Facebook Google+ Twitter

Strzały na Wawelu. Mężczyzna z siekierą ma zarzuty [ZDJĘCIA]

Do niecodziennej, bardzo groźnej sceny, doszło w środę rano na krakowskim Wawelu. Z nieznanych przyczyn mężczyzna chciał wjechać autem na wzgórze i wyskoczył do ludzi z siekierą. Przebywa w areszcie. We czwartek usłyszał cztery zarzuty.

Sonda

Zwiedzałeś kiedyś Wawel?

Ostrzelany przez straż zamkową samochód na dziedzińcu wawelskim w Krakowie. / Fot. PAP/Jacek BednarczykKrakowski Wawel stał się dziś rano obiektem szczególnego zainteresowania policji i straży zamkowej oraz prokuratury. Z nieznanych przyczyn 48-letni mężczyzna próbował wjechać samochodem na wzgórze wawelskie. Sytuacja była na tyle poważna, że straż zamkowa - wobec groźnego mężczyzny - musiała użyć broni palnej. Najpierw – według TVP Info – nieznany bliżej 48-latek, zaatakował grupę zwiedzających zabytek turystów, siekierą, a następnie wsiadł do samochodu i "próbował ich staranować".

Jak informuje Telewizja Polska, około godz. 9 mężczyzna próbował wjechać samochodem na wzgórze wawelskie. Kiedy zatrzymał się na zaporach, wyskoczył z auta i z siekierą w ręku, ruszył na zwiedzających turystów. Ksiądz, który oprowadzał wycieczkę, zwrócił mu uwagę i zaczął go uspokajać. Wtedy swoją agresję mężczyzna z siekierą przeniósł na księdza. Na szczęście, jak podaje TVP Info - całą sytuację zauważyli strażnicy zamkowi. Jeden z nich oddał strzał ostrzegawczy w powietrze.

Szaleniec wskoczył do samochodu i próbował wjechać w ludzi. Ochroniarz zamku strzelił wówczas w oponę samochodu. Mężczyzna, choć w aucie miał przestrzelone koło, nadal krążył samochodem po dziedzińcu zamkowym. Przestał krążyć wtedy, gdy wezwani policjanci obezwładnili go i zatrzymali – poinformował media mł. inspektor Dariusz Nowak, z krakowskiej policji. Mężczyzna został przewieziony na komendę i jest przesłuchiwany przez policję. Wiadomo, że mieszka w Krakowie i nazywa się Grzegorz S.

Według reportera RMF24, szaleniec wjechał przez Bramę Herbową, następnie przecisnął się samochodem przez wąską, kamienną bramę prowadzącą przed wejście do Królewskiej Katedry na Wawelu – podaje RMF24 - Strzały na Wawelu.

Zatrzymany Grzegorz S., krzyczał: "Wawel jest moim domem, nie chcę tutaj obcych". Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna leczy się psychiatrycznie. Zanim został formalnie przesłuchany, przebadał go lekarz. Jak informuje krakowska policja, podczas zajścia na dziedzińcu, nikomu nic się nie stało.

Atak na Wawelu. Policja zatrzymała szaleńca z siekierą - Zobacz 13 zdjęć.

Grzegorz S., wjechał na teren dziedzińca arkadowego, zrobił kółko i wyjechał. Straż ochrony Zamku natychmiast zamknęła bramy, aby uniemożliwić wyjazd samochodu.

Jak podaje portal rmf24.pl, szef ochrony zamkowej zapowiedział, wprowadzenie zmian w zabezpieczeniu Zamku Królewskiego na Wawelu. W Bramie Herbowej zostaną zamocowane mechaniczne zapory w postaci słupów. To tego jesteśmy już przygotowani – zapewnił kierownik ochrony, Krzysztof Strelau. To, co się dzisiaj stało, było ostatnią taką sytuacją, która była możliwa – zaklina Strelau.

Grzegorz Ś. usłyszał dzisiaj cztery zarzuty, m.in. stosowania przemocy i gróźb wobec funkcjonariusza publicznego, jakim jest pracownik Straży Zamkowej. Grozi mu za to do 3 lat pozbawienia wolności – poinformowała krakowska policja. Po zbadaniu, lekarz stwierdził, że jest poczytalny. Od wczoraj przebywa w policyjnym areszcie.

We czwartek, 9 maja, krakowska prokuratura postanowiła, że postępowanie w sprawie mężczyzny z siekierą na terenie zamkowym, będzie prowadzone w trybie dochodzenia przez policję i policja przedstawi 48-letniemu Grzegorzowi Ś. zarzuty. Prokurator wystąpił także o uzupełnienie materiału dowodowego – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prok. Bogusława Marcinkowska.

Grzegorz Ś. jest ciągle jeszcze przesłuchiwany. Policja zwróci się niebawem do prokuratury, aby wystąpiła do sądu o aresztowanie mężczyzny, który w środę rano, 8 maja, próbował wjechać samochodem osobowym na Wzgórze Wawelskie, od strony Bramy Herbowej. Gdy zauważył idących alejką turystów, wysiadł z auta i zaczął im grozić siekierą. Nie pomogły prośby, ani uwagi księdza, o uspokojenie. Zatrzymany i uspokojony został dopiero po obezwładnieniu przez policję. Był trzeźwy. Policjantom powiedział, że Wawel jest jego domem i nie lubi obcych.

Zamek Królewski na Wawelu, co roku odwiedza, ponad 1 mln turystów z Polski, z Europy i ze świata.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Od czasu do czasu eksploduje jakiś świr, który gromadzi sobie tylko znane emocje w sposób dla innych niezauważalny.
Dobrze, że nikogo nie rozrąbał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ochroniarze z bronią palną? Kto pilnuje Wawelu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.