Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

131477 miejsce

Strzelanina Messiego na Camp Nou

W środowym spotkaniu rundy rewanżowej ćwierćfinału Ligi Mistrzów mierzący zaledwie 169 cm Lionel Messi w pojedynkę pokonał Arsenal Londyn i zapewnił Barcelonie awans do półfinału.

Leo Messi z piłką z meczu z Arsenalem, opatrzoną autografami wszystkich zawodników FC Barcelona. Teraz Messi trenuje przed meczem z Realem. / Fot. PAP/EPA/ALBERTO ESTEVEZOd samego początku, zawodnicy dumy Katalonii przeważali na boisku okupując pole karne Manuela Almunii, lecz nie potrafili stworzyć sobie stuprocentowej sytuacji do strzelenia bramki. Bardzo wysunięta do przodu drużyna Barcelony zapomniała na chwile o formacjach defensywnych, co natychmiast wykorzystali Kanonierzy. Po odebraniu piłki, Nasri szybkim podaniem uruchomił Theo Walcotta, a ten, wykorzystując swą nieprawdopodobną szybkość, natychmiast pognał w stronę bramki Victora Valdesa, wyprzedzając kolejnych obrońców.

Będąc w polu karnym zgrał piłkę do nadbiegającego z lewej Nicklasa Bendtnera, którego pierwszy strzał obronił Valdes, ale dobitka była już skuteczna. Bramka młodego Duńczyka dawała awans Arsenalowi.
Ale radość londyńczyków nie trwała długo. Zaledwie trzy minuty później, Lionel Messi, przypadkowo wymieniając podanie z Mikaelem Silvestre(!), z pierwszej piłki, bardzo mocno i precyzyjnie uderzył na bramkę Almunii, doprowadzając tym samym do wyrównania.

Tym golem młody Argentyńczyk rozpoczął swój show tego wieczora. Niespełna 5 minut później, Leo, krzyżowym podaniem znalazł Abidala, ten wbił piłkę w pole karne uruchamiając Pedro, który zgrał z powrotem piłkę do rozpędzonego Messiego. Leo, zostawiając w tyle obrońców huknął jak z armaty i podniósł wynik na 2:1. Szał radości wśród kibiców na Camp Nou nie znał granic, a to nie był jeszcze koniec wrażeń.

Chwilę później, po prostopadłym podaniu Seidou Keity, wychodzący na czystą pozycję Leo, znalazł się sam na sam z Almunią. Ze stoickim spokojem i niemalże uśmiechem na twarzy lekko podbił futbolówkę i posyłając ją ponad interweniującym bramkarzem, zdobywając swoja trzecią bramkę. Do przerwy było więc 3:1.

Druga połowa nie była już tak emocjonująca. Przez cały czas przeważała Barca, lecz ambitni piłkarze Arsenalu próbowali nawiązać walkę. Najlepszą sytuacje miał strzelec pierwszego gola, Bendtner, który strzałem "ze szczupaka" trafił w słupek bramki Valdesa.

Stare porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i znajduje to potwierdzenie w praktyce. Zaledwie kilka minut później, obrońcami w polu karnym zakręcił nie kto inny, jak po raz czwarty Leo Messi i oddając strzał z 10 metrów zmusił do interwencji Almunię, ale ten przy dobitce był już bezradny.

Argentyńczyk zdobywając aż 4 bramki w tym spotkaniu, w klasyfikacji strzelców wyprzedził Cristiano Ronaldo. W rezultacie Kanonierzy zeszli z boiska pokonani, a w półfinale zagra FC Barcelona.

FC Barcelona - Arsenal Londyn 4-1 (3-1). Bramki: 0-1 Bendtner (19.), 1-1 Messi (20.), 2-1 Messi (38.), 3-1 Messi (42.), 4-1 Messi (88.).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Świetny:) Szczerze powiedziawszy to nie lubię Messiego, ale skuteczności i talentu odmówic mu nie mogę

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobry mecz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.