Pozycja materiału w rankingach:
Turyści oraz studenci spoza Wielkopolski mają czasem nie lada problem ze zrozumieniem tego, co mówią do nich poznaniacy. "Spotkamy się pod Marychem, będzie wuchta wiary!"- o co chodzi...
Poznań jest miastem bardzo specyficznym. Wygląd budynków, mentalność ludzi, historia i ta gwara. Skąd się wzięła? Przede wszystkim są to pozostałości po okresie zaboru pruskiego, usłyszeć tu bowiem możemy wiele z pozoru niezrozumiałych słów, które tak naprawdę są spolszczonymi zapożyczeniami z języka niemieckiego.Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 24 | Miejscowość: Konin/Poznań | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Mucha 12.03.2011 00:34
Wuchta Wiary Tej Poznań Ptkwo ;p Nie rozumiem was mamusie to po prostu jest SLU ;p A nie sracie, że wasze dzieci czy coś mówią ,,hej wiara'' i prawidłowo niech wychowają się na zasadach a nie na sraniu w banie ...
Iza Żekońska 16.11.2010 09:43
Super artykuł! Ja mieszkałam w Poznaniu około dwóch lat, wspaniale wspominam to miasto. Dla mnie wielkim zaskoczeniem było jak kupowałam w kiosku zapalniczkę i nie mogłam jej włączyć i pani w kiosku poradziła, aby tą zapalniczkę ... "DUSIĆ" .... byłam zaskoczona, nie miałam pojęcia co powinnam zrobić ;-)
Jolanta Paczkowska 16.09.2010 23:57
"Oboje jesteśmy z Poznania" - powiedział członek Zarządu TVP Paweł Paluch do Zenona Laskowika podczas wręczania mu Grand Prix Festiwalu Opole 2010. ;))
Jolanta Węgiel 16.09.2010 14:37
Będąc na studiach (studiowałam w Poznaniu) dorabiałam sobie na sprzątaniu. Jakie było moje ogromne zdziwienie kiedy poproszono mnie bym wyluksowała podłogę. Teraz wiem, że luksowanie to po prostu odkurzanie. Gwara poznańska już mi nie sprawia problemów, bo sama stałam się poznanianką. Chociaż trochę mnie drażni, gdy moje dzieci nadużywają zwrotu "hej wiara"
Beata Rymarz 15.09.2010 14:44
Ode mnie +5. Ciekawie się czyta, tym bardziej że jestem rodowitą poznanianką od 7 lat zamieszkałą w Warszawie. Mąż zawsze mi mówi, że zaciągam a ja tego w ogóle nie zauważałam. No ale ma rację (chociaż ja nadal na to nie zwracam uwagi) Ale przyznać muszę, że mój syn - urodzony w Warszawie - też charakterystycznie akcentuje koniec zdania, zapewne nauczył się od mamusi :) No i te poznańskie zwroty. Ile mój mąż się nowych słówek nauczył :) Ja warszawskiego języka nie przyswoiłam.Mimo że mieszkam tu 7 lat nadal zaciągam po poznańsku ;)
Piotr Skrzypek 15.09.2010 12:06
łejery tej :) - polecam słownik Poznańsko-Polski na stronie http://www.poznanczyk.com/gwara3.html
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6811)