Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Subiektywnie o Nowym Jorku

Pozycja materiału w rankingach:

11011 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 53pkt

Oceń:

Subiektywnie o Nowym Jorku


Nowy Jork przekonał mnie do siebie swoim klimatem. Zapraszam do przeczytania subiektywnej relacji. Ale ostrzegam: tekst nie będzie zachowywał stylu rozdziału z przewodnika. To napisał już ktoś inny.


Wędzona herbata i szwajcarska czekolada



 / Fot. Agata MarczewskaKiedy otworzyłam hotelową szafkę w celu wyjęcia z niej szklanki, poczułam wstrętny zapach. No tak - małżonek wspominał coś o kupieniu herbaty "wędzonej". Schowana na półce ze szklankami wydzielała woń kojarzącą mi się jednoznacznie z jakimś ohydnym, ociekającym tłuszczem mięsem. Raz nawet odważyłam się spróbować, jak taka herbata smakuje. Skończyło się na jednym łyku - wywar smakował wprawdzie w miarę normalnie, ale woń wędzonki skutecznie odstraszała przed wypiciem całego kubka. Na szczęście mieliśmy też herbatę jabłkową...

W sklepie spożywczym na Manhattanie znalazłam polskie Delicje Szampańskie, pierniczki, piwo. Wszystko to otoczone produktami z różnych krajów Europy. Wiecie, że szwajcarska czekolada może być tańsza w Nowym Jorku niż w samej Szwajcarii?

Przez nowojorskie ulice



 / Fot. Agata MarczewskaPo ulicach pędziły taksówki. Miałam wrażenie, że jest ich więcej niż prywatnych samochodów. Przejazd żółtą, nowojorską taksówką nie należy podobno do dużych wydatków. Zaskoczyła mnie też spora liczba rowerzystów. Miasto ma również metro: stare, niemal podskakujące na torach wagony z klimatyzacją wynagradzającą minuty oczekiwania na dusznym peronie w temperaturze znacznie przekraczającej tę na zewnątrz. Nie potrafię sobie wyobrazić, by nowojorczyk pojechał na randkę metrem - oznaczałoby to przyjechanie na miejsce spotkania w stanie wskazującym na konieczność wzięcia kąpieli.

Polubiłam układ i nazewnictwo ulic na Manhattanie: aleje krzyżujące się z ulicami, oznaczone kolejnymi numerami pozwalały na proste dojście do konkretnego celu, nawet jeśli w danej okolicy było się po raz pierwszy. Nie zakochałam się w słynnej Piątej Alei, ale znalazłam na niej wspaniałą księgarnię. Książki w Nowym Jorku okazały się być o wiele tańsze niż anglojęzyczne tytuły w Polsce. Ponieważ ze Stanów wypada "coś" przywieźć, a ja należę do gorliwych zwolenników czytania tego co się da w oryginale - postawiłam właśnie na literaturę.

Spędziłam uroczy dzień w Central Parku, przeszłam na drugą stronę mostu Brooklińskiego. Odwiedziłam okolice World Trade Center, zrobiłam zdjęcie budowanej właśnie wieży. Widziałam Statuę Wolności, jadłam amerykańskie pączki. Wszędzie otaczało mnie tętniące wręcz życie, nie ustające także w godzinach wieczornych. Było swobodnie, wesoło, kolorowo. Bardzo wielkomiejsko. Nie wiem, czy chciałabym mieć to wszystko wokół siebie na co dzień. Z pewnością warto było jednak przynajmniej przez kilka dni "pobawić się" w Amerykę. No i teraz już wiem, że jeśli będzie jeszcze okazja, chętnie odwiedzę jeszcze Stany. Jak już przeczytam te wszystkie książki...
 / Fot. Agata Marczewska  / Fot. Agata Marczewska

Zobacz także:

Urszula Agata Marczewska OFFline profil autora

Autor: Urszula Agata Marczewska

Napisz do autora

Artykuły (207) Galerie (21) Średnia ocen (4.72)

Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria

O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 14

Sortuj komentarze:

torssmdew

torssmdew 13.07.2011 22:45

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 18

rCiMbB <a href="http://yyfcfzlawlqz.com/">yyfcfzlawlqz</a>, [url=http://tozzoqzctdln.com/]tozzoqzctdln[/url], [link=http://bvzeujwhidhz.com/]bvzeujwhidhz[/link], http://slstcyjhbdit.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Gwizdak 15.09.2010 01:07

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 51

Miałam okazję być w NY dwa tygodnie temu :) Miasto piękne i chciałabym wrócić tu za rok ;) Może się uda ;) PS> Będę w Stanach jeszcze 2 tygodnie muszę sprawdzić brak 13 piętra w hotelach :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Orłowski 05.09.2010 11:43

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 61

Nie widzę uzasadnienia "zakochania się" Autorki w NY i USA. Pewnie po amerykańsku myli ona pojęcia dotyczące własnych uczuć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 04.09.2010 23:28

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 49

Nie, bo ciągle mijam je na ulicy ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Seweryn Dombrowski 04.09.2010 22:03

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 69

świetny materiał pozdr.:) a koszulkę I LOVE NY kupiłaś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Michalak 04.09.2010 13:19

Ocena: Ocena pozytywna 87 Ocena negatywna 65

Gratuluję wyprawy i świetnego materiału. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Włodarczyk 04.09.2010 10:42

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 48

Świetny artykuł :D Nie wiedzmialam, że amerykanie są ąż tak przesądni. Pewnie w piątek 13-ego nie ruszają się z łożka:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 03.09.2010 22:23

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 51

Do Nowego Jorku warto "zajrzeć". Nie powiem "trzeba", bo sam nie byłem. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 03.09.2010 22:13

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 56

Tam się nie zapuściłam. Duuużo tego :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Gawryś 03.09.2010 22:10

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 72

A na Flushing Meadows byłaś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.