Facebook Google+ Twitter

Studia? A może lepiej zawodówka?

Coraz więcej młodzieży stara się o zdobycie wyższego wykształcenia uważając, że dyplom wyższej uczelni jest gwarancją zdobycia atrakcyjnej pracy. Czy słusznie? Czy ukończenie studiów jest przepustką do dobrze płatnej posady?

Wydział Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego fot. z archiwum zdjęć Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego - przeznaczonego do użytku publicznego / Fot. wzRozglądając się w naszej polskiej i nie tylko rzeczywistości i oceniając, co najbardziej potrzebne jest w życiu codziennym. Jakie produkty i jakie usługi? Można dojść do wniosku, że warto by według tych kryteriów wybierać zawód? Nic tak nie gwarantuje dobrej pracy jak zdobycie umiejętności, które dadzą pewność, że nie skończy się jako bezrobotny?

Jakich produktów i usług niekoniecznie osób z wyższym wykształceniem potrzebujemy na co dzień? Zastanówmy się co kupujemy i z czego przeważnie korzystamy?

Pieczywo to chyba najczęściej kupowany produkt. Czy do jego produkcji i sprzedaży potrzeba wyższego wykształcenia? Raczej nie. Upiecze piekarz, sprzeda sprzedawca, rozwiezie kierowca. Wniosek z tego taki, że na co dzień człowiek potrzebuje takich podstawowych produktów i usług do których wytworzenia wystarczy zasadnicze zawodowe wykształcenie.

Dlaczego więc, kiedy w mediach roi się od informacji, że studia są bardziej nieprzydane od wykształcenia zawodowego, tak dużo młodzieży darmo traci czas i pieniądze? Może dlatego, że są to pieniądze rodziców? Gdyby sami mieli zarządzać swoimi finansami prawdopodobnie inaczej ułożyliby swoją ścieżkę kariery?

Coraz więcej młodych Polaków stara się o zdobycie wyższego wykształcenia uważając je za przepustkę do lepszej pracy. Czy słusznie? Czy ukończenie studiów gwarantuje znalezienie prestiżowej i dobrze płatnej pracy? Czy jest w ogóle taki kierunek, który zagwarantuje znalezienie pracy?

Inaczej było w ubiegłym wieku kiedy to studia stawały się przepustką do lepszego życia i ich ukończenie gwarantowało zatrudnienie. Wtedy na uczelnie wybierali się tylko najlepsi a teraz prawie wszyscy.

Często na uczelniach prywatnych liczba absolwentów wybranego kierunku niewiele się różni od liczby osób przyjętych. Wielu studentów korzysta ze ściąg, zamawiają też lub kopiują prace zaliczeniowe. To sprawia, że wyższe wykształcenie nie ma już takiego znaczenia jak dawniej.

Bez wątpienia wyższe uczelnie opuszcza za dużo psychologów, socjologów, historyków, politologów fachowców od zarządzania czy pedagogów. Rynek jest już nasycony tego typu specjalistami i nie jest w stanie ich wchłonąć. Dlatego część absolwentów musi zadowolić się etatami niewymagającymi wyższego wykształcenia, a część zasilić szeregi bezrobotnych.

Absolwenci nieprzydatnych kierunków uważają, że głównym powodem ich bezrobocia jest brak doświadczenia. Nie biorą pod uwagę tego, że takich specjalistów gospodarka w Polsce w ogóle nie potrzebuje, że jest ich za dużo. Nie myślą o tym, że wybrali źle? Aby osiągnąć w życiu sukces warto przeanalizować na jakie stanowiska w najbliższym czasie będzie brakować specjalistów? Może niekoniecznie musimy szczęścia szukać na wyższej uczelni?

Warto się zastanowić czy chcemy pracy, czy dyplomu wyższej uczelni?

Zaś po zdobyciu przydatnego zawodu i świetnej pracy nic nie stoi na przeszkodzie, aby ze swoich własnych zarobionych pieniędzy zapłacić czesne na wymarzonym nieprzydatnym kierunku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Studia to też uważa się do tej pory że mało pracy a dużo wypłaty tak ludzie kończący uczelnie wyobrażają sobie przyszłość zawodową no a wychodzi tak pracy wcale i pieniędzy też

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko młodzieży nie chce się szybko zająć pracą, lepiej na koszt rodziców pobimbać na pseudo studiach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A żeby było ciekawiej pani Basiu to na każdym szczeblu tak jest. Jak mamy w rodzinie poparcie to możemy zdobyć każdy zawód i dyplom. Takie to czasy nastały. Nie trzeba wiedzy a szerokich pleców i to niekoniecznie w rodzinie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie odwiedziła piękna kominiarka, Tak, tak . śliczna młoda dziewczyna- kominiarz. Zrobiłam jej fotkę... a żeby było ciekawiej. Pełny nepotyzm- bo tata Mistrz kominiarz a córka czeladnik.
Razem prowadzą firmę kominiarską...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tym krawcem to bym się nie zgodziła. Ja znam wiele krawcowych, które nie mają zajęcia. Ciuchy są tak tanie, że ludzie wolą kupić nowe i wyrzucić stare. Jedynie na jakieś ważne uroczystości kobiety decydują się na oryginalne kreacje. No ale to już musi być naprawdę krawcowa z prawdziwego zdarzenia żeby zebrała wiele zamówień i z tego wyżyła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj brakuje nam fachowców w podstawowych zawodach a bardzo poszukiwanych: krawiec, szewc ...

Znam młodych po studiach doktoranckich, którzy uprawiają ziemię, bo i w tej dziedzinie też potrzebni są ludzie wykształceni. Nie boją się siadać na traktor i jechać na pole, nabytą wiedzę wykorzystują w codziennej pracy. Kończyli studia nie dlatego żeby mieć ciepłą posadkę, ale żeby byli lepsi w tym co robią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.