Facebook Google+ Twitter

"Straszny pociąg" spacyfikowany w Piotrkowie

Nie wiadomo jeszcze, kto zajmie się rezerwistami zatrzymanymi w Piotrkowie. - Dzisiaj my wykonujemy pierwsze czynności procesowe, ale sprawę przejmie być może prokuratura wojskowa - informuje Małgorzata Para, rzecznik piotrkowskiej policji.

Wczoraj około godziny 20, na dworcu w Piotrkowie Trybunalskim zatrzymano 15 rezerwistów wracających do domów. Zniszczyli oni wagon pociągu z Olsztyna do Gliwic, którym jechali (kolej nie podliczyła jeszcze strat), na stacji w Czarnocinie pod Piotrkowem trzykrotnie zrywali hamulce i wszczęli bójkę w żołnierzami służby zasadniczej, również jadącymi tym pociągiem.

Kierownik pociągu zawiadomił o awanturze piotrkowską komendę policji. Kiedy więc "straszny pociąg" wjeżdżał na miejscowy dworzec, czekali już na niego policjanci, strażnicy miejscy i funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei. - Zatrzymano tylko tych najbardziej agresywnych rezerwistów. To mieszkańcy różnych miejscowości województwa śląskiego w wieku od 20 do 24 lata. Mieli od jednego do dwóch i pół promila alkoholu - mówi starsza posterunkowa Małgorzata Para, rzecznik komendanta miejskiego policji w Piotrkowie.

Pociąg opóźniony wprawdzie o ponad pół godziny, ale już bezpieczny ruszył w dalszą drogę, a zatrzymani żołnierze osadzeni zostali w policyjnym areszcie. Dzisiaj, kiedy wytrzeźwieli, rozpoczęto ich przesłuchiwanie. Te pierwsze czynności wykonują funkcjonariusze policji, ale nie jest wykluczone, że sprawę przejmie Prokuratura Garnizonowa w Łodzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.