Facebook Google+ Twitter

Super auto - sposób faceta na dowartościowanie się

Sportowe samochody, to konik każdego faceta. Mawia się nawet, że dobre auto jest przedłużeniem, o kilka centymetrów, pewnej męskiej części ciała.

Fot. Robert Kwiatek/Dziennik BałtyckiKażdemu z nas sukces kojarzy się z czymś innym. Dla jednych sukcesem jest skończyć studia i dostać wymarzoną pracę. Dla innych - założenie rodziny. Jeszcze inni sukcesem nazywają pracę na zmywaku gdzieś za kanałem La Manche.

Są jednak tacy, dla których jedynym marzeniem jest posiadanie własnego super szybkiego, wypasionego auta, na które będziemy mogli podrywać całe zastępy kobiet. Bo nie od dziś wiadomo, że auto działa na kobiety jak lep na muchy. Zastanawia mnie jedno, czy te wszystkie tzw. blaszki wiedzą, że auto to pewien sposób na dowartościowanie się, bo jeśli natura nie wyposażyła szczodrze, to trzeba to czymś innym sobie wynagrodzić, a nie od dziś wiadomo, że skóra, fura i komóra to ma branie.

Super samochód – kilka centymetrów więcej u mężczyzny

Miasta i miasteczka są zapchane zapaleńcami, którym na sam dźwięk widlastej „szóstki” drżą gacie, przyspiesza oddech, podnosi się ciśnienie krwi i to i owo bez względu na gabaryty się pobudza. Lecz niestety na taki luksus nie każdy może sobie pozwolić, więc dla większości pozostaje bujanie w obłokach. Jednak nie zawsze, bo czy dla większości przyszłość, to radziecki UAZ z wyciągarką? Otóż nie! Powiadam wam - każdy stary pierdziel po przeróbkach zyska wgląd Maserati, a jego właściciel wzięcie u kobiet godne Heńka Iglesiasa, czy Brada Pitta. Jednak rodzi się pytanie, jak to zrobić? Otóż Polak potrafi. Od dłuższego czasu zauważyłem, że mnóstwo przykładów porusza się po naszych nędznych drogach i wyciągając wnioski z obserwacji postanowiłem sporządzić idealny przepis na cudowne cztery kółka, które wierzcie albo i nie, mają sprawić, że zyskamy przychylność płci przeciwnej. Więc do dzieła.

Jak to się robić powinno, czyli krok po kroku

Najpierw od faceta z tatuażami, obwieszonego złotem jak choinka bożonarodzeniowa ozdobami, kupujemy za kilka tysięcy „używany samochód”. Gdyby okazało się, że niestety zostawia za sobą cztery ślady, pewnie da się zejść z ceny. Nowy nabytek oddajemy do lakiernika. Kolor to już rzecz gustu i upodobań właściciela, bardziej romantyczni mogą sobie sprezentować różowe cacko, które z pewnością zostanie zauważone w naszej szarzyźnie motoryzacyjnej. Z kawałka rynny dachowej wytrząśniętej gdzieś na śmietniku, ewentualnie w punkcie skupu złomu, konstruujemy końcówkę wydechu. Następnie wiertarką, (koniecznie wiertło 10 mm, przy mniejszym nie będzie pożądanego efektu) wywiercamy w tłumiku dwie, trzy dziury – autko zyska niepowtarzalny, basowy „sond”. Katalizator wywalamy, do gaźnika wsadzamy gwizdek – niech frajerzy myślą, że to świst turbosprężarki. Zawieszenie przerabiamy u znajomego kowala, tyłek do góry, przód do dołu, coś w stylu dragstera.

Teraz nadwozie. Auto musi się rzucać w oczy gapiów, i co najważniejsze niech im gula skacze z zazdrości. Cztery pary halogenów, na przemian w zderzaku, bo trzy to zdecydowanie za mało. Dodatkowy akumulator do zasilania na tylne siedzenie, bo raczej pasażerów wozić nie będziemy. Na dach obowiązkowo antena od cb-radia z różowa kulką, do bagażnika sprzęt koniecznie GŁOŚNO grający, bo może nie być nas widać ale słychać musi.

Ospojlerowanie, konieczne, aby nasz samochód przypominał prawdziwy bolid, jakim jeździ Robert Kubica. Obowiązkowo przyciemniamy szyby, na tylną naklejka z podobizną diabła, bądź któregoś z naszych polityków, bo jedni i drudzy z piekła rodem.

Wewnętrzne lusterko obwieszamy płytami kompaktowymi i maskotkami. Na masce malujemy płomienie, drzwi oklejamy motywem palm Bahama i z piskiem paska klinowego ruszamy na miasto, naszą super furą. A wtenczas kobiety same będą rzucać się na maskę naszego super auta.

W taki oto prosty sposób można sobie sprawić cacko, co będzie wzbudzało emocje wśród użytkowników drogi, nie ważne, jakie, ważne jest to, że będziemy widoczni, rozpoznawalni. I oczywiście kobiet nas będą bardziej kochały, a więc panowie, do dzieła!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Mirnal, wydaje mi się, że gdyby nie było zgody, w24 nie opublikowałyby tej fotki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super pisujemy z rzeczownikami razem. Supercena, superdziewczyna...
Fotka jest p. Kwiatka z Dziennika Bałtyckiego. Za zgodą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No ba- Polak potrafi :P tylko my umiemy tak ekonomicznie "kombinowac" :D ale chyba jednak wolałabym tabun nieświezych pań w tramwaju niz podróz takim wehikułem :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus migające lampki choinkowe jako niesamowita ozdoba przciągająca oczy gapiów (widziałam na własne oczy :D:D zyskujemy dość niesamowity efent!!). Ale masz rację - z kazdego złomu Polak potrafi zrobić COŚ, niedorównujące prawdziwemu BMU.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.