Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2605 miejsce

Substytut życia

Wpisuję nick i hasło. Klikam”Enter”. Z menu po lewej stronie ekranu wybieram postać. Jeszcze raz potwierdzam Enterem. Po kilku sekundach na ekranie komputera pojawia się nowy, trójwymiarowy świat. Przenoszę się w świat fantazji.

 / Fot. gra.plJeśli chcemy zagrać, mamy w czym wybierać. Internet oferuje graczom mnóstwo gier przeglądarkowych. Wystarczy adres e-mail, login, hasło. Są darmowe i łatwo dostępne przez całą dobę. Gra Metin2 została wydana w 2005 roku przez koreańską firmę Ymir Entertainment,a w Polsce w lipcu 2007 przez Gameforge AG. W 2009 roku w grze zarejestrowanych było 5 milionów kont we wszystkich krajach. Obecnie popularność gry trochę spadła, lecz graczy wciąż nie brakuje.
Fabuła gry umiejscowiona jest na dalekim wschodzie. Grafika jest trójwymiarowa. Wirtualna kraina podzielona jest na trzy królestwa. Spadające z nieba kamienie Metin spowodowały chaos w krainie, wojny pomiędzy królestwami i ataki zwierząt oraz „mobów”, czyli potworów. Gdy rozpoczynamy grę, najpierw musimy stworzyć postać. Wybieramy klasę postaci. Mamy do dyspozycji wojownika, surę, szamama, ninję i likana. Potem wybieramy jedną z dwóch dostępnych profesji naszej postaci, by potem dalej ją rozwijać. Każda postać może szkolić dowolne „skille” czyli umiejętności. Rozgrywka polega na rozwijaniu postaci. Punkty doświadczenia zdobywamy wykonując misje i zabijając „moby”.
W grach MMO możliwy jest kontakt online między graczami. Poruszające się obok mojej wojowniczki postacie to zalogowane do gry postacie innych graczy. Mogę się z nią porozumiewać przez prywatne wiadomości tekstowe lub czat. Przemieszczam swoją postać w kierunku miejskiego teleportu. To miejsce pozwala mi się przenieść na inne mapki gry. Po przejściu przez teleport zmienia się tło gry, pojawiają się inne potwory. W ciągu kilku sekund moja postać przemieszcza się z miasta na pustynię, gdzie krążą stada ogromnych pająków i skorpionów. Za zabicie takiego pająka dostanę więcej punktów doświadczenia, niż za zabicie psa biegającego koło miasta.

Nie lubię myśleć o tym, co mam powiedzieć

Na pustynnym tle pełnym pająków pojawia postać sury, czyli metinowego czarownika, na białym koniu. To gracz, który loguje się często, gra od trzech miesięcy. Nad jego głową widoczny nick:”Hubgm”.
- Gram w Metin2 i w inne gry. Country Strike, World of Tanks. Mam paru kumpli w klasie, ale nie lubię się z nimi spotykać w realu. Bo wtedy muszę cały czas myśleć co mam powiedzieć, a to mnie denerwuje. Nie lubię myśleć. Tu w grze jest inaczej. Mogę napisać cokolwiek lub nie pisać nic. Dlatego wole grać.
Hubert ma 18 lat. Jeszcze się uczy, ale po maturze zamierza wyjechać do Irlandii. Nie chce studiować. Nie wierzy,że w Polsce dostanie dobrze płatną pracę.
Aktywni gracze spotykają się w grze nawet codziennie. Pisząc ze sobą mają możliwość poznania się, mimo że nieraz dzielą ich setki kilometrów. Znają się, mimo ze często nic nie wiedzą o swoim wyglądzie, kolorze oczu, włosów, nazwisku, adresie. Chyba,że ktoś napisze o tym. Albo prześle zdjęcie. Pisząc przez grę, pod anonimowym nickiem, ludzie często są bardziej szczerzy niż w realu. Czasem się zwierzają.
- Ta gra jest też po to, by poznawać nowych ludzi – napisał mi kiedyś gracz o nicku Yetti.
Yetti to 47-letni Andrzej z Malborka. Z zawodu spawacz. Jest samotny, rozwiedziony,mieszkał z matką, która zmarła niecały rok temu. Teraz mieszka sam. W pustym mieszkaniu nie ma się do kogo odezwać. Wieczory i weekendy spędza ze „znajomymi” z gry Metin2.
Aktywni, bardziej doświadczeni gracze zrzeszają się w tzw. gildie. Gildia ma wspólny czat, może brać udział w wojnach z innymi gildiami lub we wspólnych wypadach na wrogich graczy do innych królestw. W największych gildiach gracze są zżyci ze sobą niczym grupa znajomych z reala. Często rozmawiają ze sobą przez komunikatory głosowe takie jak TeamSpeak (TS) czy Skype. Rozmowy dotyczą nie tylko gry, ale także codziennego życia w realu. Tam członkowie gildii mogą się wyżalić na wredną nauczycielkę w szkolę, nadgorliwego szefa w pracy, poopowiadać o imprezach, pośmiać się, powygłupiać.
Edyta gra piękną, długowłosą szamanką o nicku Epple. Szamanka może nie tylko sama walczyć, ale także może rzucać czary na postacie kolegów, co daje im większą siłę podczas walki. Edyta ma 28 lat i skończone studia pedagogiczne o specjalizacji nauczania w klasach 1-3. Pracuje w restauracji w Niemczech, bo w Polsce nie może znaleźć pracy za wynagrodzenie umożliwiające jej normalne życie. Co drugi miesiąc spędza w Niemczech, potem wraca do Polski. Gra w Metin2 tylko, gdy jest w Niemczech. Wtedy całe popołudnia spędza z gildią na TeamSpeak. Gdy jest w Polsce – nie gra, spędza czas z narzeczonym.
- Chcę porozmawiać z Polakami, lubię wiedzieć co się dzieje w kraju. Tutaj nie jest wcale wesoło. Może nawet miałabym z kim wyjść do kina czy na imprezę, ale jakoś nie mam chęci, to nie to co w Polsce. Mój szef znów poklepywał mnie po tyłku na kuchni. Nie wiem czy znów przyjadę tu za miesiąc. Może zrezygnuję z tej pracy…

