Facebook Google+ Twitter

"Sukces się wykuwa" - Kinga Rusin o dążeniu do celu

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-10-08 16:48

Kinga Rusin - jedyna polska dziennikarka akredytowana przy tegorocznych Oscarach. Autorka wielu reportaży i wywiadów na wysokim poziomie. Kobieta sukcesu? Jak mówi - "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".

Kinga Rusin w marcu była gościem specjalnym "Tygodnia Kobiet Sukcesu", gdzie brała udział w panelu dyskusyjnym dotyczącym humoru jako narzędzia do rozwiązywania konfliktów w biznesie. Czy jest potrzebny i jak go wykorzystać. O humorze i sukcesie samym w sobie, opowiadała Piotrowi Polokowi.

Piotr Polok: Czy humor to sposób na maskowanie problemu?
Kinga Rusin: To wszystko zależy od sytuacji. Są takie, kiedy możemy zamaskować jakąś niepewność albo wpadkę . Jednak są takie sytuacje, kiedy to wcale nie pomoże. I zgadzam się z tym, co zostało tutaj dzisiaj powiedziane. Humor i dowcip to są bardzo kontrowersyjne narzędzia, których używamy w komunikacji biznesowej. Bo w życiu przydają się zawsze i w każdej sytuacji, ale w biznesie trzeba uważać. To może być broń obosieczna, która może nas ugodzić i zamknąć możliwości dalszych rozmów, jeśli nasz dowcip zostanie źle odebrany.

Ważny jest też humor sytuacyjny, na przykład w telewizji...
W ogóle w telewizji humor sytuacyjny jest taką rzeczą, na którą się czeka. I zawsze powinno się go wykorzystywać. Dlatego ja lubię programy na żywo, bo wtedy jest łatwiej o taki humor. Nie można go wyciąć ani od niego uciec. Trzeba po prostu błyskawicznie zareagować i to zawsze odbrązawia wszystkich ludzi. Wtedy też program jest bliżej widza. Wszystkim nam zdarzają się wpadki, przejęzyczenia, pomyłki i to w telewizji cudownie funkcjonuje. Oczywiście nie w przesadnej dozie, ale od czasu do czasu. I myślę, że właśnie na takie rzeczy ludzie po prostu czekają. I to jest sukces.

A czy Pani zdaniem jest jakiś sprawdzony przepis na sukces?
Zmartwię wszystkich, którzy uważają, że ludzie sukcesu to są dzieci szczęścia.
Ja uważam, że sukces się wykuwa i to jest bardzo ciężka praca. Naprawdę niewiele jest takich osób, a przynajmniej ja nie znam takich osób, które osiągnęły jakiś wielki sukces w Polsce czy na świecie, które dostały ten sukces w prezencie od losu. Także albo się na sukces pracuje, albo się go nie ma. Jeżeli ktoś będzie czekał na przypadek to się po prostu nie doczeka. I ten sukces minie go i trafi do osoby obok, która po prostu pracowała.

A Pani już osiągnęła sukces czy dalej do niego dąży?
To zależy z jakiej perspektywy się na to patrzy. Z perspektywy studenta, który siedzi na sali wykładowej SGH to pewnie osiągnęłam już sukces. A na przykład z perspektywy właściciela Google'a jestem nikim. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W lutym przyszłego roku będę obchodziła dwudziestolecie pracy w telewizji. Pracowałam też w radio, pisałam artykuły, prowadziłam programy na żywo, pracowała w newsach. Mnóstwo rzeczy zrobiłam, czuję się spełniona,
ale wiadomo, że człowiek, który się rozwija chce robić coraz to nowe rzeczy. I ja chce robić coraz to nowe rzeczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.