Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Subiektywnie o Nowym Jorku

Pozycja materiału w rankingach:

11011 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 53pkt

Oceń:

Subiektywnie o Nowym Jorku


Nowy Jork przekonał mnie do siebie swoim klimatem. Zapraszam do przeczytania subiektywnej relacji. Ale ostrzegam: tekst nie będzie zachowywał stylu rozdziału z przewodnika. To napisał już ktoś inny.

 / Fot. Agata MarczewskaO podróży do Stanów Zjednoczonych marzyłam jako mała dziewczynka. Kupowałam gazety "Mickey Mouse" i "Donald Duck" (na początku lat 90. wychodziły pod anglojęzycznymi tytułami), których czytelnicy mogli wygrać w konkursie podróż na Florydę. Z dziecięcą naiwnością wierzyłam, że naprawdę wygram tę wycieczkę: regularnie wysyłałam konkursowe kartki i myślami przenosiłam się do bajkowego świata, położonego tak daleko, że trzeba tam było lecieć samolotem i w którym kreskówki Disneya można oglądać praktycznie ciągle. Po kilku latach marzenie o odwiedzeniu Ameryki przestało być takie ważne, a ja doszłam do wniosku, że na świecie są na pewno ciekawsze miejsca. O tym, że w końcu wylądowałam po drugiej stronie Atlantyku zadecydował przypadek.

 / Fot. Agata Marczewska

Przesądnie i kalorycznie



Jedno jest pewne: Nowemu Jorkowi udało się mnie w sobie rozkochać. To wielkie, pełne ludzi i gwaru miasto zaskakiwało mnie przez osiem dni na każdym kroku. Nie zawsze pozytywnie.

- Wiesz, że tu naprawdę nie ma 13. piętra? - powiedział Dawid, wchodząc ze mną do hotelowej windy. Popatrzyłam na guziki oznaczone numerami pięter. Rzeczywiście, trzynastki brakowało: zaraz po dwunastce była czternastka. Sprawdziliśmy to potem w innym hotelu: sytuacja była podobna. Wiara w przesądy raczej nie należy do zjawisk, z których należy być dumnym. Ale jej przejawy bywają urocze.

 / Fot. Agata MarczewskaUparłam się, że pójdziemy do McDonald'sa. Takiego prawdziwego, amerykańskiego. Mina zrzedła mi gdy tylko przyjrzałam się tablicy z menu. Wszystkie pozycje zawierały informacje o zawartych w nich kaloriach. Na ten problem natykałam się potem prawie na każdym kroku. Z przerażeniem stwierdziłam, że moja ulubiona kawa ze Starbucksa to mniej więcej 1/3 kalorii, które powinnam przyjmować w ciągu całego dnia, a ewentualne urozmaicenie kawiarnianego popołudnia kawałkiem cytrynowego ciasta znacznie pogarsza sytuację. Pozostałam zatem przy herbacie. Dowiedziałam się także, że zjedzenie restauracyjnej sałatki może oznaczać wrzucenie w siebie nawet 2000 kcal, a w przypadku wypicia jednego drinka należy mówić o liczbie trzycyfrowej, bynajmniej nie zaczynającej się od 1. Nowojorczycy zdają się być jednak odporni na tę wiedzę: ludzi ze znaczną nadwagą spotykałam o wiele częściej niż w Europie.
 / Fot. Agata Marczewska

Zobacz także:

Urszula Agata Marczewska OFFline profil autora

Autor: Urszula Agata Marczewska

Napisz do autora

Artykuły (207) Galerie (21) Średnia ocen (4.72)

Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria

O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 14

Sortuj komentarze:

Urszula Agata Marczewska 03.09.2010 20:03

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 61

W Warszawie też trochę tego jest. Lubię to miejsce i jego klimat, choć ceny niestety do niskich nie należą. Miałam zamiar odwiedzić nowojorskie HRC, ale czasu zabrakło :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Mazik 03.09.2010 19:42

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 30

W Warszawie jeszcze nie byłem. Odwiedziłem ten w NY oraz w Waszyngtonie.

W NY mieli gadżety, gitary, inny sprzęt, którego używali najlepsi rockowi wykonawcy wszechczasów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 03.09.2010 19:36

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 29

O, ja kiedyś chodziłam dość regularnie do HRC, ale w Warszawie (mam dobrego kolegę który zna tam chyba wszystkich z obsługi:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Mazik 03.09.2010 19:19

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 29

Ciekawa relacja. Przypomina mi własne spacery po tym mieście. NY urzekł mnie również. Ulice są świetnie zorganizowane. Na następny raz polecam sieć Hard Rock Coffe. Nie tylko w NY.

Jeśli chodzi o polskie produkty, zapychałem się polskimi schabowymi w polskiej restauracji na Green Point:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.