarza ,że wziął się za ten projekt bo dzięki temu wiele osób odkryje na nowo twórczość Jacka Kaczmarskiego;-))) suuuuperrrr;-)))) ech,ech;-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie wiem czy akurat tutaj jest potrzeba uzasadniania.
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS. zjadło mi literkę, Gintrowski powinno pisać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna płyta, słuchałem i zostałem pod wrażeniem. Myślę, że Jackowi Kaczmarskiemu też by sie podobała. Dla mnie najlepsze są "Walka Jakuba z Aniołem" i "Encor" ale pozostałe też są na wysokim poziomie. Najsłabsze na płycie są "Mury" (trudno się zmierzyć z legendą), ale jak mówi sam zespół zostały wrzucone w ostatniej chwili, gdy Gintrowsi odmówił zgodny na umieszczenie dwóch innych piosenek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I ciekawostka: Album "Autor" składa się z dwóch płyt. Jedna z nich jest czysta, to właściwa płyta "Autor", którą każdy może nagrać tak, jak chce, np. zmieniając kolejność utworów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Utwory z tej płyty poznałam w Lubinie podczas koncertowej przedpremiery. Koncert był świetny! Z płyty wyróżniam "Szklaną górę", "Kazimierza Wierzyńskiego", "Przedszkole", "Encore jeszcze raz". I naturalnie "A my nie chcemy uciekać stąd", które niestety nie znalazło się na albumie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podobnie jak ty bardzo lubię ten zespół i na pewno zdobędę płytę :) Bardzo dobrze opisane utwory na płycie. Mam nadzieje, że znajdę na niej to co oczekuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

uwielbiam ten zespół i muszę się zaopatrzyć w nową płytę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.