Państwowa Straż Pożarna apeluje o sprawdzenie instalacji gazowej, sprawności kominów i urządzeń grzewczych. Chodzi o to, aby zminimalizować zagrożenie zatrucia czadem, które rośnie właśnie teraz, gdy rozpoczął się sezon grzewczy.
Objawy zatrucia to ból i zawroty głowy, nudności i wymioty, a w konsekwencji utrata przytomności. Mistrz kominiarski Stanisław Szela mówi, że zagrożenie zatruciem czadem można ograniczyć. Oprócz udrażniania kominów i szybów wentylacyjnych warto pamiętać, aby okna w mieszkaniach, jeśli nie posiadają mikrowentylacji nie było szczelnie zamknięte. Dzięki takim zabiegom ewentualne stężenie trującego gazu będzie mniejsze.
Tlenek węgla, czyli czad najczęściej wydobywa się z zatkanych kominów, niesprawnych piecyków gazowych i z pieców w których pali się węglem, nie zapewniając odpowiedniej wentylacji.
Czad jest bezbarwny, bez zapachu i bez trudu przenika przez ściany. Dlatego strażacy nazywają go cichym zabójcą. W tym roku na Podkarpaciu czadem śmiertelnie zatruło się 5 osób.