Facebook Google+ Twitter

Sukces - podstawa zarzutu, czyli jak zorganizować konkurs blogerski

Jeśli kandydat w wyborach zachęca do głosowania na siebie, nikt się temu nie dziwi. Ot, zwykła kampania. Inaczej jest w konkursie na najlepszego blogera. Tu sukces może się okazać przyczyną zarzutów. Ustalmy więc kryteria, jakie wszyscy mogliby zaakceptować.

 / Fot. Katarzyna KaczmarekZarzuty o jakich wspominam padły pod adresem platformy Kontrowersje.net, której blogi odniosły zwycięstwo w przeprowadzonym przez Wiadomości24.pl konkursie Bloger 2009 Roku. Na Antywebie można było wręcz przeczytać o rzekomych manipulacjach. Oberwało się też W24.pl. Za co? Za to, że zakwalifikowaliśmy do konkursu blog o wątpliwej wartości, który jednak dostał 550 głosów i daleko z tyłu zostawił Antyweba z jego 106 głosami.

Z krytycznych głosów przebija jeden ton - liczba uzyskanych głosów nie jest najważniejsza w zestawieniach. A co jest najważniejsze? Oczywiście - wartość wpisów na blogu. Z tym zgodzić się nietrudno. Ale jakie przyjąć w tym przypadku kryterium porównania? W tegorocznym konkursie Wiadomości24.pl decydowała liczba oddanych głosów (ogółem było ich ponad 10 tysięcy). Tak w pięciu konkursowych kategoriach (Polityka, Życie, Kultura i media, Internet i technologie oraz Fotoblog), jak i w głosowaniu na Blogera 2009 Roku. Głosowanie w kategoriach konkursowych było otwarte dla każdego. Najlepszego blogera roku mieli zaś wybrać spośród siebie blogerzy startujący w konkursie.

Głosy, tylko czyje?

Krytykom takie kryterium nie przypadło do gustu. Szkoda, że głosy niezadowolenia rozległy się dopiero po zakończeniu głosowania, gdy tytuły były już przyznane. Szkoda, że dyskusja nie rozpoczęła się wcześniej. Czy zamiast oddać głos blogerom z góry powinniśmy postawić na osoby z zewnątrz? To już czwarta edycja naszego konkursu blogerskiego, towarzyszącego konkursowi na Dziennikarza Obywatelskiego Roku. Przypominam więc tylko dla porządku, że był rok, gdy najlepsze blogi w tym konkursie wybierała kapituła złożona z ekspertów. To się blogerom nie spodobało, zmieniliśmy więc regulamin i odtąd decydują oddane głosy.

Od wczoraj, od ogłoszenia wyników, czytam, że daliśmy się wykorzystać Kontrowersjom.net, że firmowaliśmy coś, czego nie powinniśmy, że zorganizowana akcja oddawania głosów "na swoich" jest czymś złym. Nie zgadzam się. Sukces w postaci tytułu Bloger Roku 2009 dla Matki Kurka i wiele premiowanych miejsc w pięciu kategoriach konkursowych to nie wynik manipulacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

Łukasz,
Nie zgadzam się. Oczywiście wygrał ten który był lepszy w głosowaniu ale zwycięzcy portal kontrowersje.net wykorzystały luki w regulaminie do włanych celów.

Portal kontrowersje.net coraz bardziej działa jak jakaś sekta. Piotr Wielgucki (Matka Kurka) stara się usuwać z portalu niepokornych blogerów, a ci co zostali to jego wierni żaołnierze, "mięso armatnie" jak czesto mówi sam Wielgucki.

Szkoda że nie czytałeś jak Piotr Wielgucki namawiał do głosowania w konkursie Onetu i konkursie Wiadomości24 - oskrżał swoich czytelników o lenistwo, upominał ich, żalił się, płakał, a nawet straszył że sprzeda portal kontrowewrsje.net na allegro jak będą "niegrzeczni" i nie będą się go słuchali (odbyła się nawet aukcja na allegro licytująca portal kontrowersje.net). Po tych płaczach i groźbach blogerzy tłumnie zrobili to co Wielgucki chciał i zostali jego "mięsem armatnim".

