Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3676 miejsce

Street Wars - wodna wojna zaczyna się w Polsce

Trwają zapisy do zabawy w zabójców. Ludzie z 10 miast Polski w sierpniu będą żyli w strachu. Uczestnicy gry "likwidują" swoje cele za pomocą pistoletów na wodę. Rozrywka dla ludzi o mocnych nerwach

Gra Street Wars przybywa do nas z Ameryki. Pierwszy raz odbyła się 2004 roku w Nowym Jorku. Podczas pięciu kolejnych edycji przyciągała średnio ponad 100 osób.

Przed rozpoczęciem uczestnicy dostają teczkę z danymi osoby, którą muszą "wyeliminować". Zdjęcie, adres domowy i miejsca pracy wystarczą, aby wyśledzić cel i oblać go z pistoletu na wodę. "Zabójca" jest także ofiarą. Jego śladem cały czas podąża ktoś ze "zleceniem" na niego. Wyeliminowana osoba przekazuje namiary na swój ostatni cel. Zabawa trwa do trzech tygodni, aż zostanie tylko jeden zawodnik.
Na zarzuty o propagowaniu brutalności, Franz Aliquo główny organizator amerykańskiej edycji Street Wars odpowiada: - Przygnębiająca jest sytuacja, gdy człowiek jest otoczonym przez ciągłe widmo zamachów bombowych i wszechobecną śmierć. Ta gra to zabawa, coś dla śmiechu i rozrywki.

Zapisać na Street Wars można się 15 lipca. Polska edycja odbędzie się równocześnie w Krakowie, Warszawie, Rzeszowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Łodzi, Katowicach i Zielonej Górze. Lista miast wciąż nie jest zamknięta.

* Chociaż określenie "zabawa w zabijanie" ma wydźwięk negatywny, to trzeba pamiętać, że niemal dokładnie na tym samym polegają inne, akceptowane społecznie gry. Paintball (strzelanie kulkami z farbą) i ASG (używa się małych, plastikowych kuleczek) na stałe wrosły już w nasz krajobraz. Zresztą kto z nas nie biegał w młodości po podwórku z atrapą pistoletu, krzycząc: "Tratatata, trafiłem cię! Nie żyjesz"?
Krzysztof Tomicz

Strona organizatora: http://www.banditos.pl



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

witam co tak mało tylko jeden artykół

Komentarz został ukrytyrozwiń

walka i rozwijanie męskich cech charakteru to świetny pomysł, możemy nabyte umiejętności przenieść do pokojowej walki o przetrwanie jak i zwycięstwo na wolnym rynku, natomiast sama nazwa -zabawy w zabijanie - wskazuje niestety na negatywne intencje uczestników, bo walczyć w obronie swojej i swoich bliskich, a także słabszych i chorych walczyć należy co nakazuje nam między innymi europejski etos rycerski, ale czy z góry podjętą intencją zabijania? Przyznaje że mam wątpliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.