Facebook Google+ Twitter

Sukcesy ministra Drzewieckiego?

"Spojrzę w oczy dzisiejszym oszczercom" - tak, już były minister sportu i turystyki żegnał się na konferencji prasowej. Czy patrząc w lustro, w swoje własne oczy, a nie na "oszczerców", ma sobie cokolwiek do zarzucenia?

Na wstępie warto zaznaczyć, że był on jednym z najbardziej zaufanych ludzi premiera Donalda Tuska, któremu, po choćby w miarę udanej organizacji EURO 2012, wróżono sporą popularność i walkę o jedno z kluczowych stanowisk w PO, a może i w państwie. EURO 2012 miało być dla Drzewieckiego trampoliną do dalszych sukcesów, a całkiem możliwe, że stanie się jego politycznym grobem.

Zwłaszcza, że rząd, traktujący sprawę organizacji EURO 2012 nad wyraz prestiżowo, chcący za wszelką cenę przy tej okazji "dobrze wypaść", nie może sobie pozwolić na żadne skandale. Zwłaszcza tak poważne, jak zarzut lobbowania (często, może słusznie, utożsamiany z zarzutem korupcji) za interesem komercyjnych firm, a przeciwko interesom państwa. Dlatego całkiem prawdopodobne, że sprawę afery hazardowej PO będzie chciała jak najszybciej, i na jak najdłużej, usunąć z debaty publicznej. Łącznie z samym ministrem.

A wracając do postaci Drzewieckiego - jak przebiegała jego ministerialna działalność?
Zwłaszcza jak realizował strategiczne cele, stojące obecnie przed ministerstwem?

Już od samego początku mając, trzeba przyznać, przed sobą bardzo ambitne zadanie, minister nie zachwycał ani skutecznością podejmowanych działań, ani też pomysłami na sama organizację EURO. Koordynacja przygotowań z innymi resortami (bo przecież to, w jakim stanie będzie infrastruktura komunikacyjna, dla sukcesu EURO ma kluczowe znaczenie) także przebiegała bardzo słabo. Ani nasze drogi, ani tym bardziej PKP nie są w stanie nawet zadowalającym.

Sama promocja EURO 2012 i rozmachem, i jakością także przedstawia się dość mizernie. A przecież Drzewiecki była także ministrem turystyki, a mistrzostwa to znakomita okazja, by nie tylko ściągnąć do naszego kraju jak najwięcej turystów, ale przede wszystkim, by wypromować Polskę na arenie międzynarodowej. Nie jako brudne, niewiele znaczące peryferie Europy, ale jako nowoczesny kraj, liczący się w Europie, przynajmniej tej Środkowo-Wschodniej. Jakie wrażenie wywiozą z naszego kraju dziesiątki tysięcy zagranicznych gości i kibiców, patrząc na obecny stan infrastruktury, zwłaszcza pociągów, lepiej nie myśleć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Podpisuję się pod całością. Nie mogę zapomnieć wyczynu sportowego w dyscyplinie ignorowania Polaków. Jego wyczyn to niedopuszczenie Siatkarzy na dekorację do Prezydenta. Zepsuł, swoją nienawiścią, wielkie święto, jakie zafundowali Polakom Siatkarze, zdobywając Mistrzostwo Europy. Nie często się zdarza, aby Polacy, niezależnie od politycznych ukierunkowań, mogli chwycić się za ręce i razem radować. Nie radowali się razem, bo musieli się opowiadać, czy Drzewiecki zrobił dobrze, czy Dzrewiecki zrobił źle. Jednym słowem, zadbał o podtrzymanie konfliktu, nawet, przy święcie, nie licząc się z rzeszą fanów tego sportu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

brawo!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry tekst, jasno trafnie sformułowane myśli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.