Facebook Google+ Twitter

Subiektywnie o Nowym Jorku

Nowy Jork przekonał mnie do siebie swoim klimatem. Zapraszam do przeczytania subiektywnej relacji. Ale ostrzegam: tekst nie będzie zachowywał stylu rozdziału z przewodnika. To napisał już ktoś inny.

 / Fot. Agata MarczewskaO podróży do Stanów Zjednoczonych marzyłam jako mała dziewczynka. Kupowałam gazety "Mickey Mouse" i "Donald Duck" (na początku lat 90. wychodziły pod anglojęzycznymi tytułami), których czytelnicy mogli wygrać w konkursie podróż na Florydę. Z dziecięcą naiwnością wierzyłam, że naprawdę wygram tę wycieczkę: regularnie wysyłałam konkursowe kartki i myślami przenosiłam się do bajkowego świata, położonego tak daleko, że trzeba tam było lecieć samolotem i w którym kreskówki Disneya można oglądać praktycznie ciągle. Po kilku latach marzenie o odwiedzeniu Ameryki przestało być takie ważne, a ja doszłam do wniosku, że na świecie są na pewno ciekawsze miejsca. O tym, że w końcu wylądowałam po drugiej stronie Atlantyku zadecydował przypadek.

 / Fot. Agata Marczewska

Przesądnie i kalorycznie



Jedno jest pewne: Nowemu Jorkowi udało się mnie w sobie rozkochać. To wielkie, pełne ludzi i gwaru miasto zaskakiwało mnie przez osiem dni na każdym kroku. Nie zawsze pozytywnie.

- Wiesz, że tu naprawdę nie ma 13. piętra? - powiedział Dawid, wchodząc ze mną do hotelowej windy. Popatrzyłam na guziki oznaczone numerami pięter. Rzeczywiście, trzynastki brakowało: zaraz po dwunastce była czternastka. Sprawdziliśmy to potem w innym hotelu: sytuacja była podobna. Wiara w przesądy raczej nie należy do zjawisk, z których należy być dumnym. Ale jej przejawy bywają urocze.

 / Fot. Agata MarczewskaUparłam się, że pójdziemy do McDonald'sa. Takiego prawdziwego, amerykańskiego. Mina zrzedła mi gdy tylko przyjrzałam się tablicy z menu. Wszystkie pozycje zawierały informacje o zawartych w nich kaloriach. Na ten problem natykałam się potem prawie na każdym kroku. Z przerażeniem stwierdziłam, że moja ulubiona kawa ze Starbucksa to mniej więcej 1/3 kalorii, które powinnam przyjmować w ciągu całego dnia, a ewentualne urozmaicenie kawiarnianego popołudnia kawałkiem cytrynowego ciasta znacznie pogarsza sytuację. Pozostałam zatem przy herbacie. Dowiedziałam się także, że zjedzenie restauracyjnej sałatki może oznaczać wrzucenie w siebie nawet 2000 kcal, a w przypadku wypicia jednego drinka należy mówić o liczbie trzycyfrowej, bynajmniej nie zaczynającej się od 1. Nowojorczycy zdają się być jednak odporni na tę wiedzę: ludzi ze znaczną nadwagą spotykałam o wiele częściej niż w Europie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

torssmdew
  • torssmdew
  • 13.07.2011 22:45

rCiMbB <a href="http://yyfcfzlawlqz.com/">yyfcfzlawlqz</a>, [url=http://tozzoqzctdln.com/]tozzoqzctdln[/url], [link=http://bvzeujwhidhz.com/]bvzeujwhidhz[/link], http://slstcyjhbdit.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałam okazję być w NY dwa tygodnie temu :) Miasto piękne i chciałabym wrócić tu za rok ;) Może się uda ;) PS> Będę w Stanach jeszcze 2 tygodnie muszę sprawdzić brak 13 piętra w hotelach :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie widzę uzasadnienia "zakochania się" Autorki w NY i USA. Pewnie po amerykańsku myli ona pojęcia dotyczące własnych uczuć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, bo ciągle mijam je na ulicy ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetny materiał pozdr.:) a koszulkę I LOVE NY kupiłaś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję wyprawy i świetnego materiału. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł :D Nie wiedzmialam, że amerykanie są ąż tak przesądni. Pewnie w piątek 13-ego nie ruszają się z łożka:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Nowego Jorku warto "zajrzeć". Nie powiem "trzeba", bo sam nie byłem. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tam się nie zapuściłam. Duuużo tego :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

A na Flushing Meadows byłaś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.