Ciepły Wacek

Gra daje nie tylko możliwość tworzenia gildii, ale także zawierania małżeństw. By się pobrać, każdy z partnerów musi zdobyć pierścionek zaręczynowy i kupić garnitur lub suknię ślubną. Potem odbywa się wesele w sali ślubów. Tylko tam postacie państwa młodych i zaproszonych gości mają możliwość tańca i wyrażania uczuć – od pocałunku po spoliczkowanie.
30-letni Grzesiek gra od 8 lat. Jest prawdziwym ekspertem w dziedzinie Metina. Wojownik w lśniącej zbroi o nicku Zimnawy jest już piątą postacią, którą rozwija. Osiągnął nim już wysoki, 80-ty level. Zamierza zostać liderem gildii. W realu Grzesiek pracuje w firmie produkującej części samochodowe. Ma zonę i dwoje dzieci - 5-letnią córkę i 3-letniego synka. Żona pracuje na drugą zmianę, więc on wieczorami opiekuje się dziećmi. Gdy już zasną, Grzesiek z pantoflarza zmienia się w dzielnego wojownika…
- Koledzy często żartują ze mnie,że nigdzie wieczorami nie wychodzę. Ale co mam zrobić, jak mam dzieci na głowie? Wybrałem nick „Zimnawy”, bo przecież jestem silnym, twardym facetem, a nie jakimś ciepłym Wackiem. Nick „Zimny” był już zajęty...
Zimnawy niedawno wziął metinowy ślub z piękną wojowniczką. Już od roku wieczorami często wspólnie polują na moby.
- Moja żona nie złości się o taki wirtualny ślub – pisze Zimnawy – Teraz mam dwie żony, a i tak śpię sam, hehe.
Miłośnicy gier przeglądarkowych to nie tylko gimnazjaliści, ale także mężowie, ojcowie, szefowie, właściciele firm. Często nie chwalą się w realu tym,że po godzinach uciekają w inny, wirtualny świat.
- Moja dziewczyna mi zazdrości,że mam lepiej od niej, bo ja gram, a ona nie – zwierza się na czacie gracz Efes.

