12 lipca, punktualnie o 12 zostały podane wyniki rekrutacji na studia. Wszystko jak należy, na miarę XXI wieku, tylko z polskim akcentem.
Tak więc od 30 minut moja siostra, tegoroczna maturzystka stara się zalogować do systemu: Internetowej Rejestracji Kandydatów (IRK) i oczywiście nie jest w stanie, bo... serwer jest przeciążony.
Hmmmm... to niesamowite, tak trudno było wymyślić, że skoro w tym roku mieliśmy -lekko licząc- 300 tysięcy maturzystów i jeżeli założymy, że tylko połowa z nich zarejestrowała się na studia, to mamy 150 tysięcy osób, i zakładając dalej, że tylko połowa z nich, czyli jakieś 75 tys. o jednej porze stara się wejść na jedną stronę i sprawdzić gdzie dostało się na studia, to może to być olbrzymi "plusk" dla serwera.
Z łezką w oku przypomniały mi się nie tak dawne czasy, kiedy trzeba było podnieść te swoje ciężkie litery i przejść się na wydział, gdzie złożyliśmy papiery, przepchać przez tłum i już człowiek wiedział, czy mu się udało czy nie. Ależ to były czasy.
Pewnie trochę przesadziłam, bo nie wiem czy IRK, o którym piszę dotyczy jedynie Uniwersytetu Warszawskiego (UW) czy nie, co jednak nie zmienia faktu, że jest 12.45 (45 minuty od ogłoszenia wyników), a mojej siostrze nadal nie udało się zalogować.
Pozdrowienia dla wszystkich Kandydatów.