Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25139 miejsce

Strefa dźwięku - Sonisphere na Bemowie

W piątek 10 czerwca, odbył się na warszawskim lotnisku Bemowo Sonisphere Festival.

Na zdjęciu autor w dniu koncertu. / Fot. Smaga KrzysztofMogliśmy posłuchać wielu zespołów, mnie zależało, by usłyszeć trzy: Motorhead, Hunter i Iron Maiden.

Organizatorzy przygotowali dwie sceny: główną, gdzie grały gwiazdy "dużego" formatu, i boczną, dla zespołów mniej znanych. Gdy dotarłem na koncert Motorhead grał już na dużej scenie. Niestety, ale nie dało się ich zrozumieć. Śpiewali w sposób przypominający jeden ciąg, bez intonacji, bez przerw. Nie podobała mi się także gra na instrumentach. Zupełnie bez polotu. Nie lubię gry "na jedno kopyto". Nie wiem czemu, ale na płytach jest inaczej. Czy Motorhead można zatem słuchać tylko z płytek?

Następnie na bocznej scenie wystąpił polski Hunter. Szkoda tylko, organizatorzy nie dopilnowali szczegółów i nagłośnienie było raczej marne. Draka (wokalisty) nie dało się zrozumieć w ogóle. Już nie mówiąc o tym, że jego głos uciekał całkowicie zagłuszany przez skrzypce Jelonka. I niestety mimo całej mojej sympatii do twórczości zespołu... oceniam ten koncert bardzo negatywnie. Przede wszystkim z powodu nagłośnienia.

Nastąpiła kolejna przerwa. Po niej miał wystąpić gwóźdź programu - Iron Maiden. Gdy Panowie zaczęli grać, pod sceną stworzył się momentalnie ogromny tłum. Chciałem iść bliżej sceny, żeby lepiej widzieć, ale tłum był tak ogromny, że nie dało się oddychać. Postanowiłem się wycofać jednak. Zwłaszcza, gdy zobaczyłem jak tuż przede mną upada grupa około 30 osób, a za chwilę na nich leci kolejna taka grupa.

Do końca koncertu stałem z tyłu, ale w takim miejscu gdzie było świetnie widać. Iron Maiden zaprezentowali nam przede wszystkim utwory z najnowszego albumu grupy - "The Final Frontier". Koncerty zawsze zaczynają się od intro. Zwyczajowo było to przemówienie Winstona Churchilla, gdzie premier mówił o konieczności walki z Niemcami, a następnie zespół grał piosenkę "Aces High" - o walkach właśnie w Bitwie o Anglę, jak tutaj, w 1985 roku, w Rio De Janeiro:


Tym razem wybrano jeden z dłuższych utworów Maiden - "Satellite 15... The Final Frontier". Nie zabrakło także piosenek z dawniejszych albumów. Mogliśmy posłuchać uważanych już za kultowe utworów takich jak: "The Number of The Beast", "Hallowed Be Thy Name", "The Trooper".

Dla każdej osoby słuchającej rocka czy heavy metalu takie festiwale są jak święto. W takie dni bierze się urlop w pracy (i następny dzień też). Mam nadzieję, że każdemu z was się podobało na Bemowie w tym roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.