Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19940 miejsce

Straż Gminna - dziwne praktyki

Nie irytowało Was czemu nie chcą z Wami dyskutować?

 / Fot. anulumandatKażdego z nas zastanawia po co została powołana instytucja Straży Miejskiej, Gminnej czy innej wiejskiej.
Zapewniam, że każdy kto ją zakłada (władze lokalne), bez wahania odpowie: "dla dobra nas wszystkich, dla pilnowania porządku" i takie tam...
My jednak wiemy jak to jest naprawdę.
Czy ktokolwiek widział aby omawiana instytucja zajmowała się blokowaniem miejsc dla niepełnosprawnych czy pijaństwem podblokowym?


Zwykle funkcjonariuszy tych formacji widać w krzakach ukrytych zaraz za "kubłem na śmieci" lub za innym trójnogiem z przenośnym studiem fotograficznym.
O tym co i jak dalej każdy wie, jednak to co Straż Gminna w Starym Mieście (pow. Koniński) poczyna, budzi grozę w każdym kto przejedzie przez zasięg ich działania.
Pan Piotr (bohater tego artykułu), przejechał przez miejscowość Główiew z prędkością 70km/h przy ograniczeniu znakiem d-42 50km/h... i to by było na tyle gdyby nie wziąć paru czynników pod uwagę.
Po pierwsze: pan Piotr codziennie pokonuje tę samą trasę przejeżdżając przez wypomnianą miejscowość od 25 lat. Wie, że nie zna dnia, ani godziny, kiedy może ustawić się tam patrol policji lub fotoradar, stąd zawsze trzyma się przepisowej "pięćdziesiątki".
Po drugie: na otrzymanym zdjęciu przez SG na jednym zdjęciu widać trzy pojazdy, w tym jeden nakładający się z pojazdem pana Piotra.
Po trzecie: "fotoradar" SG okazuję się miernikiem laserowym TruCam z funkcją automatu.

W związku z powyższym, po otrzymaniu wątpliwego wezwania do podania kto kierował pojazd w chwili popełnienia rzekomego wykroczenia, pan Piotr odpisał na wezwanie, że najpierw chciałby się dowiedzieć czy jest świadkiem czy podejrzanym w tej sprawie, gdyż nie było to opisane wprost w wezwaniu a zatem nie mógł skutecznie używać swoich praw wobec tego organu (świadek a podejrzany, ma inne prawa).
Po miesiącu pan Piotr otrzymał wyrok nakazowy za niestawienie się na wezwanie Straży Gminnej, mimo iż do owego organu odpisał w terminie 7 dniu (który nie ma żadnego umocowania prawnego).

Straż Gminna, celowo we wniosku o ukaranie pominęła fakt, iż oskarżony nie popełnił żadnego wykroczenia... jednakże pan Piotr okazał się prawdopodobnie zbyt inteligentny do dalszej dyskusji z tym organem, który zdecydował iż lepiej go skruszyć w sądzie, licząc że się przestraszy i nie będzie w przyszłości podejmował z nimi polemiki.

Pan Piotr jednak będzie składał sprzeciw od wyroku nakazowego, a dalszy rozwój sprawy będę opisywał na bieżąco.

Pozdrawiam,
Witold Michalak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.