Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176713 miejsce

Sukces Chrisa Harrisa w żużlowej GP Wielkiej Brytanii

Zwycięstwem Chrisa Harrisa zakończyły się zawody o Grand Prix Wielkiej Brytanii, rozegrane na Millenium Stadium w Cardiff. Żaden z Polaków nie zdołał zakwalifikować się do finału, w którym zabrakło też lidera klasyfikacji Nickiego Pedersena

Ponad 45 tysięcy widzów, zgromadzonych na Millenium Stadium w walijskim Cardiff, obejrzało niezwykle emocjonujące zawody o Grand Prix Wielkiej Brytanii. Do faworytów zaliczano Duńczyków Nickiego Pedersena i Hansa Andersena oraz obrońcę tytułu mistrza świata Australijczyka Jasona Crumpa. Polscy kibice liczyli na udane występy biało-czerwonych, którzy jednak w dotychczas rozegranych turniejach z tego cyklu nie odgrywają pierwszoplanowych ról.

Słaby początek biało-czerwonych

Inauguracyjny wyścig wygrał pierwszy z głównych kandydatów do zwycięstwa Andersen. Drugi na metę przyjechał triumfator poprzedniego GP, rozgrywanego w Danii, Andreas Jonsson, zaś stawkę zamknęli pupile miejscowych kibiców Scott Nicholls i startujący z dziką kartą David Howe. W drugim biegu wystąpili trzej reprezentanci Polski. Niespodziewanie najlepszym z nich okazał się Norweg z polskim paszportem Rune Holta. Tomasz Gollob i Wiesław Jaguś dali się jeszcze wyprzedzić Słoweńcowi Madejowi Zagarowi. - Tor jest bardzo dobrze przygotowany, nawierzchnia wygląda dużo lepiej niż wczoraj na treningu. Dobrze wystartowałem do swojego pierwszego wyścigu, co jest tutaj bardzo ważne. Udało mi się go wygrać i z tego bardzo się cieszę – przyznał na antenie Canal+ Holta

Zera Jagusia

W trzeciej gonitwie spotkali się lider klasyfikacji generalnej Nicki Pedersen i aktualny mistrz świata Jason Crump. Niespodziankę sprawił Chris Harris, który zapisał na swoim koncie trzy oczka, nie pozostawiając złudzeń obu faworytom. W drugiej serii wyścigów nadal słabo spisywał się Wiesław Jaguś. „Jagoda” zdecydowanie przegrał start i nie podjął próby walki na dystansie. Los kolegi z reprezentacji podzielił Tomasz Gollob, który nie był w stanie zagrozić rywalom. Nastroju polskich kibiców nie poprawił także Jarosław Hampel, który mimo dobrego wyjścia spod taśmy, został wyprzedzony przez wszystkich przeciwników. Po dwóch seriach startów dorobek biało-czerwonych nie napawał optymizmem. Jaguś i Hampel za każdym razem mijali linię mety na ostatnich pozycjach, Gollob zgromadził zaledwie jeden punkt, jedynie Holta ratował honor naszych reprezentantów.

"Wszystko się jeszcze może wydarzyć"

W swoim kolejnym występie doskonałym startem popisał się Hampel, który niezagrożony przewodził całej stawce aż do mety. - Poprzednie biegi miałam bardzo słabe i ciężko mi się jechało. Zmieniłem motocykl i od razu było inaczej. Wszystko się jeszcze może wydarzyć i na tym się koncentruję - nie ukrywał radości po swoim pierwszym udanym występie Polak. Ponownie czwarte lokaty zajęli Gollob i Jaguś, zaś trzecie zwycięstwo tego wieczoru zanotował bojowo jeżdżący Andersen. Fantastyczną walkę stoczyli w wyścigu dwunastym Crump i Nicholls. Australijczyk przez cztery okrążenia gonił swojego rywala, żeby skutecznym atakiem wyprzedzić go na linii mety. Po trzech seriach Gollob i Jaguś praktycznie stracili wszelkie szanse na awans do półfinałów. Trzy oczka w dorobku Hampela również nie gwarantowały udziału w decydujących wyścigach.

Przebudzenie Hampela

W trzynastej gonitwie doszło do groźnie wyglądającego upadku Andreasa Jonssona, który zahaczył o motocykl jadącego tuż przed nim Chrisa Harrisa i z całym impetem uderzył w bandę. Decyzją arbitra Szwed został wykluczony, lecz na szczęście nie odniósł żadnych obrażeń i mógł kontynuować występy w dalszej części zawodów. W kolejnym biegu rewelacyjnie spisał się Jarosław Hampel, który pokonał bezbłędnego dotychczas Hansa Andersena i zapisał na swoim koncie następną „trójkę”. Tor na Millenium Stadion w Cardiff nie przynosił szczęścia pozostałym reprezentantom Polski. Gollob i Jaguś ponownie zameldowali się na mecie na ostatnich pozycjach i ostatecznie pogrzebali swoje szanse na udział w półfinałach. - Nic wielkiego się nie dzieje, nie mogę sobie poradzić z tą nawierzchnią. Będę jeszcze próbować w ostatnim biegu, ale dzisiaj nie jest mój dzień – nie potrafił ukryć swojego rozczarowania Gollob. Przyznał, że dysponuje tym samym sprzętem, na którym zdobył czwarte miejsce w Grand Prix Danii. W ostatnim wyścigu fazy zasadniczej Hampel
zdobył zaledwie jedno oczko, lecz dzięki dwóm wcześniejszym zwycięstwom, zapewnił sobie awans do dalszej części rywalizacji.

Upadki duńskich faworytów

Tuż po starcie do pierwszego z biegów półfinałowych na tor upadł Andersen. Powtórkę, rozgrywaną w pełnym składzie, wygrał Crump przed Hancokiem, zaś Duńczyk minął linię mety jako trzeci i zaprzepaścił szansę na zwycięstwo w zawodach. W kolejnym półfinale zaprezentował się Jarosław Hampel. Również i ten wyścig został przerwany, gdyż z nawierzchnią zapoznał się tym razem Nicki Pedersen. Drugie podejście, z udziałem trzech żużlowców, zakończyło się zwycięstwem Leigha Adama, który wyprzedził zawodnika gospodarzy Chrisa Harrisa. Jarosław Hampel, po doskonałym starcie, wysunął się na prowadzenie, lecz na kolejnych okrążeniach stracił czołową pozycję i mógł pakować sprzęt przed powrotem do kraju.

Fenomenalna walka w finale

Ostatnia gonitwa wieczoru zakończyła się sukcesem pupila brytyjskiej publiczności Chrisa „Bombera” Harrisa. Kolejność w tym niezwykle emocjonującym wyścigu zmieniała się, jak w kalejdoskopie. Najlepszy start zanotował Greg Hancock, a tuż za jego plecami trwała zacięta walka pomiędzy Harrisem i Crumpem. Na ostatnim okrążeniu Brytyjczyk, który zdołał uporać się z aktualnym mistrzem świata, rzucił się w pogoń za prowadzącym Amerykaninem i, dzięki ambitnej jeździe, minął go tuż przed metą. - Nie martwiłem się o punkty, walczyłem w każdym wyścigu, żeby pokazać się tutaj z jak najlepszej strony. Wyszło tak, jak wyszło – cieszył się zwycięzca zawodów o GP Wielkiej Brytanii.
- Wierzyłem, ze mogę tu wygrać, lecz ten chłopak wykonał fenomenalną robotę i jechał do samego końca. Być w finale to jedno, a wygrać to drugie – komentował na gorąco Hancock. - To był ciężki wieczór, męczyłem się w moich pierwszych wyścigach. Cięgle jeszcze zachowuję szanse na obronę mistrzowskiego tytułu – przyznał Crump. Na czele klasyfikacji generalnej nadal znajduje się Nicki Pedersen, który o 11 oczek wyprzedza Leigha Adama.

Wyniki zawodów o GP Wielkiej Brytanii:
1. Chris Harris (Wielka Brytania) – 20 (3,2,2,2,3,2,6),
2. Greg Hancock (USA) – 17 (0,3,3,3,2,4),
3. Jason Crump (Australia) – 15 (1,1,3,2,3,3,2),
4. Leigh Adams (Australia) – 14 (1,2,3,3,2,3,0),
5. Hans Andersen (Dania) – 13 (3,3,3,2,1,1),
6. Nicki Pedersen (Dania) – 12 (2,3,2,3,2,w),
7. Scott Nicholls (Wielka Brytania) – 9 (1,1,2,2,3,0),
8. Jarosław Hampel (Polska) – 8 (0,0,3,3,1,1),
9. Antonio Lindbaeck (Szwecja) – 7 (3,2,1,1,0),
10. Bjarne Pedersen (Dania) – 7 (2,3,1,1,0),
11. Andreas Jonsson (Szwecja) – 5 (2,1,1,w,1),
12. Matej Zagar (Słowenia) – 5 (2,0,1,0,2),
13. Rune Holta (Polska) – 5 (3,1,0,1,0),
14. David Howe (Wielka Brytania) – 4 (0,2,0,1,1),
15. Tomasz Gollob (Polska) – 3 (1,0,0,0,2),
16. Wiesław Jaguś – 0 (0,0,0,0,0)

Klasyfikacja generalna po 5 rundach GP:
1. Nicki Pedersen (Dania) – 86,
2. Leigh Adams (Australia) – 75,
3. Greg Hancock (USA) – 67,
4. Hans Andersen (Dania) – 67,
5. Chris Harris (Wielka Brytania) – 56,
6. Jason Crump (Australia) – 53,
7. Andreas Jonsson (Szwecja) – 38,
8. Tomasz Gollob (Polska) – 36,
9. Jarosław Hampel (Polska) – 34,
10. Scott Nicholls (Wielka Brytania) – 30,

11. Wiesław Jaguś (Polska) – 29,
13. Rune Holta (Polska) – 27,
18. Sebastian Ułamek (Polska) - 6

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Łał, witaj Moniko! Hurra!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.