Facebook Google+ Twitter

Strug Tyczyn - Limblach Zaczernie. 8 bramek i świetny mecz

Aż 8 bramek obejrzeli kibice nielicznie zgromadzeni na stadionie w Tyczynie. Niestety, świetny mecz znowu popsuli sędziowie spotkania, którzy nie podyktowali ewidentnych spalonych, po których goście zdobyli dwie ostatnie bramki. Strug przegrał na własnym boisku 5:3 z beniaminkiem - Limblachem Zaczernie.

W 15. minucie Szymańskiego obsłużył Mucha i było 1:0 dla Struga. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Pięć minut później kontrowersyjnego karnego pokazał główny arbiter, pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Ślęczka. W 35. minucie akcje Limblachu wykończył Skiba, który dobił piłkę do pustej bramki. Jednak na przerwę oba zespoły schodziły z dwu bramkową stratą. Przed przerwą zimną krew zachował Ślączka, który strzałem zza pola karnego pokonał Szyszkę.

Nie były to jedyne okazje bramkowe w tej części meczu. Dwukrotnie szczęścia próbował, ale bezskutecznie Adam Bukała, który w tamtym sezonie grał w naszej drużynie. Apetyt na strzelenie bramki miał także Hadera. Z drugiej strony Wojciech Hadała uderzył mocno z 20 metró,w piłka kozłowała przed Szyszką, odbiła się od słupka i wyleciała na aut.

W 60. minucie goście przeprowadzili kontrę, którą wykończył Skiba. W odpowiedzi w zamieszaniu pod bramką Zaczernia zimną krew zachował Kustra, który wyłożył piłkę Szymańskiemu, a ten po raz drugi pokonał bramkarza gości. Od tej pory gospodarze zamknęli beniaminka na własnej połowie, lecz bramka Szyszki była jak zaczarowana. Goście grali z kontry. Warto odnotować, że sędzia nie przyznał gospodarzom rzutu karnego po faulu na Ślączce. Ostatnie 10 minut to zmasowane ataki piłkarzy Struga. Dwukrotnie Tereszkiewicz próbował strzelać, ale za pierwszym razem nie trafił czysto w piłkę, a za drugim piłkę zmierzającą w samo okienko wybronił Szyszko. Próbował jeszcze Mazgaj oraz Kustra, ale to goście zadali ostateczny cios. W 2. i 3. minucie doliczonego czasu gry stworzyli kontry, po których dwukrotnie na pozycji spalonej znaleźli się zawodnicy z Zaczernia. Nie dostrzegł tego jednak asystent sędziego Kisielewicza.

Ta decyzja, a właściwie jej brak wywołała olbrzymią złość w obozie drużyny z Tyczyna. Mimo padającego śniegu, który na przemian ze słońcem towarzyszył piłkarzom od początku meczu, zrobiło się gorąco. Szkoda, że - niestety - po raz kolejny wspaniałe widowisko piłkarskie popsuły kontrowersyjne decyzje sędziego. Ale taka jest piłka...

Strug Tyczyn - Limblach Zaczernie 3:5 (2:2)

1:0 Szymański (15.)
1:1 Ślęczka (20 karny)
1:2 Skiba (35)
2:2 Ślączka (40)
2:3 Skiba (60)
3:3 Szymański (67)
3:4 Oliwa (90+2)
3:5 Skiba (90+3)


Strug: Machowski - Łyszczarz, Paśko, K. Kustra (46. Klęsk), Złamaniec(80. Buda), W. Hadała, Mazgaj, Ślączka, Szymański (68. Tereszkiewicz), Brocki, Mucha (57. M. Kustra)
Limbach: Szyszko - Ślęczka, Radomski, Kłeczek, Hul, Woźny, Skiba, Worek, Jucha, Hadera (70. Skała) Bukała (77. Oliwa)

sędziował: Grzegorz Kisielewicz oraz Zenon Niedbała i Krzysztof Król (Leżajsk)
żółte kartki: Machowski, Paśko, Mazgaj oraz Woźny, Worek.
widzów: 70

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.