On jest królem

Ikariam jest również grą przeglądarkową, ale zupełnie inną niż Metin2. To gra strategiczno-ekonomiczna, której fabuła toczy się w starożytnej Grecji. Gracz staje się władcą antycznego miasta, które rozbudowuje, tworzy armię, flotę wyrusza na podboje miast należących do innych graczy. Głównym kapitałem oprócz wirtualnego złota są tu surowce służące do budowy, które gracz może produkować sam lub rabować je innym graczom. Poszczególni gracze łączą się w sojusze, aby wspólnie atakować, toczyć wojny lub bronić się przed napastnikami. Gra toczy się w czasie rzeczywistym, co oznacza że miasto gracza może być atakowane nawet wtedy, gdy nie jest on zalogowany do gry.
Robert jest 45 letnim ochroniarzem. Pracuje na dwa etaty, ma żonę, trzech dorastających synów i kredyt w banku. W rodzinie nie zawsze się układa. W Ikariam gra niemal tak długo, jak pracuje w ochronie, czyli od ok 6 lat. Jest topowym graczem. Jego konto znajduje się na drugim miejscu w rankingu serwera. Jest niemal najpotężniejszy.
- Kiedyś mieliśmy w domu rodzinną imprezę – opowiada Robert – Siedzimy z gośćmi przy flaszce i nagle zadzwonił mój telefon. Kumpel z gry wołał mnie,żebym wszedł na kompa, bo nasz sojusz ma wojnę. Zerwałem się od stołu i pobiegłem do gry. Żona przeprosiła zaskoczonych gości, tłumacząc słowami „nie przejmujcie się, on jest królem”...
Robert traktuje wszystko z przymrużeniem oka, choć nieraz dość ma nisko płatnych nadgodzin w ochronie i myśli o wyjeździe za granicę. Poważnie denerwuje się tylko, gdy ktoś krytycznie wyraża się na temat jego gry. Przecież tam jest najlepszy i to jest niezaprzeczalne…

„(…) widzę,że coś ci na łeb ciężko siada, chyba codzienność”, „wozisz się jak świnka w kasku”, „włącz słownik, jak piszesz posty”, „jesteś ostatnią osobą, która może się tu popisywać nonszalancją” - to często używane zwroty przez gracza o nicku Perełka. Perełka często bywa na forum gry, lubi skrobnąć coś w każdym nowym temacie. Poucza, moralizuje, ustawia „do pionu”. Czasem bywa wręcz agresywna do granic naruszenia zasad użytkowania forum. Jej konto w Ikariam zajmuje czołowe miejsce na serwerze. Jest zalogowana w grze całymi dniami, nieraz nawet nocami. Jednak chętnie instruuje, pomaga, uczy zasad gry słabszych graczy. W realu Perełka to 50-letnia Ewa. Jest szefową szkoły językowej. Mieszka w dużym domu. Z mężem, 12-letnim synem i matką. Poza grą uwielbia pielęgnować róże w swoim ogrodzie. Jej trzecie już małżeństwo kiepsko się układa. Męża często nie ma w domu, a gdy się pojawi, dochodzi do konfliktów. Ewa coraz częściej myśli o rozwodzie. Ale na razie ucieka w świat gry, gdzie może stworzyć potęgę i czasem rozładować frustrację.

Darmowa gra. Czyj biznes?

Darmowa gra przez przeglądarkę – taką informację często uzyskują użytkownicy logujący się do gry. Jednak czy naprawdę? Każda gra przeglądarkowa oferuje możliwość zakupu opcji wspomagających grę za realne pieniądze. Ambrozje, Smocze Monety i inne wspomagacze kuszą ambitnych graczy.
- Dziennie wydaję na grę minimum 20 złotych – zwierza się Ewa – Perełka.
Nie zawsze zarabia właściciel gry. Czasem majątek zbijają gracze. Wystarczy zajrzeć na portal allegro.pl i wyszukać cen kont w Metin2. Na niektórych serwerach dobrze rozwinięta postać z odpowiednim wyposażeniem – zbroja i broń – może kosztować nawet… 6 tysięcy złotych! Gracze sprzedają także same elementy wyposażenia postaci w cenach od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Takie wyposażenie, aby miało wartość, trzeba zdobyć w grze, potem odpowiednio ulepszyć, co nie jest wcale proste. Niemal każdego dnia w metinowej społeczności zdarzają się kradzieże broni, zbroi czy nawet całych kont. Gra solidnie zabezpiecza się przed hackerami, jednak złodzieje bazują po prostu na ludzkiej naiwności, na przykład wyłudzając hasła.
Dla wielu młodych ludzi gra to sposób na zarabianie pieniędzy, często wcale nie małych. W Metin2 wartościowe są nie tylko konta i postacie, ale także wirtualna waluta, za którą można kupić np. wyposażenie dla postaci. 100 000 Yang, czyli metinowych pieniędzy to koszt ok 30 złotych na allegro. Za taką sumę w grze można sporo kupić, ale przeciętnemu graczowi nie jest łatwo ją zdobyć. Metinowi biznesmeni mają jednak swoje sposoby na szybkie zdobywanie Yang. Nie brakuje im tez klientów.

W grach internetowych wielu ludzi znajduje inny, lepszy świat. Uciekając przed rzeczywistością tutaj w sieci, w świecie fantazji znajdują moc sprawczą, czują władzę i siłę, rządzą państwem, miastem, zwyciężają wojny, dorabiają się wirtualnych majątków. Jednak w końcu trzeba wylogować się z gry...

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: internet gry


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.