Facebook Google+ Twitter

Studenci zablokowali nocny skład metra

Dziś w nocy, skład metra pełen studentów, wracających z Juwenaliów Warszawskich z SGGW, stanął na stacji Wilanowska. Obsługa poinformowała jadących o awarii i zaproponowała, aby pozostałą część drogi odbyli nocnym autobusem.

Metro stojące na stacji Wilanowska. / Fot. Marcin ChilińskiNa zegarku było po pierwszej, gdy skład metra stanął na stacji Wilanowska. Żaden ze studentów, wracających z juwenaliowej imprezy nie myślał, że dalszą część drogi przemierzy na piechotę, taksówką lub nocnym autobusem. Po chwili postoju na stacji zaczęli się denerwować i dopytywać co się stało. Ludzie z obsługi i ochrony metra nie wiedzieli co się dzieje i początkowo zapewniali, że to tylko kolejna, krótka awaria.

Autobus linii N37. / Fot. Marcin ChilińskiNiedawno, od rzecznika prasowego Metra Warszawskiego dowiedziałem się, że awaria była spowodowana przez samych jadących, którzy zablokowali ponoć drzwi i metro nie mogło ruszyć dalej.

Większość pasażerów wyszła z metra i rozeszła się. Pozostali czekali na nocny autobus. Pierwszy, który nadjechał, linii N37, o mały włos także nie zepsuł się, ponieważ zainteresowanych jazdą było więcej niż pojazd mógł pomieścić. Po kilku minutach zamykania drzwi na siłę, z pomocą osób, które wolały poczekać na następny nocny, kierowca z ulgą domknął drzwi i pojechał w kierunku Dworca Centralnego, gdzie miał pętlę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Hm, dwumilionowe miasto i jedna linia metra, która nie kursuje 24h, to się nazywa paranoja. A do nocnych strach siadać, najczęściej to autobusy z lat 70' i 80'. Nierzadko kierowcy są w "dziwnym stanie"... Zaskakujące, że nawet docelowo w czasie Juwenaliów nie zadbano o jakieś rozwiązanie kwestii powrotów studentów w nocy do domów/akademików.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.