Pozycja materiału w rankingach:
Rok akademicki już za parę, ale Ci, którzy dobrze znają uroki życia studenckiego widzą, że zadbać o siebie trzeba już teraz. W ubiegłym roku zainicjowaliśmy akcję "Student w wielkim mieście". Spotkała się ona bardzo pozytywnym odzewem. A że z rzeczy dobrych nie należy rezygnować, niniejszym rozpoczynamy drugą edycję akcji "Student w wielkim mieście 2010".
Nasze teksty trafiały głownie do studentów pierwszego roku, bo też „pierwszakom”, zwłaszcza studiującym poza domem, trudno się do nowych obyczajów przyzwyczaić. Mają trudności z poruszaniem się po mieście, nie mówiąc o tym, na jakie problemy napotykają, szukając mieszkania, dobrej stołówki, tanich książek itp. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Viola Pietrzak 23.09.2010 23:40
Jeśli ktoś ma zasobny portfel - szukanie i znalezienie, rzecz jasna, mieszkania to pestka. Kiedy jednak student ma ograniczony budżet - może to być nieco kłopotliwe zadanie, czego sama 2 lata temu we Wrocławiu doświadczyłam. Na pocieszenie jednak dodam - że w końcu znalazłam wraz z przyjaciółmi fajne mieszkanko, za rozsądną cenę, z bezkonfliktowym właścicielem. I w czerwcu, kiedy po 2 latach musiałam się wyprowadzić w związku ze zmianą miasta - było mi przykro... Także głowa do góry - i powodzenia wszystkim szukającym życzę!
Katarzyna Błochowiak 31.08.2010 18:38
Świetnie się składa, że się przeprowadzasz. Odstąp mi swoje miejsce;) albo poszukaj czegoś przy okazji dla mnie.
Języko rulez. Chociaż miałam jeszcze jeden świetny egzamin (tym razem ustny), który trwał 4 godz. 15 min. z red. B.J. Po takim czymś, nie wiedziałam jak się nazywam.
Joanna Pachla 31.08.2010 16:01
Kaśka, chyba żartujesz? :P Ja uwielbiam szukanie mieszkania. ;) Teraz już drugi rok siedzę w tym samym miejscu i chyba dla rozrywki się przeprowadzę, bo już wysiedzieć nie mogę. :P
A językoznawstwo? Cóż... Są chyba bardziej frustrujące rzeczy w życiu. :P
Katarzyna Błochowiak 31.08.2010 15:54
Studiuję już piąty rok, ale w kwestii mieszkania nadal czuję się zagubiona jak Andzia w parku. Na to nie ma mocnych...:/ Szukanie mieszkania to najbardziej frustrująca aktywność w życiu studenta. Tego nie da się porównać nawet z egzaminem z językoznawstwa;P
Klaudia Fotyniuk 30.08.2010 22:02
Fajna akcja. Część tych tematów właśnie wpadła mi do głowy jakiś czas temu i widzę, że to dobry pomysł. Zabieram się do pisania... ;)
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +849)