2009-08-03 13:38, aktualizacja: 2009-08-03 13:38:45
Coraz częściej słyszy się zarzuty wobec studentów, że nie potrafią samodzielnie myśleć, że nie czytają książek. Kto odpowiada za taką sytuację? Czy tylko Ci młodzi ludzie?
Marta Jenner 29.04.2009 09:53
Plus za trafne spostrzeżenia.
Miałam szczęście do dobrych wykładowców, ale takie "okazy" też się trafiały. Z opowieści moich byłych uczniów wynika, że jest ich coraz więcej:(
Marta Jenner 29.04.2009 09:55
Tylko ten tytuł...
Agata Pamuła 15.07.2009 21:05
Jestem tegoroczną maturzystką i niedawno miałam podobny problem...a mianowicie - jak tu się "wgryźć" w klucz? Problem pojawia się zwłaszcza jeśli chodzi o maturę z języka polskiego. Pisząc wypracowanie, musimy myśleć i pisać to, co szacowny autor mógł umieścić w zaplanowanym kluczu. Z ogółu nie lubię schematów i wiele mnie kosztowało, by w swoim wypracowaniu nie pisać swoich przemyśleń, a jak najbardziej "przypodobać" się i trafić w myśli autora.
Dla autorki +5 :):)
Joanna Pachla 15.07.2009 21:19
za artykuł 5, ale jeśli chodzi o tytuł, to pozwalam sobie tupnąć nóżką :P
Autor usunął profil 15.07.2009 21:36
E... tam. A ja myślę że zawsze tak było - większość pedagogów uważała, że tylko moje jest naj, naj, naj.... i nie tylko pedagogów zresztą :) A zadaniem młodych było obalanie tych wyobrażeń i polemika z nimi. Wystarczy postudiować historię nauki. Młodzi odkrywcy najpierw sami byli mieszani z błotem za naruszanie zastanego porządku tylko po to by potem sami stali na straży tradycji. Zazwyczaj im bardziej trzeba było iść zgodnie z normą i programem tym bardziej młodzież chciała samodzielnie myśleć tylko po to by pokazać starym, że nie mają racji.
A co do jakości samych studentów. Skoro studiują prawie wszyscy to nie ma co się dziwić. Zdecydowana większość ludzi w społeczeństwie nie potrafi myśleć i studia tego nie zmienia.
Jerzy Buchalski 15.07.2009 21:39
Agato:
Matura z polskiego to banał. Jeśli odpowiednią ilość razy użyjesz terminów typu "miłość do ojczyzny", "patriotyzm", "cierpienie" albo jakieś podobne terminy, które wszyscy słuchaliśmy do znudzenia i wgryziesz się w klucz na bank :P. Właściwie rozszerzona jest nawet łatwiejsza, bo na podstawowej trzeba znać trochę teksty o których się pisze (czasem wymagane jest imię bohatera, albo jakaś informacja z lektury).
Sam artykuł niezły (choć przynajmniej jedną literówkę znalazłem :) ). Nie należy jednak przesadzać w tę stronę. Faktycznie są profesorowie uważający swoje zdanie za świętość, a edukacja "pod klucz" jest absurdem jakich wiele w naszym pięknym kraju. Jednak z drugiej strony naprawdę mamy wielu młodych ludzi, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć. Wielu szło do tej pory na studia tylko żeby wymigać się od wojska.
Niby nie jestem jeszcze taki stary, ale jak patrzę na dzieciaki w gimnazjum i podstawówce to mi się zbiera na wzdychanie nad "tą dzisiejsza młodzieżą". Pocieszające jest to, że trafiają się między nimi ludzie normalni, którzy sami widzą zaniki intelektu u swoich rówieśników.
Ja twierdzę, że to wina wychowania bezstresowego i coraz mniejszego autorytetu nauczycieli (którzy z kłopotliwymi uczniami nie mogą w zasadzie nic zrobić, a uczniowie mają jeszcze tyle sprytu żeby o tym wiedzieć)... smutne.
Ode mnie 4
Agata Pamuła 15.07.2009 21:56
Owszem..ale dlaczego mam pisać to, co ktoś chce?:) Patriotyzm mogę opisać na kilkanaście różnych sposobów, wcale nie używając dosłownie słowa "patriotyzm". A robiąc to, nie zostanie mi to zaliczone, bo w kluczu wyraźnie pisze, że ma być tam użyte wcześniej wymienione słowo. ;)
Aleksandra Puciłowska 15.07.2009 22:02
"Jestem tegoroczną maturzystką i niedawno miałam podobny problem...a mianowicie - jak tu się "wgryźć" w klucz? Problem pojawia się zwłaszcza jeśli chodzi o maturę z języka polskiego."
Tak, też pamiętam czasy matury. Pisząc wypracowanie rzeczy oczywistych w nim nie umieszczałam. Tekst zinterpretowałam, odniosłam do innych tekstów kultury, porównałam z sytacją dzisiejszą.
Okazało się, że największą ilość punktów dostać można byłoza informację,których jako "oczywiste i rozumiejące się samo przez się" w wypracowaniu nie uwzględniłam.
Wynik był adekwatny do "wpasowania się" w klucz odpowiedzi.
Jerzy Buchalski 16.07.2009 01:12
Niestety problem polega też na tym, że prace niekoniecznie sprawdzane są przez polonistów i klucz musi być taki żeby nawet wuefista mógł ocenić pracę :P
Łukasz Paweł Siemiński 03.08.2009 17:35
Poza tym klucz wcale nie jest taki zły, bo w innym razie ta sama praca może zostać oceniona przez jednego nauczyciela na 5,a przez drugiego na 2 ;/
Wybrane oferty pracy: