Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

929 miejsce

Stworzeni (nie) dla siebie

Zwykle seks poza związkiem nazywa się zdradą. Być może dlatego, że w seksie z kimś innym odnajdujemy bliskość taką, której zabrakło z dotychczasowym partnerem. Może i dlatego, że wcale zdrada nie musi dotyczyć tylko seksu.

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Anillos.jpg&filetimestamp=20071121212536 / Fot. fot.Musaromana, własność publiczna, Wikipedia commonsPodobno mechanizm zdrady funkcjonuje w oparciu o założenie, że być mężczyzna szuka potwierdzenia swojej męskości, a kobieta np. czułości i zrozumienia. Może być jednak zupełnie odwrotnie.

W naszej kulturze zakorzeniony jest pogląd, że tylko monogamia i, co za tym idzie, seks z jednym partnerem daje człowiekowi najwięcej satysfakcji i radości w życiu. Jednak w naturze człowieka monogamia nie jest, jak się wydaje, czymś naturalnym, a jedynie naszą deklaracją w stosunku do własnego partnera.

Co zatem powoduje, że w życiu zarówno mężczyzny jak i kobiety może zdarzyć się moment, gdy swój wieloletni związek kładą na szali dla przelotnego uczucia. Być może i to, że uczucie nie jest wcale przelotne. Wykładnią wcale nie muszą być tutaj kłopoty łóżkowe. Czasem w związku brakuje otwartości, zaufania, zrozumienia, czy bliskości. Bywa, że mąż czy żona staje się mówiąc w dużym uogólnieniu dekoracją do mebli.

Tak czy inaczej z biologicznego punktu widzenia nie jesteśmy stworzeni do tego, aby być wiernym drugiej osobie. Monogamia w przyrodzie istnieje, jednak z punktu widzenia przetrwania gatunku, jest to tylko pewien margines egzystencji. Jako istoty rozumne zdajemy sobie sprawę, że podobnie jak inne odkrycia człowieka, tak i wierność jednemu partnerowi to nasz cywilizacyjny wynalazek. W dodatku dotyczy on zdecydowanie bardziej naszej kultury niż ewolucji człowieka, więc udawanie, że jest się wiernym, to tylko w większości przypadków gra pozorów.

Nie ma chyba mężczyzny, który nie otaksowałby spojrzeniem innej kobiety, (lub innego mężczyzny) i nie sądzę, aby kobieta nie zwracała uwagi na innych mężczyzn, niż tylko jej wybranek. Jednak natura to jedno, a nieuleganie instynktom i popędom to drugie. Skoro nie rzucamy od setek lat w siebie kamieniami, to również nie rzucamy się w ramiona przygodnie poznanemu człowiekowi.

Wynalazek monogamii to odkrycie niezwykłe. Człowiek nagle spostrzegł, że bliskość z drugą osobą czasem pozwala na budowanie intymnych relacji, nawet na całe życie. Podobno motywuje się to tym, że tego typu życie jest bardziej twórcze i zdecydowanie ciekawsze niż poligamia. Niektórzy nazywają taki stan miłością. Inni trwają w takim związku dla dobra np. dzieci. Każdy ma swoją motywację.

Jednak utrzymanie takiego związku i pozytywnych relacji jest niezwykle trudne. Okazuje się, że wiele zmiennych w naszym życiu skłania nas do poszukiwania intymnej bliskości z innym człowiekiem, a nie tylko z naszym długoletnim partnerem. Czasem brakuje nam zarówno tej bliskości, jak i intymności lub zrozumienia u swojego partnera.

Kobieta ma dość poniżania lub bycia kucharką, sprzątaczką, i w poszukiwaniu potwierdzenia swojej kobiecości szuka kogoś, kto może chociażby na pewien czas jej to zaoferować. Mężczyzna z reguły, jeśli wierzyć stereotypom, szuka potwierdzenia swojej męskości, ale też i on potrzebuje zainteresowania, bliskości, czy dowartościowania i zrozumienia. Gdy tego nie ma w wieloletnim związku, każde z partnerów rozpoczyna poszukiwania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.