Facebook Google+ Twitter

Strażnik historii i świadek pamięci

"W imieniu Polskiej Rzeczypospolitej...." - te słowa wypowiadane w latach pięćdziesiątych przez przewodniczących Wojskowych Sądów wszystkich instancji, słyszało wielu polskich patriotów.

Bohater artykułu T. Matusiak. / Fot. Fot. Stefan Figlarowicz.W marcu 1954 roku usłyszał je Tadeusz Matusiak i grupa jego przyjaciół, m.in. założyciele gdańskiej organizacji harcerskiej „Szczerbiec”, T.Polak, A.Langer, i T.Marzecki.

Zawiązany w 1949 roku „Szczerbiec” był odpowiedzią na reorganizację polskiego harcerstwa. Owa reorganizacja polegała na wyeliminowaniu idei skautingu, jako skażonego duchem kapitalizmu, zatem - zdaniem ówczesnych władz - szkodliwego dla rozwijającego się nowoczesnego społeczeństwa. Nowe harcerstwo, wzorowane na radzieckiej organizacji pionierów - zdaniem tychże - niosło właściwą, świeżą i postępową ideologię.

Nachalna sowietyzacja w dojrzałych, światłych środowiskach spotykała się z buntem i oporem. Wyrazem tego, było zakładanie tajnych organizacji, których w tamtym okresie było około setki.

Jedną z nich, była działająca w Gdańsku, harcerska organizacja „”Szczerbiec”. Jej członkowie swoje działania skierowali na pozyskiwanie nowych osób, drukowanie i rozpowszechnianie w przyszkolnych drużynach harcerskich na terenie Gdańska ulotek o patriotycznych treściach, a także wypisywaniu w miejscach publicznych antyradzieckich haseł. Malowane przez nich kotwice – jak podano w oskarżeniu – symbolizowały walkę z ustrojem Rzeczypospolitej Polski.

W grudniu 1953 roku, 20-letni wówczas Tadeusz Matusiak został aresztowany i oskarżony o uczestnictwo „w organizacji kontrrewolucyjnej prowadzącej wrogą robotę przeciwko postępowej ideologii ZHP. 22 marca 1954 roku, w procesie przeciwko członkom organizacji „Szczerbiec”, wydano wyroki. Na mocy art. 88 par. 1 w związku z art. 86 par. 2 KKWF, T. Matusiak został skazany na rok więzienia w zawieszeniu, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres jednego roku oraz przepadek całego mienia na rzecz Skarbu Państwa. Wykonanie kary w części pozbawienia wolności darowano na podstawie ustawy o amnestii z dnia 22. listopada 1952 roku wobec wszystkich oskarżonych.

Uroczystość na Westerplatte - sprowadzenie prochów mjr Sucharskiego. T. Matusiak na pierwszym planie. / Fot. Fot. Stefan Figlarowicz.30 marca 1954 roku Matusiak cieszy się już wolnością. Jednak powrót do aktywnego życia nie jest łatwy. Skazany za działalność antykomunistyczną, nie może kontynuować nauki i znaleźć pracy. Dopiero odwilż polityczna w 1956 roku, umożliwia mu podjęcie studiów na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie, które kończy obroną pracy magisterskiej w 1961 roku na Wydziale Historii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Raczej nie wyryć, tylko postawić przed trybunałem . W tej chwili kwalifikują się prawie wszyscy, oprócz grupy Pawlaka, Ziobry i Gowina. No, ale tym też może się nazbierać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Steniu, uważam, że cały kraj powinien wyryć na kamieniu wszystkie dane (wraz ze porcelanowymi zdjęciami) osób, które uczestniczyły kiedyś i uczestniczą dziś w narodowej hańbie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszardzie, uczy samokontroli, dyscypliny, przystosowania w trudnych warunkach, działania zespołowego, odporności fizycznej i psychicznej i wiele innych sprawności ludzkiego organizmu. Zależy tylko od tego, kto był harcmistrzem. W Goleniowie był harcmistrz Suleja. Pamiętam Mogilno, 12 km od Gniezna w 1959 roku. Z kolegami zrobiliśmy jednemu zieloną noc, co ciągle biegał do komendanta i kablował. Takie preparaty mu wymyśliłem, że do domu zajechał umalowany. No, ale za karę w pięciu chłopców musieliśmy zasypać i wyrównać stoły ziemne, latrynę, kuchnie polową i co tylko było możliwe. Cały obóz był na samochodach i czekali dopingując.
Pomyślałem tylko sobie, warto było. Bo nie lubiłem donosicieli i sprzedawczyków. Najgorsze co może uzewnętrznić się w ludzkiej naturze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele błędów popełnionych jest nie do naprawienia. Poza tym komu zależy na naprawianiu? A co dzisiaj się dzieje z harcerstwem? Nigdy nie byłem harcerzem, ale jestem przekonany o jego dobrym wpływie na tych, którzy w nim byli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawiedliwości (w końcu) stało się zadość.
Wciąż jest jednak bardzo wielu, którzy czekają na takie wyroki , a wielu juz nie doczekało, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutny, wręcz tragiczny los Tadeusza Matusiaka w okresie powojennym, został w końcu wymazany z dokumentów sądowych. Czas tamtych ponurych lat pozostał zapewne w pamięci i pozostanie na zawsze. Ważne, że życie pana Tadeusza potoczyło się we właściwym kierunku. I dziś cieszy się on zasłużonym szacunkiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ElaC
  • ElaC
  • 12.03.2012 14:48

Ważna sprawa, interesujący artykuł. Gratuluję bohaterowi!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Długo Pan Matusiak musiał czekać na rehabilitację. Dobrze, że to wreszcie nastąpiło.
Usłyszeć wyrok skazujący w imieniu Rzeczpospolitej, to musiało być bardzo przykre.
Bohater artykułu może być przykładem dla młodego pokolenia.
Wolność, ta prawdziwa, wymaga odwagi w każdych czasach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie był łatwy powrót do normalnego życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.