Facebook Google+ Twitter

Superpuchar Hiszpanii: zdetronizować Barcelonę

Dla hiszpańskich gigantów Superpuchar to najmniej ważne z najważniejszych trofeów, ale prestiż ich ponad 80-letniej rywalizacji zobowiązuje. Real musi zaatakować, żeby odrobić straty, Barcelona ofensywę ma we krwi - zapowiada się zacięty wieczór na Santiago Bernabeu.

 / Fot. PAP/EPA/JAVIER LIZON"Duma Katalonii", mimo chwilami przygniatającej przewagi, może być tylko umiarkowanie zadowolona po pierwszej połowie dwumeczu. Pokonała człapiący po boisku Real zaledwie jedną bramką. Pokonała Real nie wykazujący inicjatywy, pozbawiony swojego killera Pepe (zastępujący go Raul Albiol na tle starszego kolegi przypominał ministranta). Pokonała Real, który mimo swoich słabości wbił dwie bramki - autorem pierwszej niewidoczny jak nigdy Cristiano Ronaldo, druga to już efekt popisów Victora Valdesa, zresztą nie pierwszy gol sprezentowany przez barcelońskich bramkarzy w El Clasico.

Przebudzenie mistrza?

Real wystartował najgorzej od 11 sezonów. Na inaugurację z Valencią (1:1) jeszcze było widać w oczach piłkarzy iskrę, ale w niedzielę z Getafe (1:2) przeszli obok meczu. Jose Mourinho miał pretensje, że za łatwo oddali pole ubogim krewnym z Kastylii, którzy wcale nie zostali zmuszeni do najwyższego wysiłku, żeby zgarnąć komplet punktów.

Czy po sezonie, w którym "Królewscy" pobili wszelkie możliwe rekordy na gruncie krajowym, a hiszpańska cześć zespołu świętowała mistrzostwo Europy, nawet taki specjalista od motywacji jak Portugalczyk będzie miał problemy z natchnieniem zespołu? Skala jego irytacji na brak zaangażowania dorównuje chyba tylko gniewowi Izraela na irański program nuklearny.

Po raz pierwszy do jego dyspozycji będzie Luka Modrić, który imponującym wysiłkiem woli, niemalże silą wdzierał się na Santiago Bernabeu. Przez ostatnie półtora miesiąca Chorwat trenował indywidualnie (ostatni mecz rozegrał na Euro 2012), ale Mourinho zapewnia, że powrót nie powinien zabrać mu dużo czasu. Przyjście Chorwata to również kolejne (chyba już nikt nie liczy które) wotum nieufności dla Kaki, który nie zawsze mieści się w kadrze meczowej. Problemem jest to, że były pomocnik Tottenhamu w sposobie poruszania się po boisku łudząco przypomina Mesutha Özila. Pozycja Niemca, również dzięki jego dobrej współpracy z Ronaldo, wydaje się na dziś niezagrożona.

Dla Portugalczyka to już trzeci sezon w Hiszpanii. Wiadomo, że eksploatuje on mentalnie piłkarzy jak żaden inny trener na świecie. Do tego wymuszone względami marketingowymi tournee po świecie (od trzech lat na miejscem przygotowań do sezonu jest Los Angeles) sprawia, że piłkarze mają prawo czuć przesyt futbolu. Ale nie ma dla nich lepszego rywala niż Barcelona, żeby się odbudować. "W meczach dwóch tak wspaniałych zespołów może zdarzyć się wszystko" - powiedział Mourinho na konferencji prasowej przed meczem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.