Facebook Google+ Twitter

Styropianowa skaza

Po przeprowadzonej na początku XXI wieku rewaloryzacji mieszkańcy Chojnic w woj. pomorskim Starym Rynkiem chwalić się mogą wszędzie. Zniknął asfalt i betonowa fontanna. Pojawiła się cegła klinkierowa i kostka granitowa.

Jest też nowa fontanna z figurami pięknych panien. Zwykły blok mieszkalny z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku przekształcony został w jakby zespół kamieniczek. Od tamtego czasu, siłami właścicieli bądź wspólnot mieszkaniowych, odświeżane są następne kamienice na tym centralnym placu Chojnic.

Gdy zaczęły się letnie wakacje, spacerujący po Rynku mogli zauważyć, że na chodniku przy posesji z numerem czwartym stanęły rusztowania. Właścicielem chodnika jest miasto Chojnice, więc zapewne za jego wiedzą. Można domniemywać, że zapytano także o stosowną zgodę na prowadzenie robót. Dom ten jest własnością wspólnoty mieszkaniowej. Udziałowcem mniejszościowym w niej jest miasto Chojnice. W jego części na parterze kamienicy mieści się siedziba spółki zajmującej się promocją regionu chojnickiego. Powiększane były otwory okienne, wstawiane nowe okna, docieplano styropianem ścianę frontową.

Nagle na sesji Rady Miasta odbytej 24 sierpnia burmistrz Arseniusz Finster, który pełni swą funkcję od 1998 roku, poinformował obecnych, że zabytkowa kamienica pod adresem Stary Rynek 4 została zniszczona, że prace budowlane na niej odbywają się bez zgłoszenia i zezwolenia odpowiednich władz. Sprawa została zgłoszona do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (PINB). Nakazał on wstrzymać prace na niej. Najmocniej burmistrza zbulwersowało używanie do docieplania styropianu o grubości 15 centymetrów. Skrytykował wybicie większych otworów okiennych oraz „zamontowanie jakichś dziwacznych balkonów” (dosłowny cytat). Podobno główny inwestor miał powiedzieć burmistrzowi, że przestanie prowadzić te prace, o ile złoży on pisemne oświadczenie, że miasto będzie pokrywać koszty ogrzewania jego części kamienicy do końca życia beneficjenta. Burmistrz oczywiście się na to nie zgodził. Ani słowem nie wspomniano na sesji o udziale w tej historii architekta miejskiego.

Aktualnie rusztowania zostały zdemontowane, styropian przyklejony został jedynie od pierwszego piętra do połowy wysokości trzeciego, zdążono zamontować nowe okna i balkony. Całość sprawia wrażenie, jakby wykonawca remontu zwiał z placu budowy.

Udało mi się dowiedzieć paru ciekawych rzeczy właśnie u PINB. Doniesienie o tych pracach budowlanych na elewacji złożył dnia 2.07. br. właśnie architekt miejski Andrzej Ciemiński. Na dzień 23 lipca 2009 PINB ustalił wykonanie oględzin feralnej kamienicy. Był na niej obecny główny właściciel, który prowadził te roboty. Pojawił się również architekt miejski. Powstał oczywiście protokół, w którym załącznikiem jest koncepcja architektoniczna sporządzona przez... architekta miejskiego. Dosłowny cytat z protokołu: „Pan Tomasz von R. (główny właściciel – przyp. autora) dołącza do protokołu kserokopię rysunku elewacji frontowej wykonanej przez Pana Andrzeja Ciemińskiego.” Protokół jest podpisany także przez miejskiego architekta. Można więc założyć, że zaakceptował to stwierdzenie. Rysunek niepodpisany przez autora zawiera widok elewacji frontowej Starego Rynku 4 przed remontem i po nim. Widoczne były większe okna. Są też nieistniejące wcześniej balkony, bardzo podobne do wykonanych. Mają one być „stalowe malowane proszkowo na czarno, piaskowane i cynkowane”. Podana jest kolorystyka elewacji, schody powinny być wyłożone płytami granitowymi płomieniowanymi w kolorze szarym. O styropianie nie wspomniano.

Rzecz wygląda na dość zagadkową. Mam nadzieję, że chojniccy radni będą zainteresowani jej wyjaśnieniem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

5 za lokalnośc :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.