Facebook Google+ Twitter

Sumienie - nie każdy je posiada

Sumienie dokucza każdemu, kto je posiada. "Nic tak nie kusi człowieka jak wolność sumienia, ale nic też nie jest dlań tak bolesne" - Fiodor Dostojewski.

Jestem pewna, że każdy z nas był kiedyś świadkiem ataku histerii dziecka chorego np. na Zespół Downa lub autyzm. Jest to przykry widok, nie wiemy jak się w takiej sytuacji zachować. Są osoby, które naśmiewają się z chorych, potępiają ich, a nawet dręczą fizycznie lub psychicznie. To osoby, które - moim zdaniem - nie posiadają sumienia i nie potrafią dojrzeć w dziecku "tego czegoś", co chwyciłoby każdego za serce.

Chore dzieci są nieufne, wystraszone, niepewne świata i ludzi. Nie wiedzą, jak reaguje na ich widok przechodzeń, bo mają swój świat. Obserwator bez sumienia zazwyczaj dochodzi do wniosku, że takiego dziecka nie powinno się wychowywać. Potrafi powiedzieć, że dziecko ma Downa nie wiedząc, co mówi. A z jego ust płyną słowa, które są chamskie, a powinny być współczujące, mające jakiś sens.

Człowiek bez sumienia wymawia okropne wyrazy. Być może nie jest całkowicie świadomy tego, co robi, ale jakaś cząstka niego chce tak mówić. Chce podkreślić, że on jest zdrowy, pełen siły i witalności. I to jest zasadniczy błąd. Gdyby ten człowiek miał sumienie, nie wypowiedziałby zdań, które obraziłyby chorego. Nie śmiałby się z jego nieszczęścia, tylko próbowałby zrozumieć.

Ja, osobiście, widzę w naszym społeczeństwie ogromne problemy jeśli chodzi o kwestię sumienia. Moim zdaniem osoby bez sumienia nie uważały na lekcjach biologii, nie obchodzi ich inna osoba, tym bardziej chora.

Kolejnym problemem ludzi jest brak wiary. Nie wierzą oni w to, że gdy da się bezdomnemu trochę pieniędzy, jedzenie lub ubranie, to on będzie potrafił o to wszystko zadbać. Poznałam kiedyś historię bogatego lekarza. Stracił pracę, zaczął pić, stał się hazardzistą. Żona go zostawiła. Zastawił dom, samochód. I wylądował na ulicy.

Po kilku miesiącach życia pod gazetami zrozumiał swój błąd, a pomogła mu w tym pewna starsza kobieta. Podniósł się i stawił czoła codzienności. Gdyby nie ona, osoba posiadająca sumienie, były lekarz nie dostałby od losu drugiej szansy. To daje do myślenia.

Uważam, że każdy z nas ma coś na sumieniu. Może jest to mały występek, o którym już dawno zapomnieliśmy, ale kiedyś będziemy musieli za niego odpowiedzieć. Musimy zrozumieć, co zrobiliśmy nie tak i już dziś to zmienić, naprawić, bo następnej okazji nie będzie. Sumienie jest godne posiada dla ludzi, którzy tego chcą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Poruszyłaś ważny problem. W Polsce dzisiaj trudno o ludzi o wrażliwych. Z wyjątkiem okresów tragicznych, kiedy potrafimy być solidarni, na ogól trudno o ludzi o czułych sumieniach, gotowych do bezinteresownego działania na rzecz innych. Nasz kraj jest jeszcze na tzw. dorobku, w okresie, w którym wszystko przelicza się na pieniądze. Ludzie biedni lub średnio zamożni angażujący się w jakiekolwiek działania społeczne postrzegani są jako ...idioci. Widzę to np. w szkole na zebraniach rodziców. Kiedy dochodzi do wyboru przedstawicieli do rady rodziców wszyscy kulą się w ławkach aby tylko tego uniknąć. Bo wtedy kilka godzin w roku trzeba poświęcić innym, a można w tym czasie zarobić albo odpocząć. To taki drobny przykład. Najgorzej jest w czasie kampanii wyborczej. Zwolennicy poszczególnych opcji politycznych (choćby w sieci) okładają się nawzajem inwektywami. Nienawidzą się. Polityków mieszają z błotem. Przykład dają publicyści, dziennikarze a nawet ludzie uznawani za autorytety moralne Po tragedii smoleńskiej spotkałam się z przykładami kompletnej obojętności a nawet cynizmu. Są tacy, którzy potrafią opowiadać kawały o tej tragedii i śmiać się z nich. Cóż, "dziwny jest ten świat" jak śpiewał Czesław Niemen. Pozostaje nam ufać, że ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzyć w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim." http://www.google.pl/search?q=Dziwny+jest+ten+świat+czesław+Niemen&hl=pl&prmd=v&source=univ&tbs=vid:1&tbo=u&ei pamiętać o tym, że " ludzi dobrej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panno Izabelo - w artykule poruszony został temat ważny, rozległy i współcześnie raczej mało popularny.

Angielski poeta Samuel Butler (1612-1680) rzekł onegdaj, że "sumienie jest naprawdę dobrze wychowane, więc wkrótce przestaje mówić do tych, co nie chcą go słuchać". Innymi słowy wyrzuty sumienia można skutecznie zagłuszyć, co w naszych czasach jest praktyką raczej powszechną.
A nawet, jeśli człowiek nie lekceważy wewnętrznego głosu, który przestrzega go przed popełnieniem występku bądź wytyka mu już popełniony - sumienie każdego człowieka charakteryzuje się różną wrażliwością, jak i kształtowane jest na różnych wzorcach.
Niczym kompas, który teoretycznie powinien zawsze wskazywać północ, ale który jest podatny na działanie pobliskiego magnesu - sumienie może człowieka zawieść, naginając się pod wpływem różnych atrakcyjnych "magnesów", by rzeczy złe uznać za dobre i odwrotnie.
Ciekawie pisał o tym biblijny prorok Izajasz: "Biada tym, którzy mówią, że dobre jest złe, a złe jest dobre, którzy ciemność przedstawiają jako światło, a światło jako ciemność, którzy gorycz przedstawiają jako słodycz, a słodycz jako gorycz!" (Iz 5:20)
Może sumienie być nieczułe jak bliznowata tkanka, jak to ujął apostoł Paweł (2 Tymoteusza 4:2) w kontekście omawiania wpływu zwodniczych nauk. Nawiasem, do nauk takich zaliczył "zabranianie zawierania związków małżeńskich", w naszych czasach przybierające np. formę religijnego celibatu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.