Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35869 miejsce

Studniówkowy czar, czyli poloneza czas zacząć

Styczeń to dla maturzystów miesiąc wyjątkowy - czas pierwszego w ich życiu prawdziwego balu. Tradycyjny polonez, eleganckie suknie i garnitury, czerwona bielizna i szalona zabawa . Wszystko to sprawia, że każdy pamięta swoją studniówkę.

Studniówka 2007 w 37 LO / Fot. A. ŚwiątekW szkołach i restauracjach, w kreacjach wieczorowych i strojach szkolnych ponad 400 tysięcy tegorocznych maturzystów będzie bawić się na studniówkach. Tradycyjny bal, który odbywa się na około 100 dni przed egzaminem maturalnym, już od września jest tematem wielu sporów i dyskusji. Szkolna sala gimnastyczna, ekskluzywny hotel a może pokład statku, didżej czy orkiestra, nietypowa dekoracja i sceneria lub zwykłe balony, wymyślne, kosztowne stroje wieczorowe, wypożyczone z teatru ubiory z czasów dworskich czy jednolite szkolne mundurki - te pytania co roku wzbudzają wiele kontrowersji.

Różne miejsca, ta sama zabawa


- W szkole bywamy na co dzień. To miejsce kojarzy nam sie ze stresem, więc ten wyjątkowy dzień w życiu chcemy spędzić w miejscu, które będzie niesamowite - przekonują zwolennicy studniówek w wynajętych salach. Za decyzją o balu w hotelach i restauracjach przemawiają również względy techniczne. W wielu szkolnych budynkach nie po prostu miejsca na tak duża imprezę, poza tym w cenie zapewniona jest oprawa muzyczna, dekoracja, posiłki.

- Tylko studniówka w szkole ma swój urok - zapewniają natomiast maturzyści, którzy będą bawić się w szkolnych murach. Wspólne wymyślanie motywu, przygotowywania dekoracji, a potem zabawa na sali, na której za trzy miesiące pisze się tak ważny egzamin ma coraz więcej zwolenników. Niektóre szkoły wręcz szczycą sie tym, że co roku studniówka odbywa się w ich budynku, a w organizację zaangażowani są wszyscy uczniowie.

- Studniówka w budynku szkoły to nasza tradycja, która nigdy jeszcze nie była złamana. Uważam, że jeżeli tylko szkoła ma to tego warunki powinna organizować studniówkę we własnym budynku. Na bale do restauracji czy drogich hoteli zawsze jeszcze będzie można pójść w przyszłości, a studniówkę ma sie tylko jedną, więc warto ją przeżyć w szkole - mówi wicedyrektor XXXVII LO Mariola Borzyńska w Warszawie.

Studniówka 2007 37 LO / Fot. A. ŚwiątekZorganizowanie balu w szkole jest jednak nie lada wyzwaniem. W XXXVII warszawskim liceum im Jarosława Dąbrowskiego do początku roku działa grupa organizacyjna. - Motyw dekoracyjny, na jaki zdecydowaliśmy się w tym razem, to orient. Pomysłów mieliśmy oczywiście o wiele więcej - miasto nocą, Paryż, egzotyczna wyspa, piekło, lata 20., a nawet cyrk. Planujemy stworzyć wielkiego smoka na główną salę, lampiony, origami, gejsze z tektury. Głównymi kolorami będzie bordowy, złoty, czerwony biały i czarny. Projekt dekoracji jest już gotowy, a od przyszłego tygodnia zaczniemy przystrajać sale i korytarz. Oczywiście wiąże się to z ogromem pracy i na pewno będziemy musieli zostawać po lekcjach, a nawet nocować w szkole, ale myślę, że warto jest się poświęcić - mówi dla gazety internetowej Wiadmości24.pl Krzysztof Stelmach z 37LO w Warszawie.

Bez muzyki ani rusz


Sprawa muzyki, przy której maturzyści mają się bawić przez całą noc, również jest bardzo ważna. Większość szkół decyduje się na zatrudnienie specjalistycznego didżeja, który zapewnia odpowiedni sprzęt muzyczny i efekty świetlne. U niektórych tę funkcję pełnią uczniowie, a nawet nauczyciele.
Zdarza się również, że maturzyści bawią się w rytm muzyki granej przez orkiestrę. To jaka muzyka będzie dominować, przeważnie ustalane jest jeszcze przez balem. Jest jednak jeden element muzyczny, który musi pojawić się na każdej studniówce - polonez. Mimo że ten tradycyjny taniec - chodzony zamienia się w poplątany i deptany, to moment samego tańca jest tak podniosły, że niejeden rodzic ociera łzy wzruszenia. Nauczyciele zaś z dumą patrzą na swoich wychowanków.

Jedyna taka noc w życiu


Po części oficjalnej, czas na szaloną zabawę. Jest tam również miejsce na występy artystyczne - wszelkiego rodzaju kabarety, parodie, piosenki. Tego wieczoru żaden nauczyciel się nie obraża, wszyscy razem świetnie się bawią, tańczą. Nikogo też nie dziwi alkohol, który przypadkiem wytoczy się spod stołu, czy swobodne rozmowy z nauczycielami, uchodzącymi wcześniej za nieludzkich. Wszystko to sprawia, że wielu ludzi wspomina swoją studniówkę przez wiele lat i uważa ją za najbardziej niesamowity bal w życiu.

W wielu szkołach przeprowadzane są również konkursy. - Co roku w czasie studniówki odbywa się gala rozdania nagród - "Bogdanów". Nauczyciele otrzymują nominacje w różnych, dziwnych kategoriach, zawsze związanych z motywem dekoracyjnym z danego roku - mówi uczennica XXXVII LO.

Wygląd przede wszystkim...


Sama noc studniówkowa, to efekt często wielomiesięcznych i kosztownych przygotowań. - Zdarza się, że tego wieczora nie poznajemy uczniów, z którymi mamy do czynienia na co dzień. Dziewczęta przeobrażają się w piękne kobiety, a chłopcy w przystojnych dżentelmenów - mówi historyk z 37LO.

Eleganckie stroje i wszystkie niezbędne dodatki, to zakupy dość kosztowne. Ceny wahają się od 500 złotych do kilku tysięcy. Do tego dochodzą jeszcze coraz popularniejsze zabiegi upiększające oraz wizyta u fryzjera, co może dać sumę nawet 500-600 złotych.

Moda studniówkowa jest różna, jednak wielu dyrektorów szkół ogranicza dowolność w ubiorze, zaznaczając, że ma on być skromny i niewyzywający. W IV warszawskim liceum tradycją jest, że poloneza wszystkie dziewczęta tańczą w białych bluzkach, a potem przebierają się.
Większość osób dostosowuje się do przyjętych w szkole zasad, jednak czasami zdarzają się sytuacje, kiedy ktoś chce być całkowicie wyjątkowy. Nauczycielom znane są przypadki, kiedy dziewczęta pragną być naprawdę oryginalne i zamawiają suknie u znanych projektantów, a nawet lecą specjalnie do innych krajów.  / Fot. A. Świątek

Siła studniówkowych przesądów, czyli jak pomóc szczęściu na maturze


Podobnie jak polonez, równie stale obowiązującym elementem studniówki są zwyczaje z nią związane. Maturzyści co roku ściśle przestrzegają przesądów, które mają im zapewnić powodzenie na egzaminie. Dziewczęta zakładają więc czerwoną bieliznę, czerwoną podwiązkę. Wszyscy pamiętają też, że nie można ścinać włosów po studniówce, aż do matury, a na sam egzamin dziewczyny mają włożyć tą samą bieliznę co na studniówce, a chłopcy ten sam garnitur.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

i mi bliski też :D:D:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus...bo artykuł już bardzo mi bliski się staje :)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale za tekst duzy plus. Sam nialem sie zdobyc na ten tekst:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie wierze w te bujdy. Nie mialem czerwonej bielizny, a garnituru nie kupuje sie na jeden raz wiec sprawa zalatwiona. Co do wlosów....hmmm ciezko isc na mature zarosniety jak malpa;/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.