Pozycja materiału w rankingach:
9 stycznia obywatele Sudanu zadecydują o dalszych losach państwa i jego ewentualnym podzieleniu na Południe i Północ. Świat natomiast z napięciem czeka na dzień referendum, obawiając się krwawego finału.
Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton, określiła obecną sytuację w Sudanie jako "tykającą bombę". Referendum ma być kulminacją procesu pokojowego, który rozpoczął się w 2005 roku po ponad dwudziestu latach krwawej wojny, która pochłonęła prawie 2 miliony istnień. Zobacz także:
Artykuły
(71)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.38)
Miejscowość: Bydgoszcz/Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: "Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać."
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ja Obywatel 09.01.2011 09:57
Chyba nikt rozsądnie myślący nie wyobraża sobie, że podział kraju narzucony przez demokrację widzianą oczami zachodu, zakończy walkę w tym kraju. Niewątpliwie zostanie ona jeszcze zaogniona.
roman koźmiński 08.01.2011 16:25
Tak dużą szansą dla Afryki są Chinskie inwestycje na czarnym lądzie. Chinczycy poszukują na gwałt surowców których u siebie nie mają .Tylko nie wszyskie kraje afrykańskie posiadają tak bogate surowce jak np. RPA ,Nigeria , czy Kongo - a co z resztą .Gdyby Europa i Stany Zjednoczone patrzyły na te kraje bardziej łaskawym okiem to wiele krajów czarnego lądu mogła by całkiem nieżle egzystować.Tylko to wszytko niweczą różne i sprzeczne interesy różnych państw ,polityka ,polityka ....)))
Robert Grzeszczyk 08.01.2011 15:24
@re
Prawdą, jest, że pompowanie forsy ze strony zachodnich demokracji, tak naprawdę nieczego nie poprawiało, by nie rzec, że jedynie pogłębiało zadłużenie; ale Chiny wchodzą tam na zasadach w pełni komercyjnych i mam nadzieję, że to poprawi Afrykę. Oni nie subsydiują swojego jedzenia jak to robi zachód, jak to robię ja i ty (niestety) przyczyniając się tym samym do pogarszania sytuacji w Afryce. Europa powinna podnieść parametry na żywność i zlikwidować jej subsydiowania. Wyszłoby to wszystkim na zdrowie. Afryce również. Niestety żabojady nie pozwolą.
re 08.01.2011 14:14
I dlatego żadne "cywilizowane"państwo nie będzie pompować kasy do Afryki.Nie ma żadnej gwarancji,że po wybudowaniu tam dróg,fabryk,szpitali,szkół itp.afrykańscy autochtoni nie chwycą za maczety i nie zaczną się wyżynać z powodu...powiedzmy zemsty plemiennej,bo jakiś dziadek z wioski X zaszlachtował dziadka z wioski Y,a komuś innemu nie spodobał sie kształt nosa sąsiada.Taka jest prawda o Afryce i innych państwach które kultywują "tradycję" swoich przodków.Z Arabami lepiej też trzeba ostrożnie,bo jak skończy im sie ropa to wskoczą na wielbłądy i rusza na pustynie ścina głowy nomadom.Mówią,że cywilizacja to nie tylko Zachód,który został zbudowany na chrześcijańskich wartościach-akurat.
Alicja Pionkowska 08.01.2011 12:47
Interesujący tekst, wiele się dowiedziałam. 5+
Aleksandra Brusiłowicz 08.01.2011 09:54
Niestety ale to przykład kraju, w którym bardzo ciężko będzie ustabilizować panującą tam sytuację. Referendum może tak naprawdę nic tam nie pomóc i albo zaogni jeszcze bardziej sytuację, albo ją minimalnie poprawi, ale o jakieś znaczące zmiany będzie ciężko. Podziały socjopolityczne niestety są tam bardzo mocno zakorzenione. Jednak trzeba mówić o tym problemie i jest to temat warty uwagi i głębszego zastanowienia się, nie tylko nad sytuacją w Sudanie, ale także w wielu innych krajach gdzie te podziały są bardzo widoczne.
Robert Grzeszczyk 08.01.2011 09:49
Podział kraju wcale nie musi uspokoić sytuacji w regionie. Nędza i ciemnota na rzeczywiste powody niepokojów. A czy podział kraju będzie sprawiedliwy? Powstanie kolejne państwo wyznaniowe - a chyba zdajemy sobie że to nic dobrego (choć na własnym podwórku już tego nie widzimy). Bardzo ciekawy temat.
A dziś usłyszałem, że do Sudanu wybiera się polska misja archeologiczna by dokonać rekonesansu zabytkowych twierdz położonych w dolinie Nilu.
Małgorzata Najda 08.01.2011 09:11
Ciekawy artykuł. Konflikty na tle etnicznym i religijnym są pewnie najkrwawsze w dziejach ludzkości i trudne do rozwiązania.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +537)