Facebook Google+ Twitter

Studenci protestują na Ukrainie

We Lwowie i w Kijowie odbyły się wczoraj demonstracje skierowane przeciwko nowemu ministrowi edukacji. Na ulicach protestowało kilka tysięcy młodych Ukraińców.

Fot. ilustracyjna / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Wikipedia_presentation_at_Uni_Vinnytsya_03.jpgStudenci domagali się dymisji Dmytro Tabacznyka. Nowy minister oświaty w rządzie Janukowycza jest znany z sowieckich sympatii. Twierdził, że jedność Ukrainy to zasługa Wiaczesława Mołotowa, radzieckiego ministra spraw zagranicznych. Domagał się także zrównania praw języka rosyjskiego z językiem ukraińskim.

Studenci obawiają się, że nowy minister cofnie reformę edukacji wprowadzoną przez poprzedni rząd. Obecnie rekrutacja na studia odbywa się na podstaie wyników egzaminów maturalnych, jednakowych dla całego kraju. Tabacznyk chce przywrócić na powrót dać uczelniom wyższym swobodę w tej kwestii, co zdaniem studentów będzie prowokować zachowania korupcyjne.

Demonstrację poparli politycy opozycji, deputowani związani z ugrupowaniem Julii Tymoszenko. Sam Tabacznyk odpiera zarzuty i twierdzi, że jest ofiarą politycznej rozgrywki, a jego poglądy nie powinny być podstawą do oceny jego ministerialnej pracy. Podczas demonstracji pojawiła się także grupka jego zwolenników, a poparcia udzielili nowemu ministrowi pracownicy uniwersytetu w Charkowie.

Źródło

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

No to jest właśnie pytanie co jest najlepsze dla Polski (nie patrzymy tu na tzw. interes Ukrainy). Tylko, że żeby i dla Polski coś skapło to trzeba coś robić. Jeśli nie to całą Ukrainę zdominuje duża Ruś.

Co do jedności na Ukrainie to jej nie ma jak pisałem. Utworzono kraj gdzie 22 procent ludności nie czuje się Ukraińcami. Nie mówiąc już o tym, że po ukraińsku mówi no powiedzmy z 60 procent ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pełna zgoda z przedmówcą. Z pewnością w interesie Polski nie leży secesja Wschodniej Ukrainy (to już koncepcja Piłsudskiego, by za wszelką cenę wspierać niezależność i niepodległość naszych wschodnich sąsiadów, choćby po to, by silne i niezależne kraje oddzielały nas od Rosji). A czy do niej dojdzie.. Myślę, że Janukowycz (tak jak jakiś czas temu Łukaszenko) dojdzie, czy nawet już doszedł do wniosku, że wcale nie uśmiecha mu się funkcjonowanie na smyczy Moskwy, i by uzyskać choćby większe korzyści, a także jakąś swobodę własnych działań, będzie lawirował, próbował coś 'ugrać' i od wschodu, i od zachodu.

I może to właśnie jest w interesie Ukrainy, próba takiej ugodowej polityki. A czy Kijów obroni się przez zakusami Moskwy, "małą Ruś" ciągle uznającej za swoją,a na wolnościowe aspiracje Ukraińców patrzącą bardzo ironicznie, jak na wybryki młodszego, głupszego brata.. któremu w końcu przejdzie, i wtedy trzeba mu pokazać 'właściwą' drogę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lepiej jednak by jedność państwa została zachowana. Z pewnością lepiej również dla naszego kraju. I jestem przekonany, że nie jest tak: im gorzej tym lepiej. Nie u naszych granic, Panie Adamie.
Nie na Ukrainie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niech sobie przyłączają wschodnią część Ukrainy. My dbajmy o podtrzymanie pierwiastka polskiego w zachodniej części.

Żadnej jedności Ukraińców nie ma. Wschód a Zachód to dwie różne bajki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm... Ukraińcy, to wielki naród, niestety podzielony. Obawiam się, że podział ten doprowadzi za kilka lat do przyłączenia wschodniej części tego kraju do Rosji. Zresztą w tym kierunku jak widać prowadzi politykę Kreml. Nim się obejrzymy poproszą ONZ o przeprowadzenie referendum w sprawie przyłączenia rosyjskiej części Ukrainy do Rosji!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.