Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36080 miejsce

Stronnictwo Demokratyczne - 70 lat i nowa jakość w polityce?

Szum w mediach zrobiła informacja o Pawle Piskorskim jako nowym liderze mało znanego Stronnictwa Demokratycznego. Padały pytania o trupa z szafy i wielkość kanapy. Tymczasem coś się szykuje...

Sonda

Stronnictwo Demokatyczne

Oficjalne godło SD zmodyfikowane na początku lat 90' / Fot. Stronnictwo DemokratyczneStronnictwo Demokratyczne powstało 70 lat temu jako inicjatywa osób zniesmaczonych współczesną sobie polityką. Od początku SD było formacją mieszczańską - jej trzon stanowili inteligenci, rzemieślnicy, kupcy. I takim ugrupowaniem jest do dziś.

Odniesieniem dla zrozumienia historii Stronnictwa przydatne są dwa określenia. Pierwsze - "stronnictwo drżących" - było złośliwością ze strony tych, którzy uważali, że przeciw "komunie" należy występować z otwartą przyłbicą, a w żadnym wypadku nie należy się z nią bratać. Tymczasem SD współfirmowało wszystkie kolejne rządy PRL, łącznie z okresem lat 80. Drugie określenie - "partia umiarkowanego postępu w granicach prawa" - wzięło się od wiekopomnego dzieła, jakie popełnił Jaroslav Hašek (tak, tak, ten od dobrego wojaka Szwejka). Dzieło literackie opisywało praktyczne osiągnięcia grupy piwoszy, którzy - ot tak - postanowili sobie kandydować do austro-węgierskiego parlamentu.

Stronnictwo Demokratyczne z natury było klubem (jak kto woli - kanapą) o charakterze elitarnym, nie sięgającym po populizm, stawiającym na umiarkowany postęp, przy ciągłym "drżeniu" o interesy reprezentowanych grup. A mieszczanie, w tym współtworzący SD, z rzadka tylko są antyustrojowymi rewolucjonistami.

Fragmenty dorobku Stronnictwa to wprowadzenie do polskiego prawodawstwa Trybunału Konstytucyjnego, urzędu Prezydenta RP i Rzecznika Praw Obywatelskich. Charakterystyczne dla SD postaci lat 80. i 90. to m.in. Jan Janowski, wieloletni rektor Akademii Górniczo-Hutniczej, Hanna Suchocka, późniejsza premier, Ewa Łętowska, rzecznik praw obywatelskich. Mniej charakterystyczne, acz wyraziste osobowości to Janusz Korwin-Mikke czy Jerzy Robert Nowak (tego ostatniego teraz by nie przyjęto z powrotem). Po "zdradzie" z 1989 (niektórzy komuniści do tej pory nie mogą tego Stronnictwu wybaczyć), kiedy to SD, wraz ze Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym zdecydowało się współtworzyć rząd "Solidarności", Stronnictwo nieco straciło rację bytu. Wspierające środowiska przykleiły sobie nowe "naklejki" - Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Unii Demokratycznej, z rzadka także różnych ugrupowań chrześcijańsko-demokratycznych. Szansą na wzlot miało być objęcie kierownictwa partii przez Andrzeja Arendarskiego, szefa Krajowej Izby Gospodarczej. Nie powiodło się.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

OKI

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam dwa teskty z dnia wyboru nowego szefa SD:
Poranny: link
Popołudniowy: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cimoszewicz już się określił - do PE startuje z listy SLD (z resztą wątpliwe, żeby lewicowiec zasilił partie prawicową...), Rosati razem z inną kanapową partią - SdPl angażuje się w projekt o nazwie Centrolewica, Rokita i Olechowski też mało prawdopodobne, by zamierzali przejść do SD (zwłaszcza Olechowski). Na prawicy nie ma dziś miejsca dla trzeciej istotnej siły politycznej, dominacja PO i PiS jest na dzień dzisiejszy zbyt duża. Odgrzewając kotlet o nazwie Stronnictwo Demokratyczne Piskorski próbuje znaleźć sobie miejsce na jakiejś znaczącej liście do PE po wyrzuceniu go z PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Według mnie jednak kanapa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.