Facebook Google+ Twitter

Sukces dziennikarza! Niebezpieczna studzienka zabezpieczona

W poniedziałek 6 października, około godziny 18, otwarta studzienka na ulicy Nowodworskiej na warszawskiej Białołęce, została w końcu zabezpieczona metalowym deklem. O sprawie poinformowała Piotra Andrzejaka warszawska straż miejska. To kolejny sukces autora pokazujący, że wystarczy odrobina spostrzegawczości i chęci, by pomagać lokalnym społecznościom.

Niedziela, 5 października
Według pracowników warszawskiego MPWiK, takie zabezpieczenie jest wystarczające / Fot. Piotr AndrzejakOd kilku miesięcy przy ul. Nowodworskiej, na warszawskiej Białołęce, praktycznie przy samej jezdni straszy otwarta studzienka kanalizacyjna.

Jakiś czas temu miejsce zostało zabezpieczone barierką. Tylko czy to jest prawidłowe zabezpieczenie? Możliwe, że władze dzielnicy czekają, aż ktoś wpadnie do tej studzienki i wtedy sprawą zajmie się policja i prokuratura. A może władze dzielnicy Białołęka czekają, aż sprawą zajmą się dziennikarze, co też czynię. I zobaczę ile czasu potrzeba na prawidłowe zabezpieczenie tej studzienki.

Z informacji jakie uzyskałem w warszawskich wodociągach od rzecznika tej firmy, pierwsze zgłoszenie o tej studzience wpłynęło do MPWiK już 13 kwietnia 2008 r. od warszawskiej straży miejskiej. Stołeczne wodociągi powiadomiły właściciela studzienki wodomierzowej, by ją prawidłowo zabezpieczył.

Wnętrze niezabezpieczonej studzienki / Fot. Piotr AndrzejakZabezpieczenie tego typu studzienek należny do odbiorcy wody, reguluje to Uchwała Nr LXIX/2064/2006 Rady miasta stołecznego Warszawy z dnia 27 lutego 2006 r.

Poniedziałek, 6 października

Skontaktowałem się z warszawską strażą miejską z prośbą o wyjaśnienie dlaczego przez tak długi czas nie podjęli żadnych kroków prawnych w tej sprawie. Mam tylko skromną nadzieję, że pani rzecznik warszawskiej straży miejskiej nie będzie czekała 6 miesięcy z odpowiedzią w tej bulwersujące sprawie. A może władze Warszawy wyciągną jakieś konsekwencje służbowe w stosunku do podległych im funkcjonariuszy?

Na miejscu zjawił się patrol Straży Miejskiej / Fot. Piotr AndrzejakReakcja warszawskiej straży miejskiej była błyskawiczna, ale dopiero po mojej interwencji u pani rzecznik. W rozmowie telefonicznej Wiadomości24.pl z panią Agnieszka Dębińską-Kubicką, rzecznikiem prasowym warszawskich strażników miejskich, dowiedzieliśmy się, że wcześniej funkcjonariusze straży miejskiej kilkukrotnie internowali w tej sprawie w MPWiK, jak widać bezskutecznie.

Pani rzecznik poinformowała Wiadomości24.pl, że w stosunku do funkcjonariuszy, którzy nie dopilnowali Dopiero po mojej interwencji prawidłowo zabezpieczono niebezpieczna studzienkę / Fot. Piotr Andrzejakobowiązków służbowych zostaną wyciągnięte konsekwencje. Po rozmowie z panią rzecznik na miejscu zjawił się patrol straży miejskiej i tylko miejmy nadzieję, że jak szybko zjawił się patrol strażników tak szybko zostanie zabezpieczona ta studzienka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Piotrek kolejna udana Twoja interwencja, szkoda że tak daleko od Sieradza, ale widocznie jesteś też potrzebny w Stolicy, tylko nie zapomnij o Sieradzu. Z pozdrowieniami Krystyna Ś

Komentarz został ukrytyrozwiń

plusik na początek,chciałam napisać kilka słów na temat tego artykułu i człowieka który porównuje brak płyty na chodniku do nie zabezpieczonej studzienki;więc studzienka jest dość głęboka i wpadając do niej,uderzając głową nie fortunnie,można się zabić lub bardzo pokaleczyć,połamać np;nogi itp. Więc mam prośbę do Grzegorza,zanim coś napiszesz to przemyśl to,bo brak płyty a studzienka to dwie różne sprawy! Mam dwóch wspaniałych synów i nie wyobrażam sobie by takie studzienki mogły by być nie zabezpieczone,to jest zagrożenie dla przechodniów i bawiących się w pobliżu małych dzieci.Pozdrawiam serdecznie!!!1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzesiek powiem tak, powinieneś przejrzeć wcześniejsze wydania tej gazety czy coś pisali o chodnikach, a może komuś w tej redakcji było na rękę aby nie publikować tego tematu?, ja bym nie odpuścił, jestem z charakteru bardzo uparty, i nie staje w połowie drogi. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widać to był skuteczny sposób, bo inne nie dały efektu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie odpowiem wam w bardzo prosty sposób, czy jest sens umieszczać tego typu materiały na pierwszych stronach, w lutym tego roku zająłem się tematem dróg w Sieradzu, interwencje mieszkańców były nieskuteczne dopiero interwencja moja i ukazanie się artykułu doprowadziły do naprawiania dziur w drogach, co do Ciebie Grzegorzu,czyżby w wiadomościach24 wyrzucono Ci materiał do kosza o dziurach w chodniku, wiec nie miej do nikogo pretensji że pisze o studzienkach, nie pozwolę aby osoby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo lekceważyły swoje obowiązki, będę o tym pisał i napiętnował. Pozdrawiam Piotr Andrzejak, nie lubiący, nie zakrytych studzienek kanalizacyjnych

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja je rozumiem doskonale

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ dla autora art. choć jeden plus to za mało

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyżbyś myślał, ze autor sam dał taki tytuł artykułu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

komentarz jest jak najbardziej na miejscu.. to dalsze spojrzenie na temat..ewentualnośc tego co by sie mogło stac dalej gdyby studzienka pozostala kolejne miesiąca w takim stanie jak była..nigdy nie wiesz co cie moze spotkac i czy bezmyslnośc czy czyjes zaniedbania obowiązków nie doprowadza do tragediii więc temat z pozoru jest tylko błahy i sytuacje takie to nie temat tylko lokalny..takie sytuacje zdarzają sie wszedzie..masz żal do Redakcji to wyjaśniaj z Redakcja

Komentarz został ukrytyrozwiń

szkoda czasu na dyskusje z ignorantami tematu..jak kiedys z powodu czyjeś lekkomyślności zostaniecie niepełnosprawnymi to tez pomyślicie..bo jeśli stracie życie to będzie za póżno na myślenie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.