Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19800 miejsce

Strażnik z sieradzkiego więzienia to nie szaleniec a zimny egzekutor?

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-04-03 20:31

Damian C., strażnik z sieradzkiego więzienia, który zastrzelił w ubiegłym tygodniu trzech policjantów i ciężko ranił konwojowanego przez nich aresztanta mógł działać z zimną krwią. Być może strzelał, by zabić aresztanta który miał przekazać prokuraturze cenne informacje - twierdzi policyjny informator "Dziennika Łódzkiego".

Sieradzka tragedia nie ma precedensu. Nigdy dotąd nigdzie na świecie policjant nie zginął od kul więziennego wartownika. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, policja rozważa, czy strażnik nie wykonał zamachu na zlecenie. Policyjny informator zwraca uwagę, że wartownik dostał rzekomego ataku szału dokładnie, gdy aresztant opuszczał więzienie. Damian C. mierzył najpierw do pasażerów samochodu a później do każdego, kto próbował udzielić pomocy rannym. Ciężko ranny aresztant przeżył. Policjanci, między którymi siedział, mieli mniej szczęścia.

Fot. PAP/Grzegorz Michałowski– To była zaplanowana egzekucja. Nie pozwólcie zamydlić sobie oczu wersją o chorobie psychicznej Damiana C. i jego problemach rodzinnych – mówi informator. - Głos słyszał, ale w telefonie komórkowym. Mam podejrzenia, że za pieniądze zobowiązał się zabić aresztowanego, by na zawsze zamknąć usta wszystkim śmiałkom, którzy wpadną na pomysł, by pomóc śledczym rozpracować ,mafię naczepową", ustalić, kto pociąga za sznurki.

Nasz informator nie ma wątpliwości, że strażnik Damian C. został dobrze przygotowany do swojej roli. Strzelał do policyjnego samochodu w chwili, kiedy policjanci i konwojowany aresztant stali przed bramą i nie mieli szans na ucieczkę. Kule przeszyły cienką blachę fiata stilo. Wartownika nie interesowali ludzie, oczekujący na widzenie z osadzonymi. Teoria informatora jest prawdopodobna bo... mafię naczepową rozpracowywali młodszy aspirat Andrzej Werstak, sierżant sztabowy Wiktor Będkowski i sierżant Bartłomiej Kulesza.

Uroczystości pogrzebowe Wiktora Będkowskiego i Bartłomieja Kuleszy. Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiTrzej ambitni policjanci wpadli na trop afery pięć lat temu, gdy aresztowano najbogatszego pabianiczanina Cezarego G. Odkryli, że jedna z należących do niego ciężarówek ma przebite numery. W trakcie śledztwa okazało się że naczepa została skradziona jednej z pabianickich firm. Potem znaleźli u niego jeszcze 20 trefnych aut. Cezary G. wyszedł z aresztu, gdy bliscy wpłacili za niego 100 tys. zł kaucji.

W śledztwo mocno angażowali się pabianiczanie: Werstak i Będkowski. Obaj zostali oddelegowani do Łodzi. Werstak i Kulesza zajmowali się m.in. zatrzymaniami i przeszukaniami. Wiktorowi Będkowskiemu powierzono współdziałanie z pabianickimi prokuratorami. Rozpracowanie naczepowego gangu przynosiło efekty, do aresztów trafiali kolejni podejrzani o kradzieże i handel. (...)

22 marca, czyli cztery dni przed tragedią w sieradzkim więzieniu, w ręce funkcjonariuszy wpadł 31-letni mieszkaniec gminy Szczerców (pow. bełchatowski), też zamieszany w aferę. Prokurator zaproponował mu współpracę. Mężczyzna w zamian za złagodzenie kary miał pomóc policji w rozpracowaniu gangu. - Prokurator wystąpił do sądu o areszt dla niego - mówi naczelnik Marek Wrzawiński. - Kiedy w piątek podejrzany zorientował się, że to nie przelewki, zadeklarował, że powie jak było.

Chłopaki pojechali po niego do aresztu w poniedziałek rano. A potem padły strzały. W jaki sposób informacje o uzgodnionej już współpracy aresztanta zprokuraturą mogły przedostać do środowiska przestępczego? Wielu policjantów, z którymi konsultowaliśmy tę wersję wydarzeń reagowało nerwowo. Mówili, że o „pewnych sprawach" wolą nie wiedzieć. Płk Marek Lipiński, dyrektor sieradzkiego więzienia, poważnie traktuje nasze ustalenia. - Jesteście jedyną gazetą, która racjonalnie analizuje przebieg i przyczyny tragedii w Sieradzu - mówi.

Wczoraj w rozmowie znami dyrektor zapewnił, że Damian C. nigdy nie sprawiał wrażenia chorego psychicznie. Badania (w tym psychiatryczne), którym się poddał przed zatrudnieniem potwierdzały, że jest zdolny do pracy. Podispektor Marek Wrzawiński, naczelnik wydziału ds. przestępczości samochodowej w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi potwierdza, że afera z naczepami samochodowymi to wielki, ogólnopolski przekręt. Gangsterzy zgarnęli co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych kradnąc i wyłudzając odszkodowania. Śledztwo w sprawie trwa, a sprawa jest „rozwojowa". Potwierdza to też Krzysztof Ankudowicz, szef Prokuratury Rejonowej w Pabianicach, która zajmuje się „mafią naczepową".

W feralny poniedziałek jego podwładni mieli przesłuchać aresztanta z sieradzkiego więzienia. Na zachowanie Damiana C. już kilka godzin do wypadku zwrócił uwagę Paweł Moczydłowski, były szef więziennictwa w Polsce. - Strzelał do policjantów jak do tarczy. Bez litości. Zachowywał się zupełnie inaczej niż 43-letni Krzysztof W., strażnik więzienny z Jeleniej Góry, który 18kwietnia 2006 r. także otworzył ogień – mówił nam. Moczydłowski podkreśla, że Krzysztof W. nie strzelał do ludzi tylko w wał ziemi, tzw. strefę śmierci, w której nikt nie ma prawa przebywać. Strzelał, ale nikomu nie zrobił krzywdy. Po ośmiu godzinach poddał się. Strażnik z Jeleniej Góry trafił na obserwację do szpitala psychiatrycznego, jego proces trwa. Ona sam utrzymuje że nic niepamięta, a jego adwokat stara się udowodnić że jego klient był niepoczytalny w chwili zdarzenia.

Czy więzienia uniknie Damina C.? Docent Janusz Heitzman, kierownik kliniki psychiatrii sądowej w warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii twierdzi, że symulowanie choroby przez Damiana C. jest do wykrycia, ale to będzie żmudny i długotrwały proces. - Trzeba krok po kroku wykluczać poszczególne choroby - tłumaczy.


Magda Hodak, Dziennik Łódzki




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przecież chce się wymigać niepoczytalnością i nie trafić do więzienia. Dodatkowo właśnie przez stosunki z żoną nie miał nic do stracenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Punkt bo ostry temat....którego niektorzy jakby świadomie nie chcieli ujawnic wśrod służb mundurowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.