Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Tenis > Stuttgart. Pewne zwycięstwo Agnieszki Radwańskiej

Pozycja materiału w rankingach:

67896 miejsce

Dział: Tenis

Ocena: 0pkt

Oceń:

Stuttgart. Pewne zwycięstwo Agnieszki Radwańskiej


Tylko nieco ponad godzinę trwało spotkanie najlepszej polskiej tenisistki, z Kanadyjką, polskiego pochodzenia, Aleksandrą Woźniak. "Isia" wygrała 7:6 (7:2), 6:0 i awansowała do drugiej rundy turnieju w Stuttgarcie.

Agnieszka Radwańska, 28 kwietnia / Fot. PAP/EPASpotkanie pierwszej rundy imprezy w Stuttgarcie miało dać odpowiedź na pytanie, jak przygotowana jest Agnieszka Radwańska do gry na nawierzchni ziemnej. Wszystko wskazuje na to, że jest w znakomitej formie.

Zwycięstwo Polki nad Aleksandrą Woźniak stało pod znakiem zapytania jedynie w pierwszej partii. Obie zawodniczki trzykrotnie straciły swoje podanie i o wszystkim zadecydował tie-break. W nim bezkonkurencyjna była Radwańska. Lepiej wytrzymała presję psychiczną, skutecznie atakowała, a także znakomicie się broniła.

Kanadyjka uderzała mocno, ale nieskutecznie. Po blisko godzinie gry pierwszy set padł łupem Polki.
Drugi set to całkowita dominacja Radwańskiej. Znakomicie serwowała, często zmieniała tempo uderzeń. Woźniak była momentami całkowicie bezradna, zaskoczona kierunkiem piłek Polki. Zupełnie nie przypominała zawodniczki z czołowej "30" rankingu, a raczej debiutującą w światowych rozgrywkach juniorkę. Czas trwania drugiej partii - 20 minut - mówi wszystko. Agnieszka trzy razy przełamała serwis rywalki, sama nie dając jej ani jednej szansy na breaka.

Radwańska zaimponowała skutecznością gry. Nie uderzała piłek specjalnie mocno, jednak - tak jak przyzwyczajała kibiców do tej pory - bardzo mądrze. Urozmaicała grę stosunkowo częstymi wypadami do siatki, zamęczała Woźniak precyzyjnymi skrótami. W rezultacie zanotowała aż 31 bezpośrednio wygranych piłek, przy zaledwie 16 niewymuszonych błędach. Wydaje się więc, że o formę polskiej tenisistki można być spokojnym.

W Maroku Polki ze zmiennym szczęściem

Kiepsko spisała się młodsza z sióstr Radwańskich - Urszula. Odpadła już w pierwszej rundzie turnieju w marokańskim Fes po porażce z Czeszką Klarą Zakopałową. Ula przegrała wyraźnie 5:7, 2:6. Wyrównana była pierwsza partia, pewną przewagę miała nawet Polka. Nie wykorzystała jednak piłki setowej przy stanie 5:4, a chwilę później przegrała pierwszego seta.

W drugim przewaga Czeszki nie ulegała dyskusji. Szybko uzyskała przewagę i po dwukrotnym przełamaniu podania Uli wygrała szybko i pewnie 6:2. Porażki szkoda tym bardziej, że Ula już z Zakopałową wygrała. W ubiegłym sezonie pokonała ją dość wyraźnie w pierwszej rundzie Wimbledonu.

W Fes znakomicie gra natomiast Marta Domachowska. Po nieudanym początku sezonu (brak wygranego meczu w głównych rozgrywkach!), z bardzo dobrej strony zaprezentowała się w Maroku. W pierwszej rundzie pokonała rozstawioną z numerem 4. Rosjankę Marię Kirilenko 6:4, 6:4. Polka grała mocno i pewnie, ale przede wszystkim popełniała - jak na nią - niewiele błędów. Jej atomowe forehandy były celne, Domachowska świetnie rozprowadzała rywalkę po korcie. Oby taką formę utrzymała jak najdłużej, bo wówczas mało która zawodniczka może jej zagrozić.

Zobacz także:

Maria Kuźniar OFFline profil autora

Autor: Maria Kuźniar

Napisz do autora

Artykuły (45) Galerie (0) Średnia ocen (4.73)

Wiek: 28 | Miejscowość: warszawa | Kraj: Polska

O mnie: miłośniczka sportu, szczególnie tenisa, narciarstwa i lekkiej atletyki. poza tym studentka

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Piotr Jakóbczyk 28.04.2009 23:17

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 41

Tak więc czekamy na powrót wielkiej formy Marty, przecież jakiś tam talent jest, skoro potrafiła nawet osiągać finały turniejów WTA ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Kuźniar 28.04.2009 22:00

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 37

mogła:) ja widzialam w necie spotkanie i naprawde gra Marty robila wrazenie. kirilenko byla momentami zupelnie bezradna. te forehandy marty przelatywaly tuz obok niej ale byly zbyt szybkie zeby mogla na nie choc zareagowac. oby tak dalej:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Jakóbczyk 28.04.2009 20:11

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 38

"Oby taką formę utrzymała jak najdłużej, bo wówczas mało która zawodniczka może jej zagrozić. " :). Meczu z Kirilenko niestety nie widziałem, ale wątpię by zwycięstwo Polki było tylko i wyłącznie zasługą Domachowskiej. Jak wiadomo Marta i Maria to są przyjaciółki, więc Rosjanka spokojnie mogła "przepuścić" koleżankę do kolejnej rundy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.