Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20010 miejsce

Suknie ślubne według amerykańskiej projektantki Joan Shum. Wywiad

Sama projektuje i szyje swoje suknie. Używa jedwabiu, satyny z domieszką francuskiej koronki, jednak najważniejszą rolę w jej kolekcjach spełnia gorset.

Love In The Mist / Fot. Joan ShumJoan Shum to amerykańska projektantka pełna pasji do życia i do zajęcia, którym się zajmuje. Dzięki siostrze znalazła swoje powołanie w… projektowaniu niestandardowych sukien ślubnych. Jak sama mówi, wymagają one od panien młodych poświęcenia i budżetu (ceny kształtują się od 1,700 do 7 tys. dolarów). W rozmowie z Wiadomościami24.pl opowie nie tylko o swojej pracy.

Powiedz, kim są twoje klientki?
- To kobiety, które nie boją stać się kimś innym. Definiują siebie jako kreatywne, unikatowe indywidualistki. Zdaję sobie sprawę, że moje suknie nie są dla każdej kobiety. Sam gorset ma 22 fiszbiny ze stali oraz sznurowane tyły. Panny młode raczej stronią od takich trudności. Moje panny młode muszą zrozumieć, że gorsety są sztywne i ograniczają ruchy. Jednakże sylwetka wygląda w nich oszałamiająco i na pewno docenią wysiłek w dniu ślubu.

Lady Catherine / Fot. Joan ShumTrudno nosi się taki gorset?
- Absolutnie! Jednakże cudowną rzeczą w gorsetach jest to, że doskonale dopasowują się do sylwetki i panna młoda decyduje, jak mocno chce go zawiązać. 22 fiszbiny pomagają ukształtować ciało, podkreślając piękną sylwetkę.

Po skończeniu The Fashion Institute of Merchandising and Design oraz 10 latach doświadczenia pracy w modzie, postanowiłaś projektować suknie ślubne. Co Cię do tego skłoniło?
- Gdy pracujesz w różnych firmach od tak dawna i pomagasz przy projektowaniu ciągle tych samych rzeczy, zaczynasz wypalać się z kreatywności. Potrzebowałam się od tego uwolnić, znaleźć swoja niszę. W tym samym czasie, moja siostra zaręczyła się i zapytała czy nie zaprojektuję jej sukni ślubnej. To było to! Projektowanie sukni dla mojej siostry dało mi poczucie sensu w stosunku do mojej miłości do sztuki, kostiumów, pięknych rzeczy. Mogłam w końcu puścić wodze fantazji, kreatywności, dramatyzmu. Poczułam się spełniona, realizując projekt od początku do końca. Tak to się zaczęło.

Czy zatem możesz powiedzieć, że Twoja praca stała się Twoją pasją?
- I tak i nie. Nie mogę powiedzieć, że moja praca jest moją pasją, ponieważ mam wiele pasji: podróżowanie, tango, moda, muzyka, sztuka, mój pies, mój partner:) od 15 lat właśnie projektowanie sukien ślubnych. Mogę spokojnie powiedzieć, że moja praca daje mi przyjemność. Naturalnie pasja bierze udziału w mojej pracy, ale najważniejsze jest przeżywanie mojego życia w miłości do niego, mojej rodziny, przyjaciół i mojego psa.

White Blossom / Fot. Joan ShumCo Cię inspiruje?
- Hmmm… trudno określić. Inspirują mnie znani projektanci haute couture, moda uliczna, styl vintage, kostiumy, magazyny z modą, materiały. Co jest najśmieszniejsze, nigdy nie wzorowałam się na innych projektantach sukien ślubnych. Właściwie to projektuje, to co chcę i to, co chciałabym nosić.

Skąd pomysł na połączenie nowoczesnego stylu ze stylem retro?
- Po prostu kocham gorsety! Szczególnie najbardziej interesującą częścią jest wykończenie przodu. Na ślubach zawsze odwracam za nimi :) Panny młode to lubią! Jeśli spojrzysz na moją kolekcję zauważysz, że styl retro jest osadzony w nowoczesnych czasach. Uważam, że, jeśli chodzi o ślubne suknie, panny młode szukają klasycznego wyglądu. To co lubię robić, to urozmaicić to małym drobiazgiem - ożywić, np. malując wzór, podkreślając wykończenia na przodzie gorsetu.

Z Twoich pomysłów, którą suknię najbardziej lubisz?
- Jednym z lubianych przez mnie okresów, są lata 60. Uwielbiam uroczy styl z prostymi liniami. Dlatego mogę powiedzieć, że White Blossom jest moją ulubioną suknią z mojej kolekcji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Matt
  • Matt
  • 21.12.2010 16:03

Niektóre świetne, inne mniej.

Ale to mnie rozbawiło: "cudowną rzeczą w gorsetach jest to, że doskonale dopasowują się do sylwetki i panna młoda decyduje, jak mocno chce go zawiązać. 22 fiszbiny pomagają ukształtować ciało, podkreślając piękną sylwetkę"

Litości :) Od pewnego poziomu to sylwetka dopasowuje się do gorsetu, więc to "podkreślanie" to takie myślenie sprawcze trochę... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam czasem takie wrazenie, ze suknie ślube to temat rzeka...w sklepie jest ich duzo, czasem nie wiadomo co wybrac, krótkie, dlugie itp. w tym roku byly modne z tym ogonem (mnie sie odobiscie one nie zabardzo podobaja) ale kazdy ma inne gusta :)...fajny wywiad i fajne zdjecia :))
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kreowanie swojej osoby poprzez opakowanie jest takie samo, jak poprzez wszystko inne. Każda kobieta ma prawo wyglądać w dniu ślubu tak, jak sobie zażyczy. :)

Bardzo ciekawy wywiad, świetnie się czyta, a kreacje naprawdę urzekające. /5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Modele bardzo kobiece i mało banalne choć przy sukniach ślubnych często trudno zachować złoty środek. Wywiad ciekawy i przyjemnie się go czytało. Dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.