Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4928 miejsce

Student z Białorusi zagraża bezpieczeństwu Polski? Urzędnicy: Deportować go!

Według ABW Białorusin pochodzenia polskiego Paweł Juszkiewicz, student UMK w Toruniu, zagraża bezpieczeństwu Polski. Urzędnicy nie wyjaśniają dlaczego. Podjęto decyzję o wydaleniu. Cała Polska staje w jego obronie.

Paweł Juszkiewicz, student i doktorant UMK w Toruniu / Fot. materiały prywatne10 lat temu, w wieku 17 lat Paweł Juszkiewicz wychowany na Białorusi przyjechał do Polski jako stypendysta naszego rządu. Tuż po przyjeździe rozpoczął studia na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 2008 r. od Wojewody Wielkopolskiego otrzymał pozwolenie na osiedlenie.

Paweł Juszkiewicz jest wybitnym studentem, laureatem wielu konkursów i zapalonym działaczem społecznym. W Toruniu organizował m.in. Dni Solidarności z Białorusią i Dni Białoruskie. Został laureatem konkursu na najlepszego studenta zagranicznego w Polsce w 2011 r. Na UMK skończył trzy kierunki - pedagogikę, stosunki międzynarodowe, filologię rosyjską, a jesienią chce bronić doktorat. Jego plany mogą jednak legnąć w gruzach. Dlaczego?

Paweł Juszkiewicz / Fot. materiały prywatneKilka miesięcy temu Paweł Juszkiewicz złożył wniosek o obywatelstwo polskie. Rozpoczęła się standardowa procedura. Wojewoda wystąpił o opinię do policji, straży granicznej i ABW. Dwie pierwsze były pozytywne, trzecia zaś negatywna. Wojewoda Wielkopolski wniosek odrzucił bez podania przyczyny. Paweł dowiedział się, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego stwierdziła, że zagraża on bezpieczeństwu narodowemu. Cała sytuacja jest bardzo zagadkowa.

Paweł Juszkiewicz twierdzi, że nie zrobił niczego, co mogłoby zagrozić bezpieczeństwu naszego państwa. Chciał odnieść się do zarzutów, ale opinia ABW oraz wszelkie materiały i dowody w jego sprawie są ściśle tajne. Ustawa o cudzoziemcach nie daje możliwości ani osobie wydalanej z kraju, ani jego pełnomocnikowi do zapoznania się z dokumentami objętymi tajemnicą państwową. Po odwołaniu się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i kolejnej negatywnej decyzji Paweł mógł jeszcze zwrócić się do sądu administracyjnego.

Paweł Juszkiewicz, Białorusin pochodzenia polskiego ma zostać deportowany / Fot. materiały prywatnePaweł jest załamany. Nie wyobraża sobie powrotu na Białoruś. Jak mówi, nie ma tam do czego wracać. Nie rozumie co się dzieje, podobnie jak całe nasze społeczeństwo. Pomóc doktorantowi chce każdy. Sprawa nabrała ogromnego rozgłosu, żyje nią cała Polska i mówią o wszystkie media.

W obronę Pawła zaangażowali się także studenci UMK, stworzyli wydarzenie na facebook'u "POMAGAMY PAWŁOWI !!!!", w które angażują się tysiące osób i zbierają podpisy pod petycją przeciwko jego deportacji na Białoruś.
http://www.activism.com/pl_PL/petycja/petycja-w-sprawie-cofni-ciu-zezwolenia-na-osiedlenie-si-w-polsce-i-pr-bie-deportowania-na-bia-oru-paw-a-juszkiewicza-wspania-ego-cz-owieka-i-naukowca/44166

Niestety, 7 czerwca 2013 r. Wojewoda Wielkopolski cofnął Juszkiewiczowi prawo pobytu i podjął decyzję o wydaleniu go z Polski. Co stanie się z Pawłem? Czy rzeczywiści zostanie zniszczone życie prywatne i kariera tego wspaniałego młodego człowieka i naukowca?

Na zamkniętym posiedzeniu 13 czerwca br. członkowie Sejmowej Komisji ds. służb specjalnych zapoznali się z tajnymi dowodami w sprawie. Wszystko jest jednak objęte tajemnicą i nikt nie informuje o szczegółach. Komisja poinformowała jedynie, że dowody są jednoznaczne i decyzja wojewody w sprawie Pawła Juszkiewicza była trafna. Dla Pawła to zaskakujące informacje. Jak mówił jeden z członków Komisji, prace ABW wobec Juszkiewicza były prowadzone od kilku lat.

Paweł nie wie, o co może chodzić. Przypomina sobie jedynie jedną sytuację, która mogła wzbudzić wątpliwości. 2 lata temu zgłosił się do niego tajemniczy mężczyzna z prośbą o pomoc w znalezieniu krewnych na Białorusi. Nie znał języka białoruskiego ani rosyjskiego i Paweł napisał pismo w swoim imieniu do archiwum w Grodnie, aby poszukali jakichkolwiek informacji o jego dziadku. Poszukiwania zakończyły się sukcesem, a kontakt z mężczyzną, przedstawiającym się jako marynarz specjalnej jednostki wojskowej Formoza, przepadł. O tę znajomość pytali Juszkiewicza agenci ABW podczas przesłuchań. Jednak czy to jest ten powód, dla którego Paweł powinien opuścić Polskę - tego nadal nie wiadomo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

No nie, Panie Marku (20.15) tu się z Panem nie zgodzę. Pan Paweł w Polsce mieszka 10 lat, zna ludzi, ludzie znają jego. Chyba mają jakieś podstawy, aby go bronić. Niestety, dla mnie jest to niezrozumiałe. Człowiek skazany na deportację, dowody są jednoznaczne ale on o nich nic nie wie. Wie wojewoda, wie ABW, wie Komisja Sejmowa a on nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze jedno. Myślę, że w naszym kraju adresat petycji w sprawie Pana Pawła, z całym szacunkiem dla niego, powinien taką petycję odesłać do archiwum bez rozpatrywania. To jest tak, jak gdyby gawiedź z naszego kraju miała rozstrzygać w drodze plebiscytu winę pani Tymoszenko na Ukrainie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Musi coś być nie tak skoro sejmowa Komisja ds Służb Specjalnych uznała ,że dowody są jednoznaczne . Komisją kieruje poseł PiS pan Opioła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Pawle, skoro w demokratycznym państwie Pana nie chcą, to po co lamentować? Nie pasuje Panu równość białoruska również? Zabieraj się więc człowieku do cywilizowanego państwa i tam wykorzystasz swoją inteligencję i umiejętności. A jak chcesz sobie skopać życie w jakichś "nieczystych" układach, to Twoja wola i ryzyko...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapachniało mi to atmosferą z książki Rybakowa "Dzieci Arbatu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.