Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38562 miejsce

Student 2009. Żaku, nie przepłacaj we Wrocławiu!

Życie studenta jest bogate, choć zazwyczaj klepie on biedę. Dziś odpowiadamy na pytanie: ile kosztuje miesiąc studiowania w stolicy Dolnego Śląska i na czym można zaoszczędzić.

955 takich monet to minimalna płaca w Polsce. / Fot. yochim, sxc.hu954.96 zł - tyle wynosi w 2009 roku polska płaca minimalna. Jak się okazuje, we Wrocławiu nie wystarczy ona na miesięczne utrzymanie studenta, który wydaje około 1060 zł. Najdroższym punktem w budżecie jest mieszkanie. Wynajem studenckiego lokum z rachunkami to wydatek od 450 do 800 zł. Przeciętnie za pokój jednoosobowy w mieszkaniu studenckim zapłacimy około 600 zł. Taniej, bo około 500 zł kosztuje pokój przy rodzinie.

Do stałych kosztów należy doliczyć cenę dojazdów na uczelnię. 49 zł to miesięczny koszt biletu ulgowego na wszystkie linie normalne i pośpieszne w granicach miasta. Nieco mniej zapłacimy, jeśli zrezygnujemy z pośpiechu. Bilet, na wszystkie linie normalne, w granicach miasta, kosztuje 40 zł. Jeśli zajęcia odbywają się tylko w jednej części Wrocławia, można rozważyć zakup biletu na dwie linie - 24 zł miesięcznie.

Stałe koszty utrzymania to wydatek rzędu 550 zł

Nie samym powietrzem student żyje. Coś musi jeść. Karnet w stołówce studenckiej to 180 zł za 20 obiadów. W weekendy studenci jedzą w rodzinnych domach. Bilet w jedną stronę kosztuje przeciętnie 15 zł, co przy czterech weekendach daje 120 zł. Oprócz obiadów powinno się jeść jeszcze śniadania i kolacje. Przyjmijmy, że dzienne wyżywienie (bez obiadów) kosztuje 7 zł, to przy 30 dniach w miesiącu daje kwotę 210 zł.

Wyżywienie i podróże do domu może kosztować nawet 510 zł.

Razem miesięczne utrzymanie studenta w stolicy Dolnego Śląska wynosi około 1060 zł, czyli ponad 100 zł więcej, niż minimalne miesięczne wynagrodzenie. Warto przypomnieć, że w naszych obliczeniach nie wzięliśmy pod uwagę dodatkowych wydatków, takich jak: ubrania, pomoce naukowe i przybory biurowe, bilety do kina, itp.

Na czym zaoszczędzić?


Pierogi - podstawa studenckiej diety. / Fot. Tomasz SierpińskiMożna na wszystkim, tylko z głową. Na początek - szukamy tańszego lokum i wybieramy pokój przy rodzinie za 450 zł miesięcznie lub miejsce w akademiku za około 350 zł. Jeśli dobrze przestudiujemy plan miasta, to bilet na dwie linie w zupełności wystarczy. Stałe koszty po redukcji w droższym wariancie to 474 zł, oszczędzamy 76 zł.

Do domu można jeździć rzadziej (np. dwa razy w miesiącu), a obiady gotować samemu. Składniki kupować w marketach i dyskontach spożywczych lub na targu. Mrożone warzywa czy pierogi to wydatek rzędu 5 zł, podobnie jak klopsy lub gołąbki w słoiku. Spaghetti dla 4 osób (lub 4 dni) to wydatek rzędu 6 zł (3 zł sos w słoiku, 3 zł makaron). Studencka wyobraźnia nie zna granic. Jeśli kupujemy z głową, to na jedzenie w miesiącu wydamy maksymalnie 350 zł.

W sumie można zaoszczędzić nawet 200 zł, co razem da kwotę około 850zł. Jest to o 100 zł mniej, niż wspomniane minimalne miesięczne wynagrodzenie.

Każdy student wie, co zrobić z zaoszczędzonymi pieniędzmi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

A tak w ogóle, to od kiedy pierogi są podstawą studenckiej diety? Mnie się wydaje, że lepszy jest ryż :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

oj, pokoje dwuosobowe bywają tańsze, nie mówiąc już o trzyosobowych. Ale i tak 5 za solidną pracę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Całe mieszkanie za 350 czy pokój? Ja płacę ok. 450-480 zł za pół pokoju :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogo tam macie mieszkania. Ja znalazlam kąt za 250 zł czynszu plus oplaty to jakieś 350zł i to duże mieszkanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.