Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1735 miejsce

Stres a egzamin na prawo jazdy

  • Lex LL
  • Data dodania: 2017-05-29 13:53

Jak stres wpływa na nas i nasz egzamin na prawo jazdy? Jak z nim walczyć, czego unikać i jak się przygotować by zdać egzamin na luzie? Oto kilka sprawdzonych pomysłów.

 / Fot. CC0Egzamin na prawo jazdy jest prosty. Wielu z was pewnie teraz stwierdzi, ze mógł to napisać tylko jakiś egzaminator. Niemniej jednak w duże mierze jest to prawda. Przed przystąpieniem do egzaminu przez wiele godzin poruszamy się po trasach egzaminacyjnych. Znany na pamięć drogi, skrzyżowania i niebezpieczne miejsca. Wszystko mamy opanowane do perfekcji. Na egzaminie jednak cała wiedza i nauka jakby znikają. Nie umiemy płynnie ruszyć, a cały kodeks drogowy potrzebny do zdania egzaminu teoretycznego nagle wyparował nam z głowy. Czemu?
Odpowiedzią na to pytanie jest stres, który w bardzo dużym natężeniu potrafi nas całkowicie otumanić i sprawić, że podejmujemy irracjonalne decyzje. Jak z nim walczyć?

1. Jedźmy do WORDu.
Jedną z najgorszych możliwości jest udanie się do WORDU na chwilę przed egzaminem. Nie wiemy gdzie mamy iść, z kim rozmawiać, nie wiemy gdzie jest sala egzaminacyjna. Znajdujemy ją najczęściej na ostatni moment, gdy egzaminator już czeka tylko na nas. W takiej sytuacji stres może być na tyle duży że zapomnimy nawet jak się nazywamy. Podobnie sytuacja wygląda z egzaminem praktycznym. Warto więc wcześniej wybrać się na wycieczkę do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, by na spokojnie pozwiedzać cały obiekt. Sprawdźmy gdzie są sale egzaminacyjne, gdzie jest poczekalnia na egzamin praktyczny. Zobaczmy jak wygląda system wywoływania i którędy egzaminowani udają się na swoje stanowiska. Wiedza ta pozwoli nam, w dniu naszego egzaminu, nie martwić się tym że gdzieś nie trafimy.

2.Nowy instruktor
Na ostatnie godziny jazd, warto poprosić o zmianę instruktora. Zabieg ten ma na celu dwie rzeczy. W praktyce każdy instruktor inaczej rozkłada nacisk na poszczególne aspekty jazdy. Taka zmiana potrafi więc wychwycić nasze błędy, które ewentualnie umknęły temu pierwszemu. Po drugie możemy poprosić by nowy instruktor stał się naszym egzaminatorem. Jest to dla nas osoba obca, z którą nigdy wcześniej nie jeździliśmy i która może nas ocenić. Dzięki temu poczujemy się jak na egzaminie i będziemy wiedzieć co nas czeka, gdy już zasiądziemy do egzaminacyjnej „elki”

3. Farmaceutyki
Stanowczo odradzamy korzystanie z jakichkolwiek środków uspokajających dostępnych w aptekach. Nie negujemy ich działania, lecz większość negatywnie odbija się na naszych umiejętnościach kierowania samochodem. Większość z nich ma zresztą w swoich ulotkach zastrzeżenia dotyczące wpływu leki na zdolność prowadzenia pojazdu. Dzięki nim owszem pozbędziemy się stresu, ale zwiększy się czas naszej reakcji czy obniży spostrzegawczość.

4. Godzina egzaminu
Jak więc skutecznie walczyć ze stresem jeśli wykonaliśmy punkty 1-3? Po pierwsze wyspać się. Sen pozwoli nam wstać w lepszym nastroju. Po drugie warto wybrać godzinę egzaminu w której jesteśmy najbardziej sprawni fizycznie i umysłowo. Jeśli zaś mamy tendencję do ciągłego zamartwiania się postarajmy się o jak najwcześniejszą godzinę. Dzięki temu nie będziemy w ciągłym napięciu od rana, gdy egzamin jest o osiemnastej.

5. W poczekalni
Gdy znajdziemy się w poczekalni, nie siedźmy w napięciu oczekując, aż nas wywołają. Postarajmy się zająć czymś co lubimy. Pograjmy w jakąś grę na smartfonie, poczytajmy gazetę lub przeglądajmy strony w internecie. Dzięki zaleceniom z pierwszego punktu wiemy, którędy iść i ile mamy na to czasu od momentu wywołania. Skupmy się więc na czymś miłym. Dobrze też jeśli pójdzie z nami bliska osoba, dobrze prowadzona przez nią rozmowa, może nas całkowicie pochłonąć.

6. Egzaminator to człowiek
Może się to wydać dziwne, ale egzaminator to też człowiek. Tak samo jak my. Warto się z nim przywitać, zamienić parę zdań na jakiś niezobowiązujący temat. Starajmy się go traktować po prostu jak pasażera, jak kolejnego instruktora. A jeśli zamiast z nami rozmawiać odburknie tylko coś cicho, nie przejmujmy się tym. Każdy może mieć przecież gorszy dzień, a my przecież doskonale wiemy jak się jeździ.

7. Kompan na tylnym siedzeniu
Mało osób o tym wie, ale na egzaminie na prawo jazdy może nam towarzyszyć nasz instruktor. Wystarczy tylko aby wyraził zgodę, WORD bowiem nie widzi żadnych przeciwwskazań. Jeśli więc uważasz, że jego obecność doda Ci otuchy nie krępuj się i zapytaj się swojego nauczyciela o taką możliwość.

Reasumując. Warto podejść do egzaminu na prawo jazdy, jak do kolejnej godziny z nowym instruktorem. Jeśli będziemy znać WORD, procedury i zasady tam panujące nic nas nie powinno zaskoczyć. Zajęcie się ulubionymi czynność w poczekalni też pomogą Ci zapomnieć o egzaminie.
Bycie wyspanym, wypoczętym pozwoli zaś na pozytywniejsze spojrzenie na cała sytuację.

Tekst powstał w oparciu o informacje zebrane od instruktorów jednej ze szkół oferujący jazdy doszkalające Gdańsk.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.