Facebook Google+ Twitter

Strzelanina w Los Angeles. Zamachowiec otworzył ogień z broni półautomatycznej

Jedna osoba nie żyje a siedem zostało rannych – tak przedstawia się bilans piątkowej strzelaniny na lotnisku w Los Angeles. Napastnik został zatrzymany i przywieziony do aresztu.

 / Fot. EPA/FBIDo zdarzenia doszło około 9.30 czasu lokalnego. Młody mężczyzna uzbrojony w karabin zaczął strzelać do ludzi znajdujących się w punkcie odpraw Terminalu 3. Reakcja policji była natychmiastowa. Doszło do wymiany ognia, w wyniku której napastnik został ranny - podaje TVN24

Na miejsce strzelaniny sprowadzone zostały dodatkowe posiłki policji oraz karetki. Ewakuowano ludzi znajdujących się w Terminalach 1 i 2. Teren został odgrodzony, a drogi zamknięte. Sprowadzono oddział saperów, by sprawdził czy napastnik nie pozostawił żadnych ładunków wybuchowych.

Ofiara śmiertelna to pracownik Agencji Bezpieczeństwa Transportu. Mimo udzielanej pomocy, zmarł. Pomocy udzielono siedmiu osobom – sześć z nich zostało przewiezionych do szpitala.

Podejrzany 23-latek z Los Angeles nazywa się Paul Anthony Ciancia. Z ustaleń policji wynika, że napastnik po przyjeździe na lotnisko ostrzelał stanowisko kontroli bezpieczeństwa. W jego torbie znajdować się miała kartka z informacją, że chce "zabić świnie z TSA" (Agencji Bezpieczeństwa Transportu). Ciancia wysłał do swojego rodzeństwa SMS-a, w którym napisał, że chce popełnić samobójstwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.