Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11443 miejsce

"Sufrażystka" - filmowa pozycja obowiązkowa nie tylko dla kobiet

„Sufrażystka” to film świetnie zrobiony od strony warsztatowej, w którym udało się uniknąć zbędnego patosu i wzniosłości. Jego głównym atutem jest bardzo dobra gra aktorów...

 / Fot. filmOd 6 listopada br. w polskich kinach można oglądać film pt. „Sufrażystka” w reżyserii Sarah Gavron, w którym zostały pokazane zmagania kobiet o uzyskanie praw wyborczych w Anglii.

Akcja filmu rozpoczyna się w 1912 roku. Autentyczne wydarzenia zostały przedstawione przez pryzmat historii jednej kobiety – Maud, (w tej roli świetna Carey Mulligan) praczki, która od 7 roku życia zmuszona była zarabiać na swoje utrzymanie... Pozbawiona przy tym jakichkolwiek praw i przywilejów. W pralni podporządkowana całkowicie swojemu szefowi a w domu mężowi. To historia kobiety, która dojrzewa do buntu. I jak to często w życiu bywa o jej wewnętrznej przemianie zadecydowały nie tylko bolesne przeżycia, ale i przypadek. Główna bohaterka filmu, namówiona przez jedną z koleżanek z pracy, pojawia się na wiecu sufrażystek. Jest świadkiem represji, jakie spotykają „wojujące kobiety”, dlatego postanawia nie wiązać się z ruchem. Jednak sufrażystki wymuszają na niej, żeby wystąpiła przed ministrem Lloydem George'em i dała świadectwo prawdzie. Pierwotnie miała to zrobić Violet, ale pobita przez męża nie mogła pokazać się publicznie. Mud miała tylko odczytać treść zapisaną na kartce. Jednak w przypływie silnych emocji opowiada o niewolniczej pracy w pralni. I właśnie to wydarzenie powoduje lawinę kolejnych.

W ruchu sufrażystek sporo się dzieje. Do głosu zaczynają dochodzić liderki, które są za zaostrzeniem form nacisku i przejściem od pokojowych rozwiązań do tych bardziej radykalnych. Przewodzi im Emmeline Pankhurst, (w epizodycznej roli Mary Streep), która mawiała, że „argument w postaci rozbitej szyby to najcenniejszy dziś argument w polityce”. Za jej wezwaniem sufrażystki wybijają szyby w domach polityków sprzeciwiających się przyznaniu praw wyborczych kobietom. Podkładają ładunki wybuchowe do skrzynek na listy. Jedną z bardziej aktywnych działaczek jest Edith Ellyn (postać, której pierwowzorem była sufrażystka Edith Garrud) została, według mnie, brawurowo zagrana przez Helen Bonham Carter. W filmie to jedyna kobieta, która mogła liczyć na wsparcie i pomoc męża.

Reakcja rządu jest natychmiastowa. Sufrażystki trafiają do więzień, gdzie są poniżane, zmuszane w brutalny sposób do przerywania protestów głodowych. Przebywają w skrajnie trudnych warunkach.

W filmie możemy ponadto zobaczyć rekonstrukcje faktów powszechnie znanych jak: zamach na willę ministra Lloyda George'a, i tragiczną śmierć Emily Davison, (w tej roli Natalie Press), która została stratowana przez konie, w trakcie gonitwy Derby, w 1913 roku. W chwili śmierci trzymała w dłoniach transparent z napisem: „Głos dla kobiet”.

W dramacie te wydarzenia są jedynie tłem dla pokazania historii Mud, której za swoją działalność przyszło zapłacić najwyższą cenę, jeżeli chodzi o życie osobiste.

Scenariusz filmu to dzieło Abi Morgan i jest on na pewno jednym z jego mocniejszych elementów.

Świetnie zostały pokazane sceny zbiorowe. Katorżnicza praca w pralni. Rozpędzanie tłumu zgromadzonych kobiet. Plan ogólny, co i rusz, przy takich ujęciach, przerywany jest zbliżeniami, co tylko wzmacnia dramaturgię pokazywanych scen. Autorem zdjęć jest Eduard Grau

Film nie ma przysłowiowego zakończenia. Urywa się nagle. Według mnie, taki zabieg ma uświadomić widzowi, że walka o prawa kobiet tak naprawdę jeszcze cały czas trwa. Z napisów końcowych dowiadujemy się, że Angielki prawa wyborcze uzyskały w 1928 roku. Dziesięć lat po przyznaniu ich Polkom. Twórcy filmu pokazują, kiedy ta kwestia została rozstrzygnięta w poszczególnych państwach. Ostatni zapis dotyczy 2015 roku i kobiet w Arabii Saudyjskiej, które zapewniono, że prawa… dostaną(?)

„Sufrażystka” to film świetnie zrobiony od strony warsztatowej i to na pewno ogromna zasługa reżyserki - Sarah Gavron, w którym udało się uniknąć zbędnego patosu i wzniosłości. Jego głównym atutem jest bardzo dobra gra aktorów i dotyczy to praktycznie wszystkich postaci. Film zmusza do refleksji…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

wybieram się na ten film, zachęcil mnie też ten tekst,
z malymi wyjątkami kobiety wciąż mniej zarabiają (na tych samych stanowiskach) co mężczyźni,
a rozmowy kobiet z tzw. "fachowcami" to droga orzez mękę, bo wg nich nadal mamy móźdżek a nie mózg

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałam okazje wzięcia udziału w pokazie specjalnym filmu „Sufrażystka” organizowanym przez DSKK. Na sali była przewaga kobiet. Film oglądałam w towarzystwie męża. Wspólne wyjście do kina „obciążone” było pewnym ograniczeniem. Otóż, ustaliliśmy, że ze względu na mecz ukochanej drużyny Zbyszka – Śląska Wrocław wychodzimy z sali już w trakcie napisów końcowych i nie wysłuchamy wypowiedzi zaproszonych panelistów. Zaraz po projekcji Zbyszek podjął decyzję, że jednak zostajemy. Każdy kibic Śląska Wrocław zrozumie, jaka to była z jego strony „heroiczna decyzja”.:):):) Był niezmiernie ciekawy opinii zaproszonych gości o filmie i nie tylko… To chyba wiele mówi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa jestem jak ten film odbierają mężczyżni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna recenzja, zachęca do pójścia do kina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.