OK. Regulaminu nie złamali. Ale widać już że regulamin jest zły, bo promuje sekciarskie podejście do głosowania... Regulamin nie promuje dobrych blogów, ale tych co potrafią wokół siebie zebrać rzeszę bezkrytycznych fanatyków.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.03.2010 08:58

Szczerze mówiąc nie rozumiem głosów krytyki. Wygrał ten, kto był lepszy w głosowaniu i tyle. Ja też startowałem jako uczestnik - bloger spoza portalu link Nie udało mi się zdobyć żadnej nagrody, ale i tak jestem zadowolony. Zdaję sobie bowiem sprawę, że każde takie uczestnictwo to jest własnie darmowa reklama dla mojego bloga. I po każdym takim konkursie (niezależnie od wyniku) zwiększa się liczba odwiedzających moją stronę. Poza tym dzięki uczestnictwu w gali poznałem osobiście znanych dziennikarzy i już to jest dla mnie dostateczną nagrodą. A zwycięzcom gratuluję, bez dyskusji o poziomie blogów, bo... po prostu nie wypada.

Pozdrowienia dla wszystkich!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto.
Proponuję jednak skupić się na społeczności link w pierwszej kolejności a może za kilka lat gdy powstaną podobne portale wspólnie walczyć pomiedzy nimi tymi "społecznościami" o palmę zwycięstwa.
Żeby startować w kategorii "blog" w pierwszej kolejności link powinien mieć taką "opcje" jak blog-link , wówczas powstała by społeczność "blogowiczów" link i wówczas możemy stawać w szranki ze społecznością "kontrowersji" i podjąć walkę "zwolenników".
Tak to już jest na tym świecie że każda "społeczność portalowa" będzie za "swoimi" i wygra liczniejszy nie koniecznie "wybitniejszy".
W kwestii "blog" nie wyobrażam sobie "zderzenia" z ONET.PL i takimi tuzami jak KORWIN i PALIKOT - dlatego trzeba się zastanowić jaki to ma sens??????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarku, nie zamykajmy sie w ramach jednego portalu DO - trzeba sobie podnosić poprzeczkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowni dziennikarze obywatelscy link
Nie znam żadnego konkursu na świecie , który można by zaliczyć do „uczciwego” a tym bardziej „obiektywnego” , dlatego proponuję nie „rwać szat” gdyż nie ma to jakiegokolwiek znaczenia i sensu.
Dziennikarstwo obywatelskie ma całkowicie inne przesłanie i misję jaką powinno spełniać w „społeczeństwie obywatelskim”. Wszelkiego rodzaju dzielenie , różnicowanie , wyróżnianie w tym segmencie „pisarstwa społecznego” działa tylko li na szkodę tej jakże potrzebnej inicjatywie społecznej.
Dlatego uważam że organizowanie tego konkursu jest w ogóle nie potrzebne , a jeżeli już ktoś czuje taką potrzebę to powinien się sam zgłosić do niego i w gronie tych , którzy w nim uczestniczą głosować na "najlepszego z najlepszych" w danej kategorii.
Unikniemy w tym wypadku „manipulacji” gdyż w każdej kategorii głosują tylko i wyłącznie uczestnicy konkursu pomiędzy sobą na dziennikarza „najlepszego z najlepszych” z każdej z kategorii.
Proponuję zrobić kilkanaście kategorii i tych kilkunastu wówczas wybranych „demokratycznie” tworzy „kapitułę” i ta "szanowna kapituła" może zorganizować głosowanie na „dziennikarza obywatelskiego roku” danego portalu w tym wypadku ------ link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Konkurs Do 2010 bez udziału blogerów. Blogerzy mają inne konkursy.
Jest kilka dziedzin dziennikarstwa, na których należało by się skupić - sport, fotografia, wiadomości lokalne, recenzje książek, kino, kulinaria ... sporo tego, nie będę wszystkich wymieniała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

przepraszam za literówki.;((

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ilono filip, moja apropozycja jest odwrotna. zgłaszamy kandydatiry, potem kapituła wyłania nominacje najlepszych, a następnie głosują internauci.
I to jest plebiscytowe wyłanianie zwycięzców.

natomiast drugie to my AUTORZY zgłaszamy kandydatów z których to kapituła wybierze najlepszego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie należy płakać nad rozbitą szklanką. Mądrość innych wykorzystać, a nie tępić.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drodzy! Powoli trzeba rezygnowc z zapalczywości i studzic wlasne oraz cudze emocje. Każdy z nas ma własne przemyslenia, wlasne argumety za albo przeciw. Dobrze, ze sie pojawiaja, ze nie boimy sie swoich pogladów prezentować. dzięki temu jest nadzieja, że za rok będziemy znoww brali udzial w konkursie na Dziennikarza Roku lub Blogera Roku. Tylko że to będzie zupelnie inny konkurs. Lepszy i zaszczytniejszy! W ktorym honorem będzie zwyciezac, a i przgrywac nie będzie żal. Serdecznosci i ukłony dla Wszystkich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.