Facebook Google+ Twitter

Strażacy nie będa wyjeżdżali do gniazd owadów!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-08-02 11:59

Posiadamy informacje, że w 2008 roku na terenie kraju odnotowano ok. 70 tys. zdarzeń związanych z usuwaniem owadów lub ich gniazd, w których było zaangażowanych ok. 75 tys. pojazdów co stanowi ok.30% ogółu interwencji jednostek ochrony ppoż

Dotarliśmy do opracowanych w lipcu br. przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej "Zasad postępowania podczas interwencji prowadzonych w związku ze zgłoszeniem wystąpienia zagrożeń rojów lub gniazd owadów błonkoskrzydłych". Skończą się już wyjazdy strażaków do usuwania "dzikich" gniazd owadów między innymi pszczół i szerszeni – to do tych owadów w sezonie strażacy jeżdżą najczęściej.

„Zasady..” jednoznacznie określają formy działania w wypadku zgłoszenia pochodzącego od owadów gnieżdżących się w najróżniejszych zakamarkach budynków. Od teraz strażacy będą usuwali zagrożenia tylko z budynków użyteczności publicznej szkół, przedszkoli itd. Jeśli chodzi o bloki mieszkalne i inne prywatne obiekty ich właściciele i zarządcy budynków będą musieli na własną rękę zlikwidować roje owadów, które ostatniego czasu stały się bardzo uciążliwe.

Usunięcie roju owadów wiąże się na ogół z zastosowaniem środków chemicznych nieprzyjaznych dla zdrowia. Jeśli owady zagnieżdżą się w budynku ich właściciele będą musieli liczyć się z kosztami zakupu środków chemicznych.

- Posiadamy informacje, że w 2008 roku na terenie kraju odnotowano ok. 70 tys. zdarzeń związanych z usuwaniem owadów lub ich gniazd, w których było zaangażowanych ok. 75 tys. pojazdów co stanowi ok.30% ogółu interwencji jednostek ochrony ppoż. Stosowanie odesłania do ustawy Prawo budowlane jest tym bardziej zasadne, że zdarzenia związane z wystąpieniem owadów z natury rzeczy nie są zazwyczaj zdarzeniami nagłymi i odpowiednio prowadzona administracja obiektu skutecznie uniemożliwiałaby zagnieżdżenie się w nim owadów - mówi Rzecznik Prasowy KP PSP w Lwówku Śląskim kpt Leszek Telega.

Jak się dowiedzieliśmy się od rzecznika prasowego, firmie specjalizującej się w usuwaniu owadów trzeba zapłacić nawet 500 zł.


Autor Marcin Kaszuba

Tekst ukazał się na lwowekslaski.net

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Czytamy ze zrozumieniem. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej opracowała własnie projekt, który ma wejść w zycie dla strażaków. Od zawsze jak strażacy przyjeżdzali to właściciel danej posesji musiał zakupić środek chemiczny do usuwania gniazd owadów. Za kilkanaście dni wyjazdy niestety skończą się...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co za bzdura! Niedawno strażacy likwidowali u nas gniazdo os i nie było z tym żadnego problemu. Musieliśmy tylko kupić własny środek na owady latające (koszt ok 15zł)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.