Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64877 miejsce

Student w akademickim mieście

Zbliża się termin rozpoczęcia roku akademickiego, w miastach pojawiają się studenci. Na ulicach większy ruch, w komunikacji miejskiej większy tłok. A student Pan swoje przemyca.

Uzyskałem zgodę, można potwierdzić telefonicznie 796056844. To jest telefon do autora zdjęcia. Nie mam możliwości uzyskania zgody pisemnej. Udzielił mi jej telefonicznie i był zadowolony z możliwości wykorzystania. / Fot. Grzegorz Stępień1 października rozpoczyna się rok akademicki, powodujący widoczne zmiany w każdym akademickim mieście. Powracają przedwakacyjne korki na ulicach i tłok w tramwajach, autobusach.

Stali mieszkańcy miast zdążyli się już przyzwyczaić do tych gwałtownych zmian. Jednak z każdym rokiem zaskakiwani są nowymi pomysłami świeżo upieczonych żaków, przyszłej inteligencji.

Coraz mniej dziwią już głośne rozmowy przez telefon komórkowy i obwieszczanie wszem i wobec doznań z ubiegłej nocy. Z politowaniem patrzy się na rozparte w tramwajowych fotelach zadowolone twarze „zmęczonych” nocnymi trudami żaków,niewidzących kobiet w ciąży, starszych ledwo stojących babć i dziadków. Z zawziętością lepszej sprawy oglądają przez szyby krajobraz miasta lub z wielkim zaangażowaniem czytają prasę.

Dziwić zaczynają nowe zachowania, poddające w wątpliwość proces rekrutacji na uczelnie. Osoby wyciągające napoje typu kefir itp. oraz rozwijające z papieru śniadaniowego kanapki wprawiają w osłupienie współpasażerów komunikacji miejskiej. Przy tym dialog objawiający pozerstwo i niczym jeszcze nie potwierdzoną dumę z uzyskanego indeksu. Śniadanie je się w domu, a nie w trakcie dojazdu do szkoły, uczelni, pracy. Zrozumiałe jest to podczas dłuższej podróży, ale już nie kilkuminutowego dojazdu. Wrażenia z nocnej eskapady opowiada się w zaciszu pokoju, kawiarnianego stolika, a nie ku uciesze - raczej zażenowaniu - współpasażerów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (39):

Sortuj komentarze:

O jeeej... Czy teraz mam się wstydzić za to, że jestem studentką?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.09.2010 20:55

Irku, mam lub nie mam racji, ale to wszystko wynika z naszej Polskiej mentalności. W USA otyła kobieta w obcisłych lajkrach z pepkiem na wierzchu spaceruje sobie spokojnie po ulicy i nikt nie zwraca na nią uwagi. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji u nas w kraju.., Ludzie oglądając się, potkali by się o własne stopy... Poza tym nie ulega wątpliwości,że niektórzy studenci przebywający z dala od swego domu, zachowują się podobnie jak starsi panowie w delegacji....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Antoni masz rację:), zarówno w pierwszym jak i drugim stwierdzeniu:).

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.09.2010 20:35

Widzę Irku, kij w przysłowiowe mrowisko wetknąłeś... Cóż, temat który poruszyłeś jest na topie, tylko ja dopisze od siebie, że nie wszystkich jedną miarą mierzymy. 5*:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Magdo te słowa, jak dzwon Zygmunta, w uszach wszystkich pracowników uczelni brzmią:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za dotychczasowe komentarze. Podejrzewałem, że sprowokuję tym tekstem nieprzychylne reakcje. To co się stało w niektórych przypadkach, przeszło jednak moje wyobrażenie. Tym bardziej więc dziękuję za wpisy prezentujące kulturę i takt. Co wcale nie oznacza, że nie jestem ciekaw następnych opinii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Irku jak ich wytniemy w semestrze to grupy trzeba likwidować. Moim skromnym zdaniem obecna rekrutacja może istnieć, oczywiście poza kierunkami pedagogicznymi , ale to już nie na temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Pani Asiu, wbrew pozorom ma. Ostatni przypadek jedzenia, miał miejsce w autobusie 146 o godz. 9:30, jechałem nim na zajęcia. Ze mną wsiadły dwa studenckie pierwiosnki. Jechały na AM. Na trasie Kamienna - plac Grunwaldzki, pół autobusu wiedziało bardzo wiele o ich tygodniowych przeżyciach. W kwestii jedzenia w MPK będę konserwatystą. Tak jak drażni mnie jedzenie w kinie, w teatrze , operze itp nawet myśleć się nie odważę, tak potępiam jedzenie w komunikacji miejskiej. Nie krytykuję tego w PKS i PKP. W MPK jestem na nie. A dlaczego proces rekrutacji ma znaczenie. Otóż moim zdaniem, żeby nie podpierać się innymi, dzisiejsza rekrutacja na studia to mechaniczny nabór kandydatów. Nabór bez weryfikacji predyspozycji, nabór na zasadzie więcej studentów, więcej kasy. I tak ich wytniemy w trakcie semestrów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Tomaszu, jako pojedynczy przypadek, jestem za. Ale jeżeli staje się to regułą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Damianie, nie jestem wrogiem balang, sam w nich uczestniczę. Istnieją jednak pewne zasady i normy. W blokach gdzie wynajmowane są mieszkania, mieszkają m.in. też rodzice z niemowlakami. Nie życzę nikomu bawienia całą noc rozbudzonego niemowlaka. A decybele jakie wydostają się z takich mieszkań, są typu koncertowego szaleństwa na Promenadzie w Częstochowie:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.