Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61216 miejsce

"Sudden rain/Between" - opera o zespole Aspergera i ludzkich sprawach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-05-28 12:18

Rolą recenzenta jest polecać ludziom coś wartościowego albo też przestrzegać widza przed niepotrzebną stratą czasu. Tym razem wolę przedstawić niezbędne informacje, zostawiając ostateczną decyzję uważnemu czytelnikowi. Byłem i nie żałuję.

 / Fot. plakatAleksander Nowak i Agata Zubel spotkali się na jednej ze scen Opery Narodowej, przy wspólnej realizacji dzieła stanowiącego dość eklektyczną mieszaninę gatunkową, z pogranicza baletu, opery i dramatu. Libretto „Sudden rain” autorstwa Anny Koniecznej i Aleksandra Nowaka przybliżają przeźrocza prezentowane podczas spektaklu. Widzowie słyszą orkiestrę oddzieloną od akcji scenicznej płóciennym ekranem. Przyzwyczajonym do widoku dyrygującego orkiestrą maestro Marka Mosia, zagwarantowano monochromatyczny, ruchomy obraz na czterech monitorach umieszczonych wysoko na przeciwległych krańcach Sali im. Emila Młynarskiego. W równie niekonwencjonalny sposób reżyser tego oryginalnego widowiska, Maja Kleczewska, potraktowała chór Opery Narodowej.

Widzimy zespół statystów i wykonawców odzianych we współczesne stroje bankietowe, a także uniformy stewardess linii lotniczych, których nazwy przezornie, z oczywistych powodów tu nie wymieniam. Chór wykonuje partie korelujące z treścią dramatycznej opowieści o rozpadającym się związku małżeńskim. Tuż przed przerwą widz ma okazję posłuchać muzycznie brzmiącego melanżu komunikatów, jakie kierowane są do podróżnych oczekujących na przyloty i odloty w portach lotniczych. Kakofonia wypowiadanych fraz i standardowych kwestii dworcowych przechodzi na moment w harmonijne współbrzmienie głosów, aby za chwilę znowu przejść w nieczytelny szum informacyjny. Tego rodzaju zabiegi formalne stosowane są przez cały czas trwania sztuki pełnej dramatycznych momentów.

Były również tak zwane "momenty", o wiele niższego lotu i zapożyczone z innych teatrów, gdzie nagość jest plagą, a nawet sztuki Szekspira ociekają erotyzmem i krwią. Maja Kleczewska lubuje się w ukazywaniu takich scen, co można jeszcze ujrzeć na scenie Teatru Narodowego w przedstawieniu Marat/Sade w jej autorskiej inscenizacji. Tym razem również dała upust swoim pomysłom, namawiając aktorkę do dość oryginalnych działań wobec męża, na oczach statystów i widowni zgromadzonej w sali im. Emila Młynarskiego. Wielu obecnych na tym awangardowym spektaklu mogło się poczuć dyskomfortowo, gdy Agata Zubel zdejmuje dessusprzed mężem, który zajęty jest w tym samym czasie studiowaniem kształtu i koloru trzymanego w ręku balonika. Reakcja małżonka jest zadziwiająco słaba, przynajmniej w oczach ludzi nie obeznanych z przypadłością, jaka prześladuje oboje partnerów pozostających w stałym związku już od wielu lat. Mężczyzna jest w stanie kochać się z żoną, ale często zdarza mu się fascynacja przypadkowym widokiem, która całkowicie odwraca jego uwagę od innych rzeczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.