Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35529 miejsce

Studencie! Szukasz pracy tymczasowej na weekend? Zobacz, jak szukać

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-09-27 08:29

Pieniędzy potrzebuje każdy. W szczególności tak zapracowana i liczna grupa społeczna, jaką są studenci. Co jednak zrobić, gdy ich brakuje lub nawet nie ma? Odpowiedź jest prosta - idziemy do pracy! Można jej szukać na wiele sposobów. Oto kilka z nich.

Pośredniaki

Zarówno miejskie, jak i prywatne agencje pracy. To właśnie u nich najszybciej można znaleźć posadę. Mają w swojej ofercie posady tymczasowe, jak i na stałe. Jednak uwaga! Pamiętajmy o tym, że prywatne biura pośrednictwa pracy pobierają pewien procent z naszych zarobków, jest to ok. 1-2 zł z godziny naszej pracy. Jeśli więc masz możliwość wyboru, zawsze lepiej szukać, a w konsekwencji dostać pracę w miejskim/młodzieżowym biurze pracy.

Internet

Serwisy takie jak pracuj.pl, infopraca.pl czy praca.pl zawierają tysiące propozycji w swojej ofercie. Aplikujemy poprzez wysłanie CV, czasem potrzebny jest list motywacyjny, na adres mailowy pracodawcy. Pracodawca wcale nie musi się do nas odezwać, jeśli np. otrzymał ponad 200 aplikacji (bardzo często przy ofercie pracy jest licznik). Możemy również umieścić swoje CV w serwisie.

Ogłoszenia

Na słupie telefonicznym, ścianie budynku, tablicy ogłoszeniowej. Najczęściej w lub obok potencjalnego miejsca pracy. Zawiera ono opis stanowiska i numer telefonu do pracodawcy. Komfort - prawie natychmiastowa odpowiedź.

Poprzez znajomych

Nie od dziś wiadomo, że dobry przyjaciel cenniejszy jest niż złoto. A jeszcze cenniejszy, gdy jest w dobrych układach ze swoim przełożonym. Znajomy ten może (delikatnie oczywiście) podpytać swojego szefa, czy przypadkiem nie potrzebuje takiego i owego człowieka, ponieważ jest on godny polecenia i ma świetne rekomendacje. A nóż ktoś taki jest potrzebny! Dobry przyjaciel zawsze zauważy, czy przypadkiem nie szukają się nowe przyjęcia do zakładu pracy/ firmy. Dobry przyjaciel za każdym razem da znać; tzw. "pracownik z polecenia'' jest również poważniej postrzegany niż ten z ulicy. Będzie on starał się nie zawieść osoby, która go poleciła, a tym samym jej nie zdyskredytować. Wbrew pozorom, jest to bardzo dobra metoda. Sam autor tego tekstu, znalazł tak pracę w 10 minut.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jeśli nie wiesz, jak napisać list motywacyjny - a tego zwykle pracodawcy się domagają w postkryzysowej gospodarce - to tu znajdziesz ciekawe porady i wzory LM - http://www.list-motywacyjny.com.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.