Facebook Google+ Twitter

Studenci w Bełchatowskiej kopalni i elektrowni

Kopalnia Węgla Brunatnego i największa Elektrownia w Polsce w miniony piątek zostały opanowane przez studentów łódzkiej geografii. Przeczytajcie o tym, co tam zobaczyli.

Siedziba Kopalni fot.P.DrzewieckiW miniony piątek studenci III-go i IV-go roku Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego w ramach Koła Naukowego wybrali się na wycieczkę do Bełchatowa. Ich celem było odwiedzenie Kopalni Węgła. Spod Wydziału wyjechało prawie 40 osób Po ponad godzinnej jeździe dotarli do celu podróży.Koparka fot. P.Drzewiecki

W kopalni

Zwiedzanie kopalni rozpoczęli od pomieszczenia z makietą kopalni. Jeden z pracowników w telegraficznym skrócie opowiedział o historii kopalni, jej początkach i planach na przyszłość. Odkrycie węgla Studenci w terenie fot. P.Drzewieckibrunatnego w regionie bełchatowskim nastąpiło w grudniu 1960 roku. Zasoby całego złoża bełchatowskiego, zgodnie z planem ich zagospodarowania, zostaną wykorzystane do około 2038 roku – mówił przewodnik. Ciekawość studentów – obok przyszłości kopalni, planów budowy sztucznego Robi wrażenie...fot.P.Drzewieckizbiornika wodnego i modeli koparek - wzbudzały także kości różnych zwierząt prehistorycznych znalezionych na tych terenach podczas prowadzonych prac wykopaliskowych.


Jak na Księżycu fot.P.DrzewieckiPrzyjemna jazda

Terenowe „Stary” przystosowane do jazdy w ciężkim terenie, zawiozły studentów na teren wyrobiska. I to jazda tymi pojazdami stała się wielką atrakcją dla żaków. Na pewno żaden inny pojazd tak dobrze nie poradziłby sobie z tymi trudnymi, istnie pustynnymi warunkami, któreTypowy robotnik fot. P.Drzewiecki panowały na terenie kopalni. Podczas drogi studenci podziwiali „największą dziurę w środkowej Europie”. Wielkie maszyny kopalniane, które zobaczyli na miejscu, wyglądały niczym ogromne, prehistoryczne zwierzęta. Każda z nich poruszała się w Nie ma to jak praca w kopalni...fot.P.Drzewieckioszołamiającym tempie: 6 metrów na minutę.
Wielkie łopaty, które pobierały piach i przekazywały go do taśmociągu, przypominały ogromne paszcze smoków, pożerających swoją zdobycz. Geografowie pobrali kilkanaście próbek węgla, które znajdowały się w wyrobisku. Tutejszy krajobraz przypominał powierzchnię księżyca i przez chwilę można było poczuć się, jak na naturalnym satelicie.

Największa elektrownia w PolsceZwałowarka

Elektrownia Bełchatów fot.P.DrzewieckiPo przekroczeniu jej bram, wrażenie zrobiła wielkość całego przedsięwzięcia. Nad całością górują ogromne 300 metrowe kominy, z których cały czas wydobywa się para wodna, tworząca „bełchatowskie chmury”. CałaPrzyszli geografowie odwiedzili także Elektrownię „Bełchatów”. Po Elektrownia ma moc 4440 MW, co oznacza, że produkuje 20 proc. krajowej energii elektrycznej. Co piąta żarówka w kraju świeci więc dzięki energii wytworzonej przez Elektrownię „Bełchatów”.

Studenci przeszli przez jeden z bloków – poznali budowę elektrowni i jej funkcjonowanie. Zajrzeli także do nastawni, czyli pomieszczenia, gdzie specjaliści sprawują nadzór nad pracą kolejnych bloków przedsiębiorstwa i decydują ile prądu w danej chwili ma zostać wyprodukowane i przesłane na teren całego kraju. Dzięki uprzejmości przewodnika, żacy wjechali także na wysokość 33 piętra. Z dachu jednego z bloków elektrowni mogli podziwiać panoramę okolicy.Chłodnie fot.P.Drzewiecki

Park Technologiczny

Przed odjazdem do Łodzi, studenci zwiedzili jeszcze niedawno utworzony Bełchatowsko-Kleszczowski Park Techniczno-Technologiczny. Działa w nim tzw. Inkubator, którego zadaniem jest utworzenie małych firm, które w przyszłości po zamknięciu kopalni i elektrowni, będą mogły dać miejsca pracy dla pracowników zlikwidowanych zakładów. W ten sposób zajęcia w terenie dobiegły końca. – Wycieczka była znacznie ciekawsza, niż zajęcia na Uniwersytecie, gdyż mogliśmy na własne Elektrownia Bełchatów fot.P.Drzewieckioczy zobaczyć to, o czym się uczymy na zajęciach – mówi Mateusz, student III-go roku. – Ja nie wyobrażałam sobie, że kopalnia w Bełchatowie jest tak duża i aż tyle ton węgla się stamtąd wydobywa. Jednak liczby, to co innego niż widok tego „molocha” na własne oczy – dodaje Iza, studentka IV-go roku.


Do organizowania wycieczek edukacyjnych zachęcam również inne Wydziały i Uczelnie. Taśmociągi fot. P.Drzewiecki A może lektura tego artykułu zachęci kogoś z Was do odwiedzenia bełchatowskiej kopalni i elektrowni?

Zobacz także fotogalerię

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zaległy ale potrzebny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też nie masz się czego Mirnal uczepić??? A dziekuję Marto za komentarz. Krajobraz przemysłowy też ma swoje walory, ale gdyby nie on to byśmy sie nie porozumiewali, bo nie mielibysmy prądu:) pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Studenci w Bełchatowskiej kopalni i elektrowni* - przymiotnik od małej litery. Byłby od wielkiej, ale musiałaby być pełna nazwa oficjalna. Przecież nie piszemy *studenci w Polskiej placówce dyplomatycznej*, ale *w Polskiej Akademii Nauk*.
*na wysokość 33 piętra.* - kropka po 33.
*odwiedzenie Kopalni WęgŁa* - zbędne wielkie litery; jeśli ktoś odwiedzi w Gdyni stocznię, to *odwiedzenie stoczni remontowej*, chyba że pelna oficjalna nazwa. No i *węgieŁ* to 'kąt' po staropolsku i rosyjsku.
*ogromne 300 metrowe kominy* - chyba *300-metrowe*
* CałaPrzyszli geografowie odwiedzili także Elektrownię „Bełchatów”. Po Elektrownia ma moc 4440 MW* -
coś połamało się w tekście; "druga" *Elektrownia* (po *Po*) od małej litery.
*również inne Wydziały i Uczelnie*, * zajęcia na Uniwersytecie* - zbędne wielkie litery!
Ciekawe zdjęcia, choć - jak napisała MM - istotnie krajobraz nieprzyjazny i degradujący Przyrodę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

fajan relacja :D ale ja nie przepadam za takimi miejscami :d psuja mi cale piekno świata :P ale plusik i tak ci sie nalezy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.