Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37839 miejsce

Suarez lepszy od Rooney'a. Anglicy w kłopocie, mogą odpaść z MŚ

Szanse na awans dla angielskiej drużyny są niewielkie, ale jeszcze możliwe. Wczorajsze zwycięstwo dało Urugwajczykom pierwsze trzy punkty na mundialu. Wracający po kontuzji Luis Suarez stał się bohaterem meczu. Urugwaj pokonał Anglię 2:1.

 / Fot. PAP/EPA/DIEGO AZUBELPierwsza połowa była o wiele spokojniejsza od drugiej. Początkowo obie drużyny walczyły o każdą piłkę, niestety bramki nie padły tak szybko. Wiele okazji do celnego strzału zmarnował m.in. Wayne Rooney, Daniel Sturridge czy Suarez. W końcu w 39. minucie Luisowi udało się pokonać Joe Harta, a przy bramce asystę zaliczył Edinson Cavani. Po tej starcie angielska reprezentacja chciała natychmiast wyrównać i prawie udało się to Danielowi Sturridge, gdyby strzału nie obronił urugwajski bramkarz. Nawet seria rzutów rożnych w końcówce pierwszych 45 minut nie pomogła Anglii wyrównać i piłkarze musieli zejść na przerwę przegrywając 1:0.

Początek drugiej połowy zaczął się od wyraźnej przewagi Urugwaju. To oni atakowali i tworzyli okazje, ale w 54. w stuprocentowej sytuacji znalazł się Rooney. Od bramki Urugwaj uratował Fernendo Muslera, który bezbłędnie obronił strzał piłkarza Manchesteru United. W 62. minucie Raheem Sterling ostro zaatakował Alvaro Pareirę. Urugwajczyk początkowo wyglądał jakby zasłabł, ale na szczęście po chwili podniósł się z murawy. Pomimo, że lekarz zabronił mu powrotu na boisko ten zaprotestował i wrócił aby wspomóc kolegów. Po powrocie Alvaro na boisko Anglia zaczęła coraz to bardziej atakować, a do bramki trafił Rooney. Wszystko dzięki genialnej piłce z prawej strony podanej przez Glena Johnsona. Anglia bramką pocieszyła się jednak tylko chwilę, bo już w 85. minucie po raz kolejny celnie uderza Luis. „God save Suarez” (nawiązanie do hymnu Anglii "God save the Queen") - taki napis pokazują kibice Urugwajczyków, którzy spodziewali się kto będzie bohaterem meczu, a Suarez pomimo niedawnej kontuzji kolana nie zawiódł swoich rodaków.

Strzelając bramkę m.in. swoim klubowym kolegom (albowiem gra w Liverpoolu) Urugwajczyk stawia Anglię przed trudną sytuacją. Tracąc kolejne punkty podopieczni Roya Hodgsona mają minimalne szanse na wyjście z grupy. Kluczowy dla nich będzie jutrzejszy wynik meczu Włochy – Kostaryka. Jeśli padnie remis Anglia pożegna się z mundialem. Urugwaj swój ostatni mecz w fazie grupowej zagra we wtorek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.