Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Edukacja > Studenci protestowali przeciwko opłatom za drugi kierunek

Pozycja materiału w rankingach:

50895 miejsce

Dział: Edukacja

Ocena: 5pkt

Oceń:

Studenci protestowali przeciwko opłatom za drugi kierunek


"Edukacja prawem, nie towarem", "Bezpłatne studia", "Kudrycka do dymisji" - to były główne hasła studentów protestujących wczoraj na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego w ramach akcji "Alarm dla edukacji".

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAPCzłonkowie nowej organizacji studenckiej - Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego pikietowali przeciw płatnym studiom i współfinansowaniu uczelni przez prywatne firmy. Z transparentami spotkali się pod bramą UW tuż przed południem. Data i godzina pikiety nie były przypadkowym wyborem. - 17 października, czyli Międzynarodowy Dzień Studenta jest doskonałą okazją do zwrócenia uwagi na problemy uczelni wyższych - mówił Marcin z Demokratycznego Zrzeszenia Studentów. Godzina - za pięć dwunasta - symbolizowała ostatnią chwilę na wycofanie negatywnych zmian w szkolnictwie wyższym.

Studenci protestowali przeciwko projektowi reformy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w którym przewiduje się wprowadzenie opłat za drugi kierunek studiów.

- Nie zgadzamy się na płatne studia - krzyczeli przez megafon.- Uniwersytet jest miejscem wymiany i kształtowania poglądów, a nie przedsiębiorstwem przynoszącym zyski.

Członkowie DZS sprzeciwiają się współfinansowaniu uczelni przez prywatne firmy. Obawiają się, że mogłoby to przyśpieszyć komercjalizację uniwersytetów - faworyzowanie przez sponsorów kierunków związanych z biznesem i zupełne zaniedbanie kierunków humanistycznych. Na demonstracji krytykowali również uczelnie prywatne, które postrzegają wyłącznie jako maszynki do zarabiania pieniędzy, a nie ośrodki przekazujące wiedzę. Większość studentów przechodzących obok pikiety zgadzała się z postulatami DZS.

- Nie wyobrażam sobie płacenia za studia na UW - powiedziała Karolina, studentka gospodarki przestrzennej i zarządzania. - Studiuję na dwóch kierunkach, bo miałam odpowiednie wyniki na maturze, pracowałam na to całe życie.

Zdarzały się również głosy za wprowadzeniem czesnego za drugi kierunek studiów. Jeden
z przechodniów powiedział: - Skończyła sie epoka socjalizmu, a Polska nie jest państwem opiekuńczym, więc studia powinny być płatne.

Studenci z DZS zdają sobie sprawę, że projekt reformy szkolnictwa wyższego został przygotowany z myślą o poprawie bazy dydaktycznej uniwersytetów, a przez to jakości kształcenia. Mimo to, negują propozycje resortu edukacji. Ich pomysły weryfikacji i ograniczenia stypendiów wydają się być niewystarczające, by zwiększyć wpływy do budżetu uczelni.

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Mateusz Malczak 19.11.2009 10:44

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 29

Oczywiście, że nie ogranicza się do przelewania pieniędzy tylko i wyłącznie...pomijając jakoś niektórych wykładów na uczelniach ekonomicznych czy humanistycznych, gdzie tak naprawdę wykładają rodzinne klany, które naprawdę nie wnoszą nic nowego do pozyskiwanej przez studenta wiedzy już od kilku lat...co do uczelni technicznych to jednak wsparcie finansowe pomaga chociażby w zakupie nowego sprzętu i odpowiedniej ilości podręczników i to jest chyba pierwszy krok do poprawy poziomu nauczania...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia Kolan 18.11.2009 22:58

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 30

Przede wszystkim nie podobają mi się zasady, na jakich można będzie uzyskać "zezwolenie" na darmowe studiowanie drugiego kierunku. U mnie na roku jest teraz 30 osób, a ile jest na prawie?... Jeśli policzymy z tego procent tych najlepszych to ode mnie będą pewnie 1-2 osoby, a z prawa 10-20...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Piotr Ziółkowski 18.11.2009 22:51

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 39

Mateuszu, sprawa jakości wyższego kształcenia jest bardziej skomplikowana i nie ogranicza się do przelewanych pieniędzy. Poza tym zachodnie uczelnie to nie jest bajkowa kraina. Mają takie same problemy jak my. Dla kontrastu postawmy obok siebie protestujących od trzech tygodni studentów austriackich (studia są całkiem wolne) i protestujących od tygodnia studentów niemieckich (opłaty za studia są tam od dłuższego czasu i to dość powszzechne). Okazuje się, że współfinansowanie nie jest wcale złotym środkiem. A inne czynniki? Proces boloński ma wiele naprawdę złych skutków, ale pod wieloma względami wprowadza zmiany nieuchronne.
Mój artykuł powiązany: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Malczak 18.11.2009 22:19

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 37

ja myślę, że nie ma co protestować i mówić, że nauka to przywilej...przywilej jak każdy inny...jeśli chcemy mieć edukację wyższą na coraz lepszym poziomie to niestety nie uciekniemy od opłat i współfinansowania uniwerków...poza tym na takich zasadach funkcjonują zachodnie uczelnie wyższe i jakoś nie można im niczego zarzucić, wręcz są lepsze od naszych i to dużo...a poza tym kto powiedział, że studiować musi każdy po kilka kierunków...nie o to chyba chodzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiktoria Mlecz 18.11.2009 20:22

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 40

Jeden kierunek, a porządnie mogliby skończyć. Zamiast protestów, proponuję wziąć się do nauki i skończyć chociaż ten jeden